
Lato już za pasem. Polacy zaczynają wyjeżdżać na pierwsze urlopy. Nie jest to dobra wiadomość dla Lotniska Chopina, które już teraz nie radzi sobie z tłumem podróżnych. W czerwcu 2026 nasz największy port przeżywa prawdziwe oblężenie.
Długie kolejki na lotnisku to coś, co może popsuć urlop już od pierwszego dnia. Lotnisko Chopina w Warszawie przeżywa w czerwcu tego roku prawdziwe oblężenie, a problem jest na tyle poważny, że port powoli już nie wyrabia. Początek sezonu letniego nałożył się na trwającą modernizację. Ta wybuchowa mieszanka sprawiła, że możecie spodziewać się długich kolejek do kontroli bezpieczeństwa i odprawy.
Paraliż na Lotnisku Chopina w Warszawie
Czerwiec przyniósł warszawskiemu lotnisku duży ścisk. Jak podaje "Rzeczpospolita", kolejki do kontroli bezpieczeństwa mają ciągnąć się aż do stanowisk check-in. Powodem jest nic innego jak trwająca obecnie modernizacja obiektu – Lotnisko Chopina wchodzi w nową erę, zaczyna ją od utrudnień. Obejmuje ona wymianę skanerów bezpieczeństwa oraz przebudowę stref szybkiego przejścia (Fast Track). Z powodu przedłużających się przetargów – choć zapowiadano, że Lotnisko Chopina mocno przyspieszy – prace znacznie się opóźniły i nałożyły się na czas, w którym podróżni wyruszają na pierwsze w tym sezonie wakacje.
Kiedy możemy spodziewać się wytchnienia? Na przełomie czerwca i lipca planowane jest uruchomienie nowych skanerów, a 25 lipca ponowne otwarcie strefy fast track AB. Prace potrwają jednak do jesieni, bo modernizacja strefy Fast Track E planowana jest na październik. Docelowo ma to oznaczać koniec udręki na Lotnisku Chopina, rewolucję i krótsze kolejki.
Zobacz także
Fast Track drożeje
Mogłoby się wydawać, że długie kolejki da się ominąć, wykupując przejście strefą Fast Track. Jest to rewolucyjna usługa, obecna na lotniskach na całym świecie, która po uiszczeniu niewielkiej opłaty pozwala przejść do kontroli bezpieczeństwa omijając główne kolejki. W niektórych miejscach, np. w Amsterdamie, jest ona zupełnie darmowa, a warunkiem skorzystania jest wyłącznie wcześniejsze zarezerwowanie odpowiedniej godziny.
W Warszawie to jednak nie przejdzie. Ze względu na remonty na Lotnisku Chopina działa obecnie tylko jedno przejście fast track (w strefie E), co sprawia, że, paradoksalnie, tam również tworzą się kolejki. To jednak nie koniec niedogodności. W tym roku cena szybkiego przejścia wzrosła z 40 zł do 55 zł (przy zakupie w kiosku na lotnisku) lub 50 zł (przy zakupie online).
Nie jest to koniec zmian. Jak podaje "Rzeczpospolita", na Lotnisku Chopina zlikwidowano możliwość bezpłatnego korzystania z usługi szybkiego przejścia na podstawie paszportu dyplomatycznego. Oznacza to, że politycy i przedstawiciele instytucji państwowych muszą korzystać z usług na ogólnych zasadach, takich jak regularni pasażerowie. Zmiana ta nie odciąża jednak strefy Fast Track, która w najbliższych tygodniach będzie prawdopodobnie w dalszym ciągu oblegana.
A co, jeśli lecisz z Chopina i nie chcesz spóźnić się na samolot? Dobrym sposobem pozostaje po prostu stara, dobra zasada wcześniejszego przybycia na lotnisko. Przynajmniej 2 godziny stanowią zazwyczaj bezpieczny margines bezpieczeństwa, w okresach wzmożonego ruchu dobrze jest zwiększyć ten czas do 3 godzin. Kłopotów może zaoszczędzić także ominięcie strefy nadawania bagażu – od niedawna możecie wysłać swój bagaż rejestrowany kurierem dzięki usłudze InPost.






