Przekreślone frytki i kubełek kurczaka na tle smażonego kurczaka w pomarańczowym koszyku
"Pomarańczowi" rozpychają się na rynku. W najbliższym czasie otworzą aż 7 nowych lokalów. Fot. Unsplash.com / Erik Mclean, montaż: naTemat.pl

Fast food z pomarańczowym logo kontynuuje swoją ekspansję. Są na polskim rynku od 3 lat, a już planują 200 lokali. Kolejne 7 z nich zostanie otworzone do końca tego kwartału. W tle nowości odbył się spektakularny debiut na giełdzie cementujący współpracę, która może zmienić sektor fast-food w Polsce na kolejną dekadę.

REKLAMA

Popeyes, bo oczywiście o nich mowa, dysponuje w Polsce 35 lokalami. I zapowiedziane zostały właśnie kolejne. 7 nowych szyldów z logiem Popeyes zostanie wywieszonych w:

  1. Bydgoszczy (w CH Focus)
  2. Kielcach (w Galerii Echo)
  3. Jędrzejowie (jako drive thru przy S7)
  4. Radzyminie (jako drive thru przy S7)
  5. Mszanie (jako drive thru przy A1)
  6. Szczecinie (przy ul. Ku Słońcu)
  7. Warszawie (w G City Targówek)

Apetyt Popeyes jest zdecydowanie większy. "Pomarańczowi" zamierzają zmierzyć się z gigantami rynku. Liczba planowanych lokalizacji w ciągu następnych lat może uczynić ich trzecim najbardziej liczącym się graczem na rynku (obok McDonald's i KFC). I mają na to realne szanse. Bo konsolidują w tym momencie sojusz z inną, bardzo rozpoznawalną marką. Ich partnerstwo przeniosło się nawet na parkiet polskiej giełdy.

"Pomarańczowi" w sojuszu z "królewskimi"

W tej historii ekspansji "pomarańczowych" kluczową rolę będzie odgrywał jeszcze jeden fast food, który od lat budował know-how i rozpoznawalność na polskim rynku.

Popeyes jest silnie związane z Burger Kingiem. Wynika to ze struktury własności. Master franczyzobiorcą BK i Popeyes jest Rex Concepts CEE. W Polsce taka sytuacja miała już miejsce wcześniej: franczyza skupiająca się na chrupiącym, smażonym kurczaku idąca w parze z bardziej "oldschoolowymi" burgerami. Mowa tu oczywiście o firmie AmRest, która swego czasu w swoim portfolio mogła pochwalić się zarówno właśnie Burger Kingiem, jak i prawdziwym kurczakowym gigantem, czyli KFC.

Jak podaje stockwatch.pl, Rex Concepts zadebiutowało na początku maja na Giełdzie Papierów Wartościowych. Wartość oferty publicznej wyniosła 497,8 mln zł, a spółka pozyskała z emisji nowych akcji 448 mln zł brutto. Środki z tej emisji mają wesprzeć ekspansję sieci, a konkretnie aż 170 nowych lokali.

Popeyes, który wszedł do Polski w 2023 roku, i Burger King planują ekspansję nie tylko w naszym kraju, ale też w Czechach i Rumunii. W Polsce planowane jest 400 restauracji "królewskich" i "pomarańczowych", natomiast łącznie w naszym regionie Europy Rex Concepts pragnie otworzyć aż 700 lokali ich marek. Jak wypada to na tle konkurencji?

400 restauracji Burger King i Popeyes to poważne zagrożenie dla konkurencji

Jeśli chodzi o największe sieci restauracji typu fast-food, w Polsce jest już 618 lokali McDonald's i 405 lokali KFC. Sojusz Burger Kinga i Popeyes, prowadzący do otwarcia 400 lokali, miałby ogromny wpływ na cały rynek. Obydwie sieci byłyby ex aequo na trzecim miejscu w branży szybkich posiłków.

W tej chwili z graczy o porównywalnej wielkości mamy jeszcze DaGrasso (jak określa to sama marka, mają oni "prawie 200" lokali), a za nimi Pizza Hut (147 lokali, ale na poziomie franczyzowym są one powiązane z KFC) i Subway (145 lokali, rozwijający się w partnerstwie m.in. z AMIC Energy).

Dla porównania, mniej popularne sieci franczyzowe mają znacznie mniej restauracji. Mowa tu np. o Pasibusie (kontrowersyjnym ostatnio ze względu na oferowanie charytatywnej wpłaty na stream Łatwoganga w zamian za występ Dody), który ma 38 lokali, czy MAX Burgers, które może się pochwalić obecnością w 26 lokacjach.