
Na lotnisku we Francji doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Ponad setka pasażerów nie zdążyła wejść na pokład samolotu lecącego do Wielkiej Brytanii. Wszystko ze względu na unijne obostrzenia.
Powoli rozpoczyna się sezon wakacyjny, a wraz z nim wzmożony ruch na lotniskach. Można się zatem spodziewać, że w najbliższych tygodniach coraz częściej będziemy słyszeć o opóźnieniach i zakorkowanych lotniskach (a nawet odwołanych lotach).
Do jednej z takich sytuacji doszło już teraz. 30 maja 2026 roku na lotnisku we francuskiej Tuluzie aż 150 pasażerów nie zostało wpuszczonych na pokład samolotu linii Ryanair. Klienci linii lotniczej mieli lecieć do Londynu. Niestety ich plan nie został zrealizowany.
Masowe spóźnienie na lotnisku we Francji. Pasażerowie nie zdążyli na samolot
Co było powodem tego masowego spóźnienia? Jak możemy sobie wyobrazić, nie była to raczej nieuważność wszystkich tych podróżnych. Przyczyną było skumulowanie w bardzo krótkim czasie kilku wylotów poza strefę Schengen. W tym samym momencie odbywała się odprawa pasażerów lecących do Maroka, Tunezji oraz do Londynu. Problemem okazało się lotnisko, które nie było w stanie zapewnić sprawnego przepływu pasażerów.
Pośrednią przyczyną masowego spóźnienia był natomiast system EES, czyli Entry/Exit System. Jak pisaliśmy już na łamach naTemat, system EES to nowa metoda rejestracji podróżnych z krajów spoza Unii Europejskiej oraz strefy Schengen. Ma on zastąpić tradycyjne wbijanie pieczątek do paszportów cyfrowym zapisem danych. Podczas pierwszej odprawy pasażer musi przejść przez specjalny kiosk, gdzie pobierane są jego odciski palców oraz skan twarzy.
Zobacz także
System EES przyczyną opóźnienia
Problem w tym, że choć europejskie lotniska wiedziały o wprowadzeniu tego systemu w życie już kilka lat temu, nie każde z nich przygotowało się na jego faktyczne wdrożenie. Zbyt mała liczba kiosków i obecnego personelu sprawia, że procedura pobrania odcisków palców bardzo często przebiega mniej sprawnie, niż powinna.
Z tego powodu przed kioskami tworzą się duże kolejki, które są mogą spowolnić normalne procedury lotniskowe o przynajmniej kilkadziesiąt minut. W skrajnych przypadkach prowadzi to spóźnień takich jak te we Francji. Tworzy to duże problemy nie tylko dla pasażerów, lecz także dla linii lotniczych.
Już po majówce 2026 Ryanair apelował do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), by zawiesić na jakiś czas system EES. Wszystko dlatego, że majówkowy weekend obnażył skalę nieprzygotowania niektórych lotnisk do nowych procedur. Pasażerowie podróżujący do i z naszego kraju byli zmuszeni oczekiwać na kontrolę paszportową przez wiele godzin, a niektórzy podróżni stali w kolejkach tyle samo czasu, ile miał trwać ich lot.
W oficjalnym komunikacie Ryanair zwracał uwagę na to, że europejskie lotniska od dawna wiedziały o oficjalnej dacie wprowadzenia systemu w życie. Z tego powodu irlandzki przewoźnik uważa, że niedopuszczalne jest, by sytuacja wymykała się w ten sposób spod kontroli. Jeżeli nie zostaną wprowadzone zmiany, w nadchodzące wakacje sytuacja może się jedynie pogorszyć.






