Internet w Wizz Air
WizzAir wprowadza kolejne udogodnienie Fot. OLEG PLESHKOV/Shutterstock

Wizz Air ujawnił pierwsze szczegóły dotyczące opłat za bezprzewodowy internet, który od przyszłego roku pojawi się w samolotach węgierskiego przewoźnika. Choć usługa nie będzie darmowa, to cena za dostęp do sieci ma zamknąć się w kwocie jednocyfrowej.

REKLAMA

Węgierski przewoźnik Wizz Air zapowiedział, że we współpracy z siecią Starlink wyposaży swoje samoloty w internet. W rozmowie z serwisem "Fly4free" przedstawiciele linii odnieśli się do najważniejszej dla pasażerów kwestii: kosztów korzystania z nowej usługi.

Mniej niż 10 euro za internet w samolocie. Skąd taka decyzja?

W przeciwieństwie do większości linii lotniczych, które decydują się na współpracę ze Starlinkiem, Wizz Air nie zaoferuje pasażerom Wi-Fi w cenie biletu. Wywołało to sporo kontrowersji, bo wiele linii lotniczych oferuje dostęp do internetu podczas lotu bez dodatkowych opłat. Decyzję tę węgierski przewoźnik tłumaczy polityką utrzymywania jak najniższych cen za bilety.

– Nie ma czegoś takiego jak internet za darmo, inni przewoźnicy po prostu wrzucają go w cenę biletu i sprawiają, że za podróż płacimy więcej. My nie będziemy tego robić – wyjaśnia Silvia Mosquera, wiceprezes i Chief Commercial Officer Wizz Aira. – Wi-Fi będzie płatne, bo dajemy pasażerom wybór. Jeśli nie chcesz mieć dostępu do sieci, nie musisz dodatkowo dopłacać i wciąż cieszysz się tanią podróżą.

Dokładny cennik nie został jeszcze oficjalnie podany, jednak Mosquera wskazała orientacyjną cenę. Opłata za dostęp do sieci ma wynieść mniej niż 10 euro. Pierwsze maszyny z dostępem do sieci mają wystartować w 2027 roku.

Zapowiadana stawka poniżej 10 euro może okazać się atrakcyjna dla pasażerów, zwłaszcza na dłuższych trasach w siatce przewoźnika. Mowa tu m.in. o lotach z Polski do Egiptu czy na nowo ogłoszonej trasie z Gdańska do marokańskiego Agadiru.

Wizz Air rośnie w siłę. Niedawno ogłoszono go najbardziej punktualną tanią linią świata

Z danych OAG wynika, że Wizz Air rozwija się w dobrym kierunku, szczególnie jeśli chodzi o potrzeby podróżnych. Węgierski przewoźnik nie tylko stale rozbudowuje siatkę połączeń z Polski, lecz również poprawia jakość swoich usług. Przy 16 tysiącach majowych przylotów przewoźnik osiągnął punktualność na poziomie 87,8 proc., a wskaźnik odwołanych lotów wyniósł zaledwie 0,01 proc. Tuż za podium, na czwartej pozycji, uplasowała się spółka-córka Wizz Air Malta z wynikiem 84,7 proc. Ścisłą czołówkę zestawienia uzupełniły linie z Ameryki Środkowej i Łacińskiej: Volaris (87,2 proc. punktualności) oraz Azul Airlines (86 proc. punktualności).

Na tym tle słabo wypadł główny konkurent WizzAira na polskim rynku, Ryanair. Irlandzki przewoźnik zajął dopiero 12. miejsce wśród 20 firm, notując punktualność na poziomie 78,5 proc. oraz 0,19 proc. anulowanych rejsów. OAG zwraca jednak uwagę na skalę operacji – Ryanair zrealizował w maju blisko siedmiokrotnie więcej niż Wizz Air, co utrudnia zarządzanie siatką w przypadku kryzysów.