
Latanie po Europie stało się w tym roku wyjątkowo trudne. Z powodu problemów paliwowych, ale i strajków, kolejne linie lotnicze rotują rozkładami lotów, a lotniska wstrzymują prace. Kolejna fala takich utrudnień czeka nas już 3 czerwca.
Żeby latać w tym roku po Europie, trzeba mieć bardzo dużo spokoju i cierpliwości. Co prawda po pierwszym zamieszaniu wywołanym konfliktem na Bliskim Wschodzie i anulacją setek tysięcy lotów sytuacja w tym segmencie uległa stabilizacji, a kolejni przewoźnicy jakoś radzą sobie w nowych realiach. Problemem nadal pozostają strajki. To przez nie 500 lotów lada moment zostanie odwołanych w Portugalii.
Masowe odwołania lotów w Portugalii. 500 połączeń do kasacji
Pracownicy obsługi naziemnej w Portugalii od kilku miesięcy walczą o poprawę swoich warunków pracy, większą stabilizację i podwyżki pensji. 11 grudnia 2025 roku w kraju miał nawet miejsce strajk generalny, do którego dołączyło znacznie więcej pracowników niż tylko ci z sektora lotniczego. Teraz też utrudnienia obejmą wiele dziedzin.
Najnowszy strajk będzie miał miejsce w środę 3 czerwca i w dużej mierze dotknie przede wszystkim lotnisk. Z najnowszych informacji wynika, że tego dnia nie odbędzie się ok. 500 lotów, a najbardziej poszkodowaną linią będzie TAP Portugal. To bardzo zła wiadomość dla polskich turystów, którzy planowali np. podróż z przesiadką w Lizbonie na Azory. Przez strajk ich dotarcie na te rajskie wyspy nazywane Hawajami Europy może się wyraźnie wydłużyć.
Swoich lotów do Portugalii nie odwołał nasz narodowy przewoźnik LOT, który niedawno dołączył Porto do swojej oferty. Wiele wskazuje na to, że połączenia realizowane przez Wizz Aira i Ryanaira także się odbędą, choć ostatnio Wizz Air odwołuje loty na wakacje na innych popularnych trasach. Mimo tego podróżni muszą uzbroić się w cierpliwość, bo nawet jeśli ich loty się odbędą, to nie ominą ich utrudnienia na miejscu.
Zobacz także
Portugalia z zakłóceniami w komunikacji miejskiej. Zwiedzanie nie będzie łatwe
Pracownicy lotnisk nie będą jedynymi, którzy odstąpią od wykonywania swoich obowiązków w środę 3 czerwca. Do strajku dołączą także m.in. pracownicy komunikacji zbiorowej, co bardzo mocno utrudni zwiedzanie Lizbony czy Porto. To kolejny problem dla branży po tym, jak na początku roku lotnictwo na Bliskim Wschodzie stanęło i wstrząsnęło światowym rynkiem przewozów.
Turyści i mieszkańcy muszą być przygotowani na brak metra, przez co dojazd do popularnych atrakcji będzie trudniejszy. Strajkować będą także pracownicy kolei, przez co pociągi mogą być odwoływane lub przyjadą z dużym opóźnieniem. Utrudnienia mogą dotyczyć również przepraw promowych. Innymi słowy, 3 czerwca trzeba będzie uzbroić się tam w cierpliwość albo zmienić plany wyjazdowe na takie, które nie będą uzależnione od państwowych instytucji.
