
Uwolnienie Andrzeja Poczobuta to przełomowy sukces międzynarodowej dyplomacji. Donald Tusk zdecydował się poinformować o pierwszych słowach dziennikarza, które wskazują na jego niezłomność i dalszą wolę walki.
"Będę mógł tam wrócić?" – tak, według Donalda Tuska, brzmiały pierwsze słowa Andrzeja Poczobuta po wymianie na granicy polsko-białoruskiej. Premier na to pytanie odpowiedział: "Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem."
Dziennikarz za walkę w imieniu wolności słowa i za obnażanie niewygodnej prawdy o działaniach Białorusi zapłacił ogromną cenę. Pomimo tych trudnych doświadczeń, jego myśli wciąż wracają do wartości, za które przeszedł piekło w białoruskim łagrze.
Słowa te są też dowodem na jego niezłomność i są świadectwem woli kontynuowania działalności. Andrzej Poczobut wraca do Polski jako symbol walki z tyranią, która więziła go od 1860 dni. Za swoją działalność został uhonorowany Orderem Orła Białego, który stanowi najwyższe polskie odznaczenie.
Niezłomny. Kim jest Andrzej Poczobut?
Andrzej Poczobut to dziennikarz i działacz polityczny, który od dekad zajmuje się kwestią polskiej mniejszości na Białorusi. Został on zaaresztowany na kilka miesięcy w 2011 roku pod zarzutem "znieważenia" i "zniesławienia" dyktatora Aleksandra Łukaszenki. W 2021 roku został zatrzymany przez władze Białorusi ze względu na działalność w trakcie sfałszowanych wyborów z 2020 roku.
Przez 2 lata był on w areszcie, by w 2023 roku zostać skazanym na 8 lat więzienia. Karę odbywał w Kolonii Karnej nr 1 w Nowopołocku, która znana jest z niezwykle brutalnych praktyk wobec więźniów.
Andrzej Poczobut jest symbolem niezłomności i walki o polską sprawę na Białorusi. Reprezentuje on interesy kilkuset tysięcy osób polskiego pochodzenia, które chcą pielęgnować rodzinne tradycje. Jest on też ważnym symbolem dla części środowisk sprzeciwiających się polityce dyktatora Aleksandra Łukaszenki.
Zobacz także
Międzynarodowa koalicja ponad podziałami
Pomimo kierowanej wobec USA krytyki, m.in. w związku z medialnymi atakami Donalda Trumpa na NATO, polskie władze wykorzystały amerykańską przyjaźń jako przewagę negocjacyjną:
– Ten proces uwolnienia Andrzeja Poczobuta był wzmocniony przede wszystkim moją dyskusją z prezydentem Trumpem i w istocie się rozpoczął już we wrześniu 2025 roku – stwierdził na konferencji prasowej prezydent Karol Nawrocki.
Do sytuacji odniósł się również ambasador USA w Polsce, Tom Rose:
"Ameryka dotrzymuje słowa wobec swoich przyjaciół i sojuszników. Pod przywództwem prezydenta USA i dzięki zdecydowanej dyplomacji prowadzonej przez specjalnego wysłannika do spraw Białorusi Johna Coale'a Andrzej Poczobut jest teraz wolny" – zakomunikował przedstawiciel Stanów Zjednoczonych za pośrednictwem X.
W proces uwalniania Andrzeja Poczobuta były zaangażowane również władze Rumunii i Mołdawii. Sam proces miał być niezwykle skomplikowany i trudny, na co zwraca uwagę Donald Tusk:
"Wymiana na polsko-białoruskiej granicy to finał trwającej dwa lata skomplikowanej dyplomatycznej gry, pełnej dramatycznych zwrotów akcji" – poinformował premier na X.
