
Wysokie skaliste klify, o które rozbijają się fale, od zawsze przyciągały turystów widokami. Moda na odwiedzanie takich miejsc urosła błyskawicznie za sprawą mediów społecznościowych. Ta masowość odpowiada także za ryzykowne zachowania i zamknięcie jednego z ciekawszych miejsc na Cyprze.
Szczyt sezonu wakacyjnego ruszy za około miesiąc, a w popularnych kurortach trwają ostatnie przygotowania przed najazdem turystów. Duże zaskoczenie pod koniec maja czekało tych, którzy wybrali się w okolice Sea Caves na Cyprze. Miejsce, które przez lata było popularnym punktem widokowym i instaspotem, zostało nagle odgrodzone płotem i zamknięte dla odwiedzających.
Cypr miał dość głupoty turystów, więc postawili im płot
Sea Caves to jeden z lepiej znanych punktów na mapie Cypru. Znajduje się on w rejonie Cape Greco, pomiędzy dwoma turystycznymi kurortami – Ayia Napą i Protaras położonymi niedaleko Larnaki. Każdego roku ściągały tam tłumy turystów, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę, że Cypr od lat jest hitem wakacji Polaków.
Powodów dużego zainteresowania tym miejscem było co najmniej kilka. Oprócz samej widowiskowości klifów duże znaczenie miały także tamtejsze jaskinie, które przypominają malownicze skalne okna. Jest to miejsce idealne na zrobienie perfekcyjnych zdjęć z wakacji ze skałami i turkusową wodą w tle.
Problem polegał jednak na tym, że miejsce to upodobali sobie także młodzi i szaleni pływacy. Bardzo popularną rozrywką było skakanie z klifu do wody, co wielokrotnie kończyło się poważnymi upadkami i interwencjami ratowników. Z uwagi na skaliste dno i wybrzeże udzielanie pomocy poszkodowanym skoczkom należało do bardzo niebezpiecznych.
Tego typu wybryki turystów na wakacjach coraz częściej kończą się wprowadzaniem nowych zakazów i ograniczeń w popularnych destynacjach. Po ostatnim poważnym wypadku władze lokalne na Cyprze zdecydowały, że najwyższy czas ukrócić cały proceder. Jednak nie tylko to przesądziło o wybudowaniu płotu w tym miejscu.
Zobacz także
Sea Caves na Cyprze z ograniczonym dostępem dla turystów
W przedostatni weekend maja media społecznościowe zaczęły obiegać nagrania, na których główną rolę odgrywały metalowe płoty odgradzające dostęp do krawędzi klifu. Na miejscu była jeszcze otwarta brama, ale pytani o nią pracownicy odpowiadali, że zostanie ona zamknięta, a turyści stracą dostęp do popularnego punktu.
O szczegółach odcięcia podróżnych od Sea Caves poinformował serwis Cypr24.eu. Dziennikarze przekazali, że zamknięcie jest efektem wspólnej decyzji podjętej m.in. przez Centrum Koordynacji Poszukiwań i Ratownictwa, Departament Geologii, Departament Ochrony Środowiska oraz straż pożarną.
Głównym celem było powstrzymanie skoczków przed dalszymi wybrykami w tym miejscu. Po drugie, okazało się, że klif może być niestabilny, przez co przebywanie tam stało się niebezpieczne i groziło zawaleniem.
Jak dodaje Cypr24.eu, turyści nadal mają dostęp do części jaskiń w tym regionie. Jednak te, które znajdowały się w zagrożonym niestabilnością rejonie, zostały zamknięte. To raczej nie ucieszy turystów, którzy nadal zastanawiają się, czy wakacje na Cyprze są bezpieczne. Kraj ten dopiero odzyskuje równowagę po zawirowaniach związanych z konfliktem na Bliskim Wschodzie, a kolejne filmiki pokazujące zamknięcie Sea Caves raczej nie przysporzą mu popularności. Z drugiej jednak strony bezpieczeństwo turystów i mieszkańców zawsze powinno być priorytetem, a sami podróżni powinni zrozumieć, że była to jedyna słuszna decyzja.
Pytanie o to, co dalej z wakacjami na Cyprze, zadaje sobie więc coraz więcej osób planujących letni urlop. Sytuacja na miejscu potwierdza, że można dokonywać tam rezerwacji.
Na terenie parku narodowego Cape Greco lub w jego okolicy znajduje się ponad 20 otwartych jaskiń. Dodatkowo region ten słynie z krystalicznie czystej wody i jednych z najlepszych plaż w Europie. I to z pewnością przyciągnie tam turystów podczas tegorocznych wakacji.
