
"Zmieniają się okoliczności, ale jedno pozostaje niezmienne – walka o Polskę trwa! Mimo ordynarnego bezprawia, represji i zastraszania" – tak zaczyna się wpis Marcina Romanowskiego na X. To pierwsze jego słowa po uciecze Zbigniewa Ziobry do USA. Były wiceszef Ministrestwa Sprawiedliwości zamieścił też nagranie. Jedna z prawicowych stacji TV twierdzi, że przebywa w USA.
Od początku tygodnia Polska żyje ucieczką Zbigniewa Ziobry do USA. Wiadomo już, że były szef resortu sprawiedliwości przebywa w Waszyngtonie, o czym sam poinformował na antenie TV Republika. Oficjalnie potwierdził też, że będzie komentatorem politycznym tej stacji. Chce też oddziaływać na amerykańską Polonię.
Ale co z Marcinem Romanowskim, z którym razem przebywali na Węgrzech? Prawicowe stacje twierdzą, że według ich ustaleń jest w USA. On sam głos zabrał dopiero 14 maja.
"Zmieniają się okoliczności, ale jedno pozostaje niezmienne – walka o Polskę trwa! Mimo ordynarnego bezprawia, represji i zastraszania. Nie cofnę się ani o krok – ta walka zakończy się zwycięstwem" – pisze na X Marcin Romanowski. Dołączył też nagranie.
Romanowski zabrał głos. W sieci zamieścił wideo
Nagranie trwa blisko 3 minuty. Jak łatwo się domyślić, jest uderzeniem w rząd. Romanowski zachwala w nim również swoją działalność.
Mówi, że "walka o Polskę będzie trwać aż do zwycięstwa nad szkodliwą i haniebną kryptodyktaturą Donalda Tuska". – To był ważny etap mojej działalności: czas konsekwentnej pracy mimo represji – dokumentowałem bezprawie, reagowałem na kolejne szkodliwe działania władzy i broniłem spraw, które dla Polski są fundamentalne – słyszymy na nagraniu.
Współpracownik Ziobry twierdzi, że "na konkretnych przykładach pokazał mechanizm działania koalicji 13 grudnia". Tu następuje wyliczanka: "przejmowanie instytucji, naciski na sędziów, manipulowanie postępowaniami oraz wykorzystywanie całego aparatu państwa jako narzędzia brutalnej walki politycznej motywowanej niskimi pobudkami zemsty".
Polityk ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania, który ponad rok temu uciekł na Węgry, twierdzi też, że równolegle realizował mandat poselski w swoim regionie na Lubelszczyźnie, pomagał ludziom, interweniował w ich sprawach i wspierał rodziny, rolnikó i osoby w trudnej sytuacji.
Dalej jest mowa o "działaniach na rzecz bezpieczeństwa Polski", za które uważa m.in. sprzeciw wobec nielegalnej imigracji, czy "projekty ustaw chroniących dzieci, rodzinę i państwo. – To był trudny czas, w którym za mówienie prawdy płaci się realną cenę, również przez najbliższych: rodzinę, przyjaciół i współpracowników. To także czas, w którym z Polski znów mieliśmy uchodźców politycznych, którzy z zagranicy musieli prowadzić swoją walkę z bezprawiem – mówi. Ściganie tych uchodźców nazwał "ordynarną represją".
Nagranie kończy się słowami, w których nie zabrakło nawiązania do Węgier: – Ten etap pokazał jedno: można się przeciwstawić, można mówić prawdę i można działać nawet w najtrudniejszych warunkach. Dlatego idziemy dalej. Jeszcze mocniej i jeszcze bardziej konsekwentnie. Dziękuję za wsparcie. Zwłaszcza naszym węgierskim braciom, którzy sami teraz potrzebują obrony przed węgierskim Tuskiem. Ale nie cofniemy się. Nie zatrzymamy się. Walczę dalej z marinetkami z Brukseli i Berlina.
Artykuł jest aktualizowany
