
Unia Europejska podjęła decyzję o rozpoczęciu prac nad przyjęciem kolejnego państwa. Rozszerzenie wspólnoty może nastąpić już w 2028 roku. Kandydatem jest turystyczny raj, w którym euro obowiązuje od 24 lat.
Jak podaje Reuters, 22 kwietnia 2026 roku rozpoczęły się prace nad projektem traktatu akcesyjnego dla Czarnogóry. Kraj stara się o członkostwo od 2008 roku.
"To ważny krok na drodze do członkostwa w UE, wyraźne uznanie postępów Czarnogóry i zachęta do przyspieszenia reform" stwierdziła Marta Kos, komisarz Unii Europejskiej ds. rozszerzenia na X.
"Daje to również szansę na wyciągnięcie wniosków z poprzednich rozszerzeń i włączenie nowych, silniejszych zabezpieczeń w przyszłych traktatach akcesyjnych, aby zapobiec cofaniu się w zakresie praworządności i podstawowych wartości" – zadeklarowała polityczka ze Słowenii.
Czarnogóra ma bardzo burzliwą historię. Była częścią Jugosławii. Zmagała się z ogromnym kryzysem walutowym w latach 90. Obecnie jest to kraj ceniony przede wszystkim za piękne krajobrazy, zabytki na liście UNESCO i życzliwość mieszkańców.
Przełomowa decyzja Brukseli. Na liście wciąż 8 kolejnych państw
Ostatnim państwem, które przystąpiło do Unii Europejskiej, była Chorwacja. Miało to miejsce w roku 2013. Jeśli faktycznie Czarnogóra przystąpi do wspólnoty w 2028 roku, oznacza to pierwsze rozszerzenie od 15 lat.
Zobacz także
Warto dodać, że lista państw pragnących dołączyć do struktur UE jest dosyć długa. Poza Czarnogórą znajdują się na niej Albania, Bośnia i Hercegowina, Gruzja, Mołdawia, Macedonia, Serbia, Turcja i Ukraina.
Jak czytamy na stronie Unii Europejskiej, by móc dołączyć do struktur, kandydaci muszą oferować:
- stabilne instytucje gwarantujące demokrację, praworządność, prawa człowieka i ochronę mniejszości,
- funkcjonującą gospodarkę rynkową i zdolność do radzenia sobie z presją konkurencyjną rynku UE,
- zdolność do przyjęcia zobowiązań wynikających z członkostwa w UE, w tym zdolność do wdrażania całego prawa UE i przestrzegania celów Unii.
W Czarnogórze wszędzie zapłacisz w euro
Ostatnio rozszerzyła się strefa euro. Do wspólnoty dołączyła Bułgaria. Oznacza to, że w UE jest tylko 6 państw (w tym Polska), które nie korzystają z unijnej waluty. Istnieją też państwa, które są stowarzyszone ze strefą euro, a nie są członkami UE. Mowa tu o Andorze, Monako, San Marino i Watykanie. W przypadku Czarnogóry sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana, bo kraj korzysta z euro od ponad dwóch dekad. Wynika to z pragmatyzmu i nastawienia na integrację.
Na przełomie XX i XXI wieku w Czarnogórze środkiem płatniczym była niemiecka marka. Ta waluta przestała jednak mieć znaczenie wraz z wprowadzaniem euro w latach 1999–2002. Czarnogórskie władze zdecydowały się ponownie "podpiąć się" pod walutę obowiązującą w Niemczech i tak stanęło na euro, pomimo braku zgody ze strony wspólnoty. Stały dopływ gotówki gwarantuje przede wszystkim ogromny ruch turystyczny.
Warto jednak mieć na uwadze, że mówimy tu o jedynym oficjalnym środku płatniczym. W Czarnogórze wszędzie zapłacimy w euro. Jest to sytuacja odmienna od tej, która panuje w sąsiadującej Bośni i Hercegowinie, gdzie, choć w wielu miejscach przyjmą nam unijną walutę, obok niej funkcjonuje oficjalna marka zamienna.
