Klaudia Zawistowska sprawdza, jak spakować się do małej walizki
Sprawdziłam najlepsze sposoby na spakowanie się do małej walizki Fot. za YouTube

Pakowanie się do samolotu jest niczym bieg z przeszkodami. Twarde limity Ryanaira i liczne kontrole potrafią spędzić sen z powiek turystów, stąd coraz więcej patentów i sposobów na to, jak spakować więcej, a równocześnie nie przekraczać dozwolonych rozmiarów plecaka. Metoda ze skarpetą jest stara jak tanie linie lotnicze, ale czy działa?

REKLAMA

Latanie może być w tym roku wyjątkowo stresujące. Kolejne lotniska zmagają się z falami odwołań lotów spowodowanych problemami linii lotniczych albo licznymi strajkami. Życia nie ułatwiają także sami przewoźnicy, którzy w ostatnich tygodniach zmniejszali limity dopuszczalnego darmowego bagażu podręcznego. I właśnie w obliczu tego ostatniego wyzwania postanowiłam sprawdzić, czy legendarne pakowanie się do skarpety ma jakikolwiek sens.

Skarpeta pokona Ryanaira? Spakowałam tak ubrania i już znam odpowiedź

Z pakowaniem się do skarpety po raz pierwszy zetknęłam się jeszcze na studiach, czyli jakieś osiem do dziesięciu lat temu. Właśnie w ten sposób pakowała się moja koleżanka z akademika, lecąc do chłopaka mieszkającego w Wielkiej Brytanii. Od tego momentu sama nieraz testowałam różne metody pakowania, ale patentu ze skarpetą nie miałam okazji sprawdzić. Uznałam więc, że nadszedł idealny moment.

W najnowszym odcinku na kanale "kierunek:PODRÓŻE" zrobiłam w sumie trzy testy. Do organizera na ubrania z Pepco (tani, a w dobrych rozmiarach) spakowałam najpierw ubrania złożone w kostkę, później zrolowane, a na koniec te upchane do skarpety. Ostateczny efekt był dla mnie sporą niespodzianką, bo jednak spodziewałam się innego rezultatu. Jednak nie będę wam spoilerować – zapraszam do obejrzenia całego materiału.