
Tegoroczne wakacje będą wyjątkowym sprawdzianem dla naszych regionów. I o ile sytuacja nad Bałtykiem od początku wydawała się dość pewna, o tyle Zakopane miało bardzo niepewny grunt pod nogami. Wszystko z powodu dużego udziału turystów z krajów arabskich. W uratowaniu sezonu górali pomogła nasza ambasada.
Zakopane od kilku sezonów przyciąga turystów z Półwyspu Arabskiego. Można ich spotkać dosłownie na każdym kroku – chętnie spacerują po Krupówkach, ale zdarza im się również odwiedzać okoliczne lasy i spacerować po łatwiejszych szlakach. Jednak wybuch konfliktu na Bliskim Wschodzie sprawił, że wiele lotów z tego regionu zostało zawieszonych, a podróżni nie mieli jak dotrzeć pod Tatry. Wiele zmieni się jednak w wakacje.
Zakopane uratowane. Wracają loty z Półwyspu Arabskiego
4 czerwca miasto poinformowało, że tegoroczny sezon wakacyjny może jednak należeć do udanych. Turyści z Półwyspu Arabskiego otrzymali bowiem możliwość przylotu do Krakowa. Od 24 czerwca wznowione zostanie połączenie z Rijadu, czyli stolicy Arabii Saudyjskiej. Turyści będą mogli przylecieć na pokładzie saudyjskich linii Flynas. Jest to tani przewoźnik, który latał na tej trasie jeszcze przed wybuchem konfliktu. Pierwsze loty zostały zainaugurowane pod koniec czerwca 2025 roku i teraz wracają do siatki.
Na tym dobre wiadomości dla Zakopanego się nie kończą. Polskę z Rijadem ponownie połączą także Polskie Linie Lotnicze LOT. Nasz narodowy przewoźnik zdecydował, że loty na trasie Warszawa-Rijad wrócą do siatki od czwartku 2 telefonu.
Połączenie LOT-u także nie jest nowością. Rijad jest w ich siatce od 2024 roku i miał bardzo pewną pozycję do momentu wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie na przełomie lutego i marca. Wówczas nasz narodowy przewoźnik zawiesił wszystkie swoje połączenia, a MSZ wydało czwarty poziom ostrzeżeń przed podróżami do tego kraju. W kolejnych tygodniach poziom zagrożenia obniżono do trzeciego, a nasza dyplomacja odradza tam podróże, które nie są konieczne.
Zobacz także
Górale w Zakopanem mogą szykować pokoje dla arabskich turystów. Pomogła nasza ambasada
Informacja o przywróceniu obu połączeń z Arabią Saudyjską pojawiła się na oficjalnym profilu miasta Zakopane w mediach społecznościowych. W komunikacie wyraźnie podkreślono, że przywrócenie połączeń jest w dużym stopniu zasługą polskiego ambasadora w Arabii Saudyjskiej, który zabiegał o wznowienie lotów między oboma krajami.
"Dziękujemy Ambasadorowi RP w Arabii Saudyjskiej, Robertowi Rostkowi, za zaangażowanie i starania, dzięki którym połączenia z Arabią Saudyjską ponownie wróciły do siatki połączeń" – czytamy w komunikacie.
Miasto dodało także, że ma nadzieję na powrót tej grupy w związku z przywróceniem połączeń. Nie da się ukryć, że szanse na to są duże, a ostatecznie arabscy turyści w Zakopanem przyjeżdżają coraz częściej i dużo wydają. Z minionych sezonów wiadomo zresztą, że gdy Arabowie zalewają Tatry, górale liczą dutki, ale jednej rzeczy się boją – nagłego końca tej mody.
Na razie podróżni z Półwyspu Arabskiego w Zakopanem szukają ucieczki od upałów, które w miesiącach letnich nie pozwalają na normalne funkcjonowanie w ich krajach. Temperatury na poziomie 40-50 st. C wymuszają ciągłe przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach.
Natomiast w tym samym czasie Zakopane to enklawa żywej zieleni z temperaturami na poziomie 25-30 st. C. Dodatkowo, jak to podczas polskiego lata, nie brakuje dni z opadami deszczu. Te dla nas są rozczarowaniem, a dla gości z Półwyspu Arabskiego największą atrakcją. To kolejny dowód na to, że arabscy turyści ruszają w Polskę, szukają tego, czego my nienawidzimy. Dotychczas to właśnie deszczowe filmiki najlepiej pokazywały, że właśnie tak Arabowie widzą Polskę – tego nie pokazała żadna kampania promocyjna. Jednak o tym, czy i w tym roku będą oni nagrywać nasze burze, przekonamy się najpewniej dopiero za kilka tygodni.






