Okno w bloku z matową szybą
Matowe szyby to świetny patent na prywatność. Zamiast okleiny można użyć... sprayu Fot. Kinstory / Shutterstock (zdjęcie poglądowe)

Blokowanie słońca lub wścibskich oczów sąsiadów we własnym domu wcale nie musi kosztować nie wiadomo ile. Mało kto zdaje sobie sprawę z istnienia takiego wynalazku jak matowa farba w sprayu na szyby. Jak ją nałożyć?

REKLAMA

Wszechogarniające kamery monitoringu sprawiają, że we własnym domu możemy czuć się nieustannie obserwowani. Problem potęgują ciasno zabudowane osiedla, gdzie okna znajdują się czasem w odległości zaledwie kilku metrów od siebie. Sposobów na odzyskanie intymności jest całkiem sporo.

Sprawdzone sposoby na prywatność w mieszkaniu

Zasłonięcie okien to pierwszy krok do stworzenia prywatnej strefy komfortu. Tradycyjne metody wciąż cieszą się ogromną popularnością, ale często bywają kosztowne. Montaż solidnych osłon wymaga też często wiercenia w ścianach, co nie zawsze jest możliwe np. w wynajmowanych lokalach.

Większość osób decyduje się na sprawdzone rozwiązania. Na szybach można bez problemu zamontować rolety dzień-noc, nakleić specjalną folię mleczną albo postawić na dekoracyjne żaluzje. Część osób traktuje przy tym folię zamiast klimy jako patent działający w dwie strony: i na wzrok sąsiadów, i na słońce. Opcji jest znacznie więcej, a do najpopularniejszych należą:

  • rolety rzymskie z grubego materiału
  • plisy okienne montowane bezpośrednio przy szybie
  • folie statyczne z ozdobnymi wzorami
  • zasłony zaciemniające typu blackout
  • drewniane okiennice wewnętrzne
  • Matowy spray na szyby z Action to nowy hit

    Tanią i mniej oklepaną alternatywą jest też matowy spray na szyby "Frosted Glass", który można kupić m.in. w Action. Jest tam za 10,90 zł za puszkę, która spokojnie wystarcza na pokrycie kilku okien.

    logo
    Matowy spray na okna z Action Fot. Action

    Aplikuje się to na okno jak zwykły spray, a nałożona warstwa wysycha w ok. 10 minut. Sama farba nadaje się do bezproblemowego użytku zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz budynków.

    Co ważne, wcale nie trzeba pokrywać preparatem całego okna. W wielu przypadkach wystarczy zmatowić jedynie jego dolny fragment, by odciąć się od wzroku przechodniów na parterze. Do oddzielenia malowanej strefy przyda się kawałek zwykłej papierowej taśmy malarskiej. Pokazano to na poniższym filmiku.

    Po wyschnięciu spray tworzy półprzezroczystą powłokę imitującą mrożone szkło. To ukłon w stronę szerszego trendu. Światło nadal wpada do pomieszczenia, choć w mniejszej ilości, a widok z zewnątrz jest rozmyty.

    Zalety i wady matowego sprayu według internautów

    Rozwiązanie to wywołuje spore emocje wśród użytkowników sieci. W dyskusjach internetowych najczęściej pojawiają się pytania o trwałość takiej powłoki ze sprayu. "Odchodzi łatwo jak folia" – stwierdziła jedna z internautek. Dodała, że nałożenie grubszej warstwy ułatwia późniejsze pozbycie farby.

    Nie brakuje jednak głosów krytycznych wobec farby. "Nie polecam, testowaliśmy w domu i po tygodniu mazało się po oknie i były zacieki" – napisała kolejna internautka. Część osób zdecydowanie woli pozostać przy tradycyjnych rozwiązaniach, nawet jeśli są trudniejsze w montażu (jak np. okleina).

    Taka warstwa "może zatrzyma trochę ostrego słońca, bo za dużo mi go wpada do mieszkania rażąc po oczach", jak zauważyła jedna z komentujących. "Ooo, okienko w piwnicy. Nadal wpada słońce, a jest jakby komfortowo" – podsumowała zadowolona internautka.