Pracownik przy laptopie w domu. Koniec korzystnych umów B2B i nadchodzące kontrole ZUS i PIP.
Nowe narzędzia kontrolne ZUS i PIP mogą wkrótce wymusić na samozatrudnionych na B2B powrót na etat. Fot. TimelessNordic / Shutterstock

ZUS i PIP pracują nad algorytmem, który z zegarmistrzowską precyzją wytypuje fałszywych przedsiębiorców. Urzędnicy nie będą już musieli robić losowych kontroli, bo wszystko będą mieć podane na tacy. Nowe narzędzie ma od razu wyłapywać firmy ukrywające klasyczne etaty pod płaszczykiem umów B2B.

REKLAMA

Wdrażany system to element reformy, której część dotyczącą Państwowej Inspekcji Pracy, prezydent Karol Nawrocki podpisał w kwietniu. Pętla wokół osób samozatrudnionych zaciska się, co zwiastuje koniec złotej ery B2B w Polsce. Samozatrudnieni mają powody do paniki. Uszczelnienie systemu od 2027 roku sprawi, że optymalizacja podatkowa przestanie już być tak opłacalna.

Zmiany w Państwowej Inspekcji Pracy stają się faktem

Podpis Nawrockiego pod reformą PIP z 2 kwietnia stanowi fundament dla wielkich porządków na rynku zatrudnienia. Nowelizacja otwiera drogę do ustawowych zmian szykowanych także w 2027 roku przez resorty finansów i pracy.

Celem nowych przepisów jest m.in. wyposażenie urzędników w narzędzia do weryfikacji sposobów zatrudnienia. Dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą oznacza to konieczność pożegnania się z korzystnymi rozliczeniami (np. będą zmiany w ryczałcie).

Działania państwa uderzą w branże (np. IT, konsulting czy handel mieszkaniami), gdzie kontrakty B2B są standardem, wymuszając powrót do tradycyjnych form zatrudniania pracowników. Sektory, gdzie nie łamie się w ten sposób przepisów, mogą jednak spać spokojnie.

Ukryty etat na B2B pod lupą kontrolerów PIP

Nowe prawo ma ukrócić zjawisko zawierania umów B2B z osobami, które przychodzą do biura i pracują tam 8 godzin jak na etacie. Przedsiębiorstwa korzystają z tego, aby ciąć koszty pracy i omijać rygorystyczne przepisy.

Wypychanie załogi na samozatrudnienie pozwala na szybkie zwiększenie zysków. Taki model uderza jednak przy okazji w przywileje pracownicze (np. nie ma okresu wypowiedzenia) oraz stabilność ubezpieczeń, a emerytura po B2B to nie będzie all inclusive.

Umowy B2B powstało w zupełnie innym celu. Stosowanie ich zamiast zwykłych jest łamaniem Kodeksu pracy, który jasno wskazuje, czym jest nawiązanie stosunku pracy:

"Przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca – do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem" – czytamy w ustawie.

Algorytm ZUS precyzyjnie wytypuje firmy do kontroli

Z artykułu serwisu Bankier wynika, że to koniec losowych wizytacji. ZUS tworzy inteligentny system, który po analizie baz danych przekaże inspektorom gotowe listy podmiotów do sprawdzenia. Wychwytywanie fikcyjnych przedsiębiorców ułatwi także zintegrowanie danych z KSeF.

Portal wskazuje, że nowa technologia wyłapie nieprawidłowości, które wskazują na umowy B2B, takie jak:

  • Wystawianie miesięcznie jednej faktury dla jednego kontrahenta
  • Świadczenie usług na rzecz byłego pracodawcy zaraz po zmianie formy zatrudnienia
  • Ciągłość i stałość współpracy, która wygląda jak stosunek pracy
  • "W pierwszym etapie ZUS ma robić scoring - i na to jesteśmy gotowi, bo wyliczamy go na podstawie własnych danych. Natomiast jeśli chodzi o wymianę danych między PIP a ZUS i KAS, to zależy od terminu wejścia w życie przepisów. Jeśli ten termin będzie bardzo krótki, bo jest uwarunkowany uzyskaniem zewnętrznego finansowania z KPO, to w okresie przejściowym tymi danymi możemy się wymieniać w sposób nie do końca automatyczny, a w tym czasie będziemy wypracowywać interfejs automatyczny" – wytłumaczył na łamach portalu Interia Sławomir Wasilewski z ZUS.

    B2B po nowemu od 2027 roku. Koniec optymalizacji podatkowej

    Szykujące się trzęsienie ziemi dla przedsiębiorców pokazuje, że państwo dysponuje coraz lepszym arsenałem. Mowa o nowej rzeczywistości, która zamyka najpopularniejsze furtki podatkowe i tym samym uderza w czuły punkt samozatrudnionych.

    Koniec eldorado na B2B to tylko jednym z elementów uszczelniania systemu. Jeśli to zadziała, kary i cięcia kosztów kadrowych przestaną się kalkulować, a to wymusi rynkowy powrót do stabilnych etatów.