Szymon Marciniak
Szymon Marciniak będzie sędziować w meczu mistrzów świata. Fot. Shutterstock

Szymon Marciniak wraca do gry. Wszystko wskazuje na to, że już niedługo pojawi się w bardzo symbolicznym spotkaniu. Polski arbiter może wystąpić już za kilka dni w meczu, który z uwagą będą obserwować fani z całego świata.

REKLAMA

Po trzech ceremoniach otwarcia wystartował mundial 2026. Wystartował, ale oczywiście bez reprezentacji z naszego kraju. Za to z sędzią Szymonem Marciniakiem na pokładzie, który będzie starał się uratować sportowy honor narodu.

Wiele wskazuje na to, że pokład ten będzie dosyć prestiżowy. Zagraniczne doniesienia sugerują, że pierwsze spotkanie, w którym Polak pojawi się na murawie, odbędzie się 17 czerwca (noc z wtorku na środę) o godzinie 3:00 czasu polskiego. Jest to spotkanie Algieria kontra Argentyna.

Występ w tym konkretnym meczu miałby charakter symboliczny, bo Argentyna broni obecnie mistrzowskiego tytułu, który wywalczyła po wyczerpującej walce z reprezentacją Francji. Przypomnijmy, to właśnie Szymon Marciniak miał zaszczyt sędziować w trakcie wspominanego finałowego meczu na mundialu 2022. Arbiter z tej okazji był zresztą nazywany (żartobliwie) "drugim najważniejszym Polakiem po papieżu". Ostatecznie ekipa Messiego rozprawiła się z teamem Mbappé w rzutach karnych 4:2.

Polak na MŚ. Kibice mieli apetyt na więcej

Choć wiele osób liczyło na to, że najbardziej znany aktywny sędzia z Polski poprowadzi mecz otwarcia, w którym wystąpiły reprezentacje RPA i Meksyku, tak się nie stało. Może to i zresztą dla niego lepiej, bo Wilton Sampaio, który miał (wątpliwą) przyjemność sędziować w tym spotkaniu, musiał skorzystać z czerwonej kartki aż trzykrotnie.

Chociaż z drugiej strony Brazylijczyk ma jeszcze więcej powodów do narzekania po tym feralnym spotkaniu. Przez mecz otwarcia MŚ stał się sławny. I to raczej w złym tego słowa rozumieniu. Stał się bowiem obiektem memów z powodu swojego bardzo twardego akcentu. Dość powiedzieć, że jego komunikat sędziowski w trakcie meczu był niemal całkowicie niezrozumiały (poza ostatnimi słowami: "red card"). Jak wcześniej pisał Mateusz Przyborowski, FIFA powinna się wstydzić, gdyż to decyzje organizatora doprowadziły do wizerunkowych problemów sędziego.

W kwestii decyzji mowa tu o nowym systemie ogłaszania decyzji po analizie VAR. W trakcie tych mistrzostw sędziowie są wyposażeni w mikrofony i mają ogłaszać swoje decyzje publiczności. FIFA zapewnia, że chodzi o przejrzystość i jasny przekaz. Decyzje sędziów po zapoznaniu się z systemem VAR mają być wyłożone kibicom od razu, tak by wszyscy mogli zrozumieć, jaki jest sposób rozumowania sędziego.

Dalsza część artykułu poniżej.

Niestety pamiętajmy, że FIFA jest bardzo ubogą organizacją, której nie stać na innowacje pokroju – nie wiem – tłumaczeń z języków ojczystych arbitrów. Tak biedną, że musiała zażyczyć sobie wielotysięcznych kwot za bilety na tegoroczny mundial.

Polski sędzia zarobi na mundialu majątek

Sam Szymon Marciniak za to z pewnością nie będzie "biedował". Na mundialu czeka go modowy kontrakt roku. Polski sędzia wystąpi na MŚ 2026 jako twarz kampanii "Wybór Szymona".

W tej chwili nie wiadomo w ilu spotkaniach będziemy mieli okazję oglądać Polaka. FIFA stara się unikać podawania harmonogramów sędziowania. Kibice nie powinni jednak liczyć na powtórkę z 2022 roku. Emocje studzi sam Szymon Marciniak, który w trakcie rozmowy z serwisem Łączy Nas Piłka stwierdził, że "osiągnięcie kolejnego finału będzie niemal niemożliwe".