Kobieta odbierająca oficjalny list z ZUS. Zakład rozsyła listy, w których znajdują się dwie decyzje oraz ewentualne pouczenie o zwrocie 13. emerytury.
Listonosze już ruszyli w obchód z decyzyjnymi pismami z ZUS. Nie dla wszystkich będą to jednak dobre wiadomości, bo część świadczeń trzeba będzie zwrócić. Fot. AFilipczuk / Shutterstock

ZUS rozpoczął coroczną wysyłkę listów do milionów seniorów w Polsce. Zdecydowana większość emerytów znajdzie w kopertach dobre wieści, ale dla części świadczeniobiorców pisma będą oznaczały konieczność zwrotu pieniędzy. Kto dostanie urzędowe wezwania do oddania środków?

REKLAMA

Trzynastka trafiła na konta uprawnionych osób w kwietniu. W maju za to ruszyła wielka pocztowa machina ZUS. Urzędnicy tradycyjnie przygotowują i dystrybuują papierowe dokumenty, w których podsumowują tegoroczną waloryzację oraz wypłaty ze środków publicznych. Niestety niektórzy mogą dostać też wiadomość o wymaganym zwrocie pieniędzy. Dlaczego?

Listy z ZUS trafią do seniorów. Dwie ważne decyzje w jednej kopercie

Do końca maja miliony świadczeniobiorców otrzymają oficjalną korespondencję z ZUS. Wewnątrz każdego listu znajdą się dwie decyzje. Pierwsza dotyczy przyznania tegorocznego bonusu, a druga opisuje nową wysokość emerytury po marcowych podwyżkach.

"W jednym liście znajdują się dwie ważne decyzje o przyznaniu i wysokości trzynastej emerytury oraz o nowej wysokości świadczenia po marcowej waloryzacji. Listy będą dostarczane do końca maja" – przekazała w rozmowie z "Gazetą Pomorską Krystyna Michałek, regionalna rzecznik prasowa ZUS z województwa kujawsko-pomorskiego.

Osoby korzystające z Platformy Usług Elektronicznych (PUE) mogą sprawdzić listy z ZUS znacznie szybciej, bez wypatrywania listonosza w oknie. Urzędnicy apelują przy tym o uważne czytanie przysłanych pism. Dokumenty mogą kryć na końcu pouczenie, które dla niektórych może oznaczać zwrot kwietniowego dodatku.

Ile wynosiła 13. emerytura w 2026 roku i kto dostał pieniądze?

W 2026 roku wskaźnik waloryzacji został ustalony na 5,3 proc. O tyle wzrosła zwykła, minimalna emerytura, a tym samym i trzynasta emerytura, bo wynosi tyle samo, czyli 1978,49 zł brutto.

Pieniądze te przyznawane są z urzędu niemal każdemu, bez względu na to, jak wysokie jest bazowe świadczenie. Kwota wyjściowa na papierze była dla wszystkich identyczna, ale finalna wypłata 13. emerytury na rękę mocno się różniła.

"W przypadku świadczeniobiorców pobierających emeryturę w przedziale od 526,50 zł do 2500 zł, pomniejszamy trzynastkę o kwotę składki zdrowotnej oraz zaliczkę na podatek" – tłumaczyła na antenie Polskiego Radia Joanna Osucha, ekspertka Departamentu Świadczeń Emerytalno-Rentowych. Ostatecznie seniorzy dostawali przelewy w przedziale od 1563,43 zł do 1800,43 zł netto.

Prawo do państwowego bonusu mają osoby uprawnione do wypłat na dzień 31 marca 2026 roku. Pieniądze te są też prawnie chronione przed komornikami i nie wpływają na możliwość ubiegania się o inne dodatki z opieki społecznej.

Kto musi zwrócić trzynastkę? ZUS przypomina limity dorabiania

Zwrot trzynastki dotyczy przede wszystkim grupy osób dorabiających sobie na wcześniejszej emeryturze. Jeśli na koniec marca ich prawo do comiesięcznych wypłat było zawieszone z powodu przekroczenia progów, pobrane dodatkowe świadczenie trzeba będzie oddać państwu.

Limity dorabiania dla polskich emerytów wzrosły również w marcu. Stąd obecnie wynoszą tyle:

  • Miesięczne zarobki do 6438,50 zł brutto to próg bez ryzyka utraty świadczeń
  • Przychód w przedziale od 6438,50 zł do 11 957,20 zł brutto wymusza pomniejszenie wypłaty świadczenia o kwotę przekroczenia
  • Zarobki przekraczające 11 957,20 zł brutto skutkują zawieszeniem emerytury oraz nakazem zwrotu trzynastki
  • Limity omijają te osoby, które osiągnęły już powszechny wiek emerytalny, wynoszący obecnie 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn. Tacy seniorzy mogą pracować całkowicie legalnie bez obawę o utratę bonusów.

    Z otrzymywania trzynastej emerytury wykluczone są również niektóre grupy zawodowe, m.in. sędziowie i prokuratorzy w stanie spoczynku, a także sportowcy pobierający emeryturę olimpijską. Jeśli więc dostaną ją omyłkowo, to też będą musiały ją oddać.