
Lotnisko Chopina w sezon wakacyjny wchodzi z wielkim remontem. W terminalu rozpoczęła się wyczekiwana technologiczna rewolucja, która wyraźnie ułatwi życie pasażerom. Zanim jednak poczujemy różnicę, musimy przygotować się na dłuższe kolejki. Ostatecznie warto jednak chwilę pocierpieć.
Lotnisko Chopina to największy port w Polsce. Już teraz dziennie obsługuje ok. 80 tys. pasażerów, a w sezonie wakacyjnym liczba ta będzie wyraźnie wyższa. W obsłudze tłumów podróżnych pomogą nowe skanery, których montaż właśnie się rozpoczął. Turyści muszą się jednak uzbroić w cierpliwość. Nagrodą będzie komfort, o którym na lotnisku marzyliśmy od lat.
Lotnisko Chopina montuje nowe skanery. Podróżni muszą być gotowi na utrudnienia
Na początku maja Lotnisko Chopina poinformowało, że rozpoczął się u nich proces wymiany skanerów. Nowa trójwymiarowa technologia nie tylko zniesie aktualny limit płynów wynoszący 100 ml, ale zdecydowanie przyspieszy cały proces kontroli bezpieczeństwa. Miałam już możliwość przetestowania takich skanerów podczas podróży do Bolonii, a niedawno także na Malcie. Różnica jest odczuwalna natychmiast, a latanie samolotem przestaje się wiele różnić od jazdy pociągiem czy wizyty w muzeum z podwyższonym poziomem bezpieczeństwa. Kontrola trwa tak krótko, że nawet jej nie zauważacie.
Zanim jednak odczujemy te różnice, pasażerowie muszą być gotowi na nieco dłuższe oczekiwanie na kontrolę bezpieczeństwa. – To jest operacja na żywym organizmie, więc robimy to w sposób wyważony i systematyczny. Na początku wymieniamy trzy maszyny i sukcesywnie kolejne, aż wymienimy wszystkie 15 – mówi w rozmowie z naTemat Łukasz Chaberski, prezes zarządu Polskich Portów Lotniczych S.A. (PPL).
Na pierwszy ogień poszły skanery w strefie ABC, czyli tej najbardziej zatłoczonej. To tam do kontroli podchodzą pasażerowie lecący czarterami, a także z tanimi przewoźnikami, takim jak Wizz Air. Jednak jak podkreśla Chaberski, Lotnisko Chopina nie spodziewa się z tego powodu większych utrudnień.
– W zeszłym roku mieliśmy 24 miliony pasażerów i nie mieliśmy tutaj większych problemów poza chwilowymi spiętrzeniami na kontroli bezpieczeństwa. Jesteśmy pewni, że w tym razem również damy radę, ale w tym roku jest trochę trudniej, dlatego że już w sezonie wchodzimy w wymianę tych urządzeń – wyjaśnił prezes PPL.
Zobacz także
Zmiany na korzyść pasażerów już w wakacje. Na Lotnisku Chopina kontrola będzie błyskawiczna
Prezes PPL zaznacza, że do wakacji powinno zostać wymienionych 6 z 15 skanerów. Podróżni różnicę poczują od razu, bo tam, gdzie będą działały nowe maszyny, najpewniej nie będą musieli już wyjmować elektroniki z bagażu podręcznego. – Oczywiście tu jest kwestia zawsze operatorów kontroli bezpieczeństwa. Oni mają możliwość podjąć odpowiednią decyzję o dodatkowym sprawdzeniu konkretnego bagażu – dodał Chaberski.
Równocześnie nie liczcie jednak, że już na tegoroczne wakacje zabierzecie większy krem do opalania czy perfumy w bagażu podręcznym. Lotnisko wystąpi do ULC o zniesienie limitu płynów dopiero w momencie, kiedy wszystkie urządzenia zostaną wymienione na nowe. Skąd taka decyzja? Port nie chce robić tego etapowo z obawy, że do nowych skanerów ustawiłyby się długie kolejki, a do starych nie byłoby żadnych chętnych.
Ostatecznie proces zmian na Lotnisku Chopina powinien zakończyć się jesienią 2026 roku. – Cały proces zakończymy najpóźniej do późniejszej jesieni, więc w tym roku przechodzimy ze starej technologii na nową. To jest nie tylko kwestia wymiany tych urządzeń. One mają trochę inne wymagania, więc musimy przerobić także część naszych instalacji. Równocześnie z naszą inwestycją są czynione inwestycje Straży Granicznej. Wymieniamy również tzw. bramki biometryczne, więc musimy wszystko skoordynować – uzupełnił prezes PPL.
Podsumowując – najbliższe miesiące mogą oznaczać dla pasażerów niewielkie utrudnienia i kolejki spowodowane dostępnością mniejszej liczby maszyn do kontroli bezpieczeństwa. Jednak ostatecznie zyskają komfort i zdecydowane przyspieszenie w sektorze, który aktualnie stanowi "wąskie gardło" największego z polskich lotnisk. Dla poprawy jakości usług warto chwilę pocierpieć. Doskonale wiedzą o tym podróżni z Krakowa i Poznania, gdzie nowe urządzenia działają od 2025 roku.
