
Sezon na wyjazdy do Turcji trwa w najlepsze. Polacy uwielbiają latać tam zwłaszcza na wczasy all inclusive, które gwarantują świetną pogodę, a także dostęp do jednych z lepszych plaż w Europie. Jednak podczas odpoczynku w Antalyi trzeba będzie bardzo uważać.
Turecka Antalya to miejsce, gdzie swoje wakacje zaczyna zdecydowana większość Polaków lecących na all inclusive. Choć już wcześniej alarmowano, że all inclusive w Turcji mocno podrożeje, to ostatnie tak tanie wakacje, kierunek wciąż króluje. Ci, którzy zarezerwowali tam hotele i zamierzają plażować, będą musieli mieć się na baczności. Inaczej mówiąc, w życie weszły bowiem nowe przepisy, które boleśnie uderzą w to, co Turcy bardzo kochają. Zmiany dotkną także turystów.
Nowe zasady w Turcji. Turystyczny raj bierze się za palenie papierosów
Kto choć raz był w Turcji, ten wie, że powietrze potrafi śmierdzieć tam dymem papierosowym. W tym kraju pali się na każdym kroku – na ulicach, w restauracjach, na bazarze, ale i na plaży. Aktualnie jednak trwa dyskusja nad tym, aby mocno ograniczyć możliwość puszczania dymka na każdym kroku.
Pierwszy krok w kierunku rewolucyjnych dla Turków zmian wykonała Antalya. Miasto nazywane letnią stolicą Turcji ogłosiło zakaz palenia na czterech słynnych plażach – Lara, Belek, Camyuva i Beach Park. To kolejne obostrzenie na tureckim wybrzeżu – niedawno Turcja wprowadziła nowy zakaz na plażach, kary za jego złamanie to nawet 55 tys. złotych. W tym przypadku chodzi o troskę o żółwie morskie. Jednak jak zapowiedział gubernator Antalyi Hulusi Şahin, jest to dopiero pierwszy krok na drodze w walce z tytoniem. Docelowo wolne od tytoniowego smrodu mają być wszystkie plaże w regionie, ale zmiany będą wprowadzane stopniowo.
Dla Turków z pewnością będzie to element szoku kulturowego. Aktualnie nie muszą oni nigdzie kryć się ze swoim nałogiem i palenie przy innych jest tam zupełnie normalne. Także palący turyści będą musieli zmienić dotychczasowe nawyki i zamiast kopcić na leżaku pod parasolem, przejdą się do specjalnie wyznaczonej strefy. Z pewnością skorzystają na tym inne osoby, które nie będą musiały dłużej wdychać szkodliwego dymu.
Zobacz także
Turcja chce być wolna od tytoniu. Ostateczna data zerwania z nałogiem to 2040 rok
Jak podaje turecki serwis ntv.com.tr, w tej kwestii Turcy chcą wziąć przykład ze swoich europejskich konkurentów, czyli m.in. Hiszpanii, Francji i Grecji, gdzie palenie na plażach jest od dawna karane surowymi mandatami. Jeszcze odważniej postąpiły Malediwy. Ten wakacyjny raj jako pierwszy taki kraj na świecie rozpoczął pokoleniową prohibicję tytoniu. Ostatecznie celem wprowadzenia nowych zasad jest walka z biernym paleniem, ale i zaśmiecaniem przestrzeni publicznej petami i niedopałkami.
Wejście zakazu na plażach w Antalyi to tylko pierwsze z wielu zmian, które niebawem mogą objąć cały kraj. W Ankarze odpowiednie resorty pracują już nad nowelizacją prawa, która zakazuje palenia m.in. w miejscach kultu religijnego, placówkach edukacyjnych, uniwersytetach, placówkach opieki zdrowotnej, a także na otwartych przestrzeniach, takich jak place zabaw, boiska sportowe i plaże. Palić nie będzie można również w miejscach, w których serwowane jest jedzenie, więc wiele restauracji będzie musiało stworzyć specjalną przestrzeń dla palaczy.
Za łamanie nowych przepisów będzie można otrzymać mandat w wysokości nawet 5 tys. lir tureckich, czyli ok. 400 zł. Aktualnie są to maksymalnie 1764 liry, czyli ok. 140 zł. Dodatkowo wraz z wejściem zakazów Turcja rozpocznie długą i niełatwą drogę do całkowitej rezygnacji z palenia tytoniu. Papierosy i shisha mają być tam zakazane od 2040 roku. Dla Turków będzie to bez wątpienia niełatwa rewolucja kulturowa. Polscy turyści, planując urlop, powinni więc na nowo przemyśleć, jak się przygotować na wakacje w Turcji. Z drugiej jednak strony ich system zdrowotny może na tym bardzo dużo zyskać.






