
Każdy podróżny zna ten irytujący moment, kiedy lecimy na wakacje z bagażem podręcznym i wszystkie płyny musimy przelać do miniaturowych butelek. Na szczęście wszystko wskazuje na to, że już niedługo ten uciążliwy wymóg odejdzie w niepamięć. Coraz więcej portów lotniczych wprowadza nowoczesne technologie, które likwidują limit płynów. Tym razem mowa o lotnisku w Polsce.
Limit płynów w bagażu podręcznym ma swoją długą historię. Nie wszyscy wiedzą, że wszystko zaczęło się w 2006 roku po udaremnieniu zamachu terrorystycznego w Wielkiej Brytanii. Niedoszli pasażerowie planowali zdetonować ładunki wybuchowe ukryte w butelkach po napojach. Przez jakiś czas po udaremnieniu zamachu panował całkowity zakaz przewożenia płynów w bagażu podręcznym. Później wprowadzono limit, który znamy do dziś: płyny możemy przewozić wyłącznie w buteleczkach o pojemności maksymalnie 100 ml, z całkowitym limitem jednego litra na jedną osobę.
Dzisiaj coraz częściej mówi się, że limit ten może w przyszłości odejść w niepamięć. Wszystko dzięki nowoczesnym skanerom tomografii komputerowej (CT), które są w stanie prześwietlić bagaże o wiele skuteczniej niż tradycyjne skanery. Coraz więcej portów lotniczych ogłasza koniec drakońskiego limitu.
Lotnisko w Rzeszowie kończy z limitem płynów
Z pozytywną wiadomością dla podróżnych przyszło lotnisko w Rzeszowie. Zmiana okazała się możliwa dzięki przyspieszonej przebudowie Punktu Kontroli Bezpieczeństwa i zainstalowaniu trzech nowoczesnych skanerów. Dzięki temu pasażerowie lotniska Rzeszów-Jasionka (RZE) będą mogli przewozić w bagażu podręcznym aż do 2 litrów płynów na osobę. Nowe zasady weszły w życie 1 czerwca.
Jest to z pewnością duża zmiana dla podróżnych, którzy nie będą musieli zajmować się upychaniem plastikowych butelek do małego woreczka. Jest to trzecie lotnisko w Polsce, które oficjalnie zniosło limit. We wrześniu 2025 roku zmiany ogłosiły już porty w Krakowie i Poznaniu.
Zobacz także
To nie koniec. Zmianę limitu zapowiedziały też inne porty
Lotnisko w Rzeszowie nie jest jedynym innowatorem. Pod koniec czerwca dwie linie ze skanerami 3D planuje uruchomić także port lotniczy w Gdańsku. Na początku wakacji nowoczesne skanery mają pojawić się również na Lotnisku Chopina w Warszawie. Oficjalnie limit płynów zostanie tam zniesiony dopiero w grudniu tego roku. To nieco później niż prognozowany wcześniej maj lub czerwiec. Wszystko po to, by w sezonie najbardziej wzmożonego ruchu turystycznego na lotnisku nie wprowadzać dodatkowego chaosu i kolejek. W drugiej połowie 2026 roku nowe zasady powinny zacząć obowiązywać także w Katowicach.
A na świecie sytuacja prezentuje się jeszcze bardziej optymistycznie. Koniec z limitami zapowiedziało ostatnio duże lotnisko w Berlinie. W Wielkiej Brytanii limity zostały zniesione we wszystkich terminalach na lotniskach Heathrow, Gatwick oraz w Edynburgu, Birmingham i Bristolu. Rygorystycznych limitów nie spotkamy również m.in. na Amsterdam-Schiphol i Rzym-Fiumicino.






