Apogeum ciepła akurat w niedzielę. Kościoły reagują ws. stroju i uczestnictwa we Mszy Św.
Apogeum ciepła akurat w niedzielę. Kościoły reagują ws. stroju i uczestnictwa we Mszy Św. Fot. shutterstock /// Fot. FB / Parafia Przemienienia Pańskiego w Dąbrówce Wielkiej // Fot. FB / Parafia pw. Przemienienia Pańskiego w Krowicy Samej

Apogeum ciepła przypadło w Polsce akurat w niedzielę. Katolicy zaczęli więc pytać, czy w taki ukrop trzeba iść do kościoła? Znany ksiądz–influencer rozwiał wątpliwości. Reakcji różnych parafii na taką aurę pojawiło się jednak więcej. Niektórzy naszykowali już wodę przy wejściu do świątynii, a inni pouczali w sprawie odpowiedniego stroju.

REKLAMA

Takiego upału Polska jeszcze nie widziała. W ostatnich dniach na zewnątrz zrobiło się jak w piekarniku. Meteoolodzy jednak już od kilku dni alarmowali o nadchodzącej ekstremalnej fali upałów, w trakcie której termometry mogą przekroczyć barierę 40°C i tak też się stało.

Oprócz tego, że na niedzielę przypadły akurat największe upały, dodatkowo 28 czerwca to niedziela handlowa. Dla niektórych to idealna okazja, aby wybrać się na większe zakupy i na lody czy do restauracji.

Kościół a upał. Czy trzeba iść na Mszę Świętą?

Ale katolicy tego dnia szykują się jeszcze do kościoła. Ekstremalne upały skłoniły przedstawicieli niektórych parafii do reakcji. I tak na wiernych w parafii Przemienienia Pańskiego w Dąbrówce Wielkiej (woj. łódzkie) czekała niespodzianka przy wejściu.

"Uwaga! Jutro ma być upał. Przy wejściu do kościoła stoi stolik z wodą mineralną. Zachęcam do korzystania. Jeśli ktoś się poczuje słabo, przypominam, salka i toalety na plebanii otwarte" – napisał duchowny na Facebooku.

"Jeśli będzie ciężko postaram się włączyć te wentylatory na ścianach. Dbajmy o siebie. Jeśli ktoś choruje lub źle się czuje, lepiej pozostać w domu i uczestniczyć we Mszy świętej przez telewizję. Bóg wie najlepiej" – dodał.

Z kolei na profilu księdza Sebastiana Picura, który znany jest ze swojej aktywności w social mediach pojawiły się pytania, czy upał zwalnia z obowiązku uczestnictwa w niedzielnej Mszy Świętej. Kapłan odpowiedział, że obowiązek religijny można wypełnić przychodząc na przykład w godzinach porannych do świątyni. I zasugerował, że jeśli ktoś nie jest poważnie chory to powinien przyjść na mszę. W odwrotnym przypadku lepiej niech pomodli się w domu.

Pod publikacją księdza pojawiło się wiele komentarzy. Niektórzy zwrócili uwagę, że w kościołach zazwyczaj jest właśnie chłodniej. Inni z kolei oburzali sie, że w ogóle takie pytanie padło. "Szczerze, to bym w taką pogodę z kościoła nie wychodził. Pamiętam, że tam zawsze było mega chłodno i przyjemnie"; "Jeśli można na plaży leżeć cały dzień w ponad 40 stopniach... to można na godzinę iść do kościoła się wychłodzić" – czytamy w komentarzach.

Strój do kościoła w upały. Parafie apelują do wiernych

Przez te wysokie temperatury, które panują teraz w Polsce wielu z nas szuka sposobów na ochłodę i wybiera możliwie lekkie ubrania. U przedstawicieli niektórych parafii od razu pojawiła się czerwona lampka. Zaczęli oni apelować do wiernych, aby jednak mimo upałów wybrać skromny ubiór do kościoła, który wyraża szacunek dla miejsca kultu.

W poście Parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Krowicy Samej pokazano nawet grafikę: mężczyzną ubranego w garnitur, a kobietę w dłuższą sukienkę i żakiet.

"Warto pamiętać, że nawet w gorące dni kościół pozostaje miejscem szczególnym. Nie chodzi o modę ani o ocenianie kogokolwiek. Chodzi o świadomość, że przekraczając próg świątyni, stajemy przed samym Bogiem obecnym w Najświętszym Sakramencie. (...) Nie zawsze potrzebujemy nowych ubrań czy eleganckiego stroju. Wystarczy odrobina rozwagi, skromności i pamięć o starej zasadzie: 'W progi Boże w godnym ubiorze'" – dodano w opisie.

Takie samo hasło pojawiło się na profilu Sanktuarium Matki Kościoła w Zielenicach. Autor postu na samym wstępie stwierdził, że "upał może czasem zamącić myślenie".

"Dlatego przypominam i proszę, by okazać szacunek miejscom świętym także poprzez strój. W skrócie: zakryte ramiona i kolana, strój godny sanktuarium. Strój letni, wypoczynkowy i rekreacyjny zostawiamy na czas odpoczynku. Bardzo proszę o pobożne i roztropne podejście do tej kwestii" – zaapelował na koniec.