Posłowie polegli na prostych pytaniach o Polskę. Nie ma się co śmiać, to gigantyczny wstyd
Ile mamy w Polsce województw? W którym roku upadł komunizm i kiedy odzyskaliśmy niepodległość? Posłowie tego nie wiedzą Fot. Zrzut ekranu / Instagram / Bartek Dajnowski. Montaż: naTemat.pl

Ile mamy w Polsce województw? W którym roku upadł komunizm i kiedy odzyskaliśmy niepodległość? To pytania, z którymi bez większych problemów poradziłby sobie uczeń szkoły podstawowej. I te właśnie pytania rozłożyły na łopatki naszych rodzimych polityków. Być może zjadł ich stres, bo zostali złapani znienacka przed kamerą. Ale na litość... Nikt przecież nie prosił o rozwikłanie Hipotezy Riemanna, jednej z największych zagadek matematyki.

REKLAMA

Kojarzycie "Matura to bzdura"? To jeden z najpopularniejszych kanałów na polskim YouTube, gdzie jego twórcy zadają przypadkowym ludziom pozornie proste pytania z zakresu szkoły podstawowej czy średniej, a odpowiedzi – często błędne i zaskakujące – stają się potem wiralami. Niektórzy polscy politycy też mają szansę "zaistnieć", i to na długo. Niektóre ich odpowiedzi na zadane w Sejmie pytania o Polskę i naszą historię były tak absurdalne, że każdy z nich zasługuje na medal. Z ziemniaka.

Posłowie polegli na podstawowych pytaniach o Polskę

Żaneta Cwalina-Śliwowska dostała na przykład pytanie od redakcji Dzień Dobry TVN o to, ile mamy województw w Polsce. Odpowiedź może wbić was w fotel. – Nie liczyłam ich nigdy. Nie potrafię odpowiedzieć – powiedziała. Posłanka klubu parlamentarnego Centrum (powstał po rozłamie w Polsce 2050) błyskotliwie jednak dodała, że wie, iż kiedyś, przed reformą administracyjną w 1999 roku, było ich 49. – To pamiętałam akurat – stwierdziła z lekką dumą w głosie polityczka, magister pedagogiki społecznej.

Żaneta Cwalina-Śliwowska powinna też zrobić powtórkę z nazw europejskich stolic. Jej zdaniem Luksemburg jest bowiem stolicą Belgii. – Tak? Nie... Nie będę strzelać, żeby kolejny raz się nie pomylić – dodała. – Stolica Luksemburga? Dobre pytanie, ale nie pamiętam – tak z kolei odpowiedział Marcin Warchoł z PiS.

"Kiedy w Polsce upadł komunizm?" – z tym pytaniem zmierzył się z kolei Łukasz Osmalak z Polski 2050, z zawodu informatyk. – W Polsce upadł komunizm... Yyy... Osiemdziesiąty... osiemdziesiąty który? Osiemdziesiąty dziewiąty? – strzelił poprawnie. Zajęło mu to jednak 16 sekund i w programie "Jeden z dziesięciu" usłyszałby dźwięk zakończenia czasu na odpowiedź.

Kiedy Polska odzyskała niepodległość i czy jesteśmy republiką? Politycy rozłożeni na łopatki

To teraz zgadnijcie, który rok poseł Łukasz Osmalak wskazał jako rok odzyskania przez Polskę niepodległości. – 11 listopada... Jakbym wiedział, w którym roku... (...) To była końcówka lat tysiąc osiemsetnych... Tak? – dopytywał zestresowany. Ostatecznie nie udzielił odpowiedzi.

Pytanie o "powieść, którą powinien znać każdy maturzysta" też sprawiło mu kłopot. – Kto napisał "Proces" Kafki? – zapytał podchwytliwie reporter. Po kilku sekundach zastanowienia Łukasz Osmalak doznał olśnienia. – Chwila... Kafka napisał "Proces" – stwierdził.

Nieco trudniejsze pytanie dostał Dariusz Wieczorek, wiceprzewodniczący Nowej Lewicy: kto walczył w wojnie secesyjnej? – Oj, z historii nie zdawałem matury. Nie jestem w stanie sobie w tej chwili przypomnieć – odparł szczerze polityk, dodajmy: były minister nauki, z zawodu inżynier elektryk. Polityk poległ też na pytaniu o to, czy Polska jest republiką. – Polska jest Rzeczpospolitą. Czyli Polska Rzeczpospolita – stwierdził Dariusz Wieczorek i był mocno zdziwiony, kiedy usłyszał od reportera, że nasz kraj jest jednak republiką. – A to ciekawe – skwitował.

Adam Gomoła z Polski 2050 poprawnie odpowiedział, że Stanisław Wyspiański napisał "Wesele", ale też zastanawiał się, czy spod jego piórka wyszły jeszcze "Stypa" i "Cztery wesela i pogrzeb". Podpowiadamy: takiego dzieła jak "Stypa" nie ma, a "Cztery wesela i pogrzeb" to komedia romantyczna z 1994 roku z Hugh Grantem i Andie MacDowell w rolach głównych. To było jedynie podchwytliwe pytanie reportera.

Wstyd, panie posłanki i panowie posłowie!

Pisząc ten tekst, nawet teraz przez moją głowę przebija się myśl: "To musiało zostać nagranie dla żartów albo maczało w tym palce AI, bo to jest aż nieprawdopodobne". Niestety. Zarówno nagranie, które już staje się viralem w sieci, jak i odpowiedzi polskich polityków, to nie jest fake news. Maski opadły.

Rozumiem, że mogli czuć stres, bo oto nagle nikt ich nie zapytał o wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, Donalda Tuska czy kolejną radę powołaną przez Karola Nawrockiego. Zostali też złapani na sejmowym korytarzu znienacka. Ale, na litość, pytania też nie należały do tych z kategorii ultra trudnych.

Nikt nie zadał najtrudniejszych pytań z "Jeden w dziesięciu", czyli jakiego koloru jest strój Stańczyka na słynnym obrazie Jana Matejki, na którym kontynencie w środowisku naturalnym żyją alpaki czy z ilu kręgów składa się zazwyczaj kręgosłup człowieka. To były podstawowe pytania o Polskę – kraj, w którym żyją i którym właściwie rządzą. A wyszli, niestety, na totalnych ignorantów.

Nie dziwmy się potem, że poziom polskiej polityki mamy jaki mamy. I na koniec: tu się nie ma co śmiać ze swojej niewiedzy, panie posłanki i panowie posłowie. Powinniście zapaść się pod ziemię, bo to gigantyczny wstyd.