Paraliż na lotniskach w Europie
Ryanair ostrzega przed kolejkami na lotniskach Fot. Benoit Daoust/Shutterstock

Wprowadzenie unijnego systemu kontroli wjazdów i wyjazdów zbiega się z początkiem letnich wakacji. Ryanair już dawno wydał ostrzeżenie, a teraz ponownie zaapelował do rządów krajowych o zawieszenie systemu przynajmniej do końca szczytu turystycznego. Inaczej te wakacje mogą zmienić się w horror.

REKLAMA

Ryanair wydał oficjalne ostrzeżenie i ponownie zaapelował do rządów krajowych – w tym do polskiego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji – o zawieszenie unijnego systemu EES (Entry/Exit System). Przewoźnik wskazuje, że infrastruktura na europejskich lotniskach nie jest gotowa na tłumy turystów, którzy od końca czerwca zaczęli wyjeżdżać na wakacje.

Nowe procedury na granicach paraliżują lotniska. EES sienie sprawdził

System EES to zautomatyzowany system służący do rejestracji podróżnych z krajów trzecich (spoza strefy Schengen) przekraczających granice zewnętrzne Unii Europejskiej. System wszedł na lotniska 10 kwietnia 2026 i już od kilku miesięcy wprowadza duże zamieszanie. Zamiast tradycyjnego stemplowania paszportów od pasażerów spoza UE pobiera się odciski palców i wykonuje zdjęcia twarzy. Problem w tym, że mało które lotnisko w Europie jest przygotowane na te wydłużone procedury w czasie wzmożonego ruchu turystycznego, który zaczął się już w maju, a teraz sięga zenitu.

W oficjalnym komunikacie Ryanair ponownie alarmuje, że porty lotnicze nie dysponują wystarczającą liczbą personelu ani kiosków, które byłyby w stanie obsłużyć miliony podróżujących rodzin. To nie pierwszy raz, gdy irlandzki przewoźnik apeluje o zawieszenie systemu. Po majówkowych zatorach Ryanair kilkukrotnie upominał się o zmianę procedur. Jak na razie na marne.

Tym razem w swoich apelach przewoźnik odwołuje się nie tylko do problemów wynikających z opóźnień i zatorów, lecz także do praw pasażerów. Ryanair chce "zapobiec sytuacji, w której pasażerowie – w tym wiele osób podróżujących z małymi dziećmi – będą zmuszeni znosić długie i możliwe do uniknięcia kolejki przy kontroli paszportowej". Według Neala McMahona, dyrektora ds. operacyjnych Ryanair, pasażerowie nie powinni stawać się "królikami doświadczalnymi" dla niedopracowanego systemu. A przypomnijmy, że jakiś czas temu aż 150 pasażerów nie zdążyło wejść na pokład Ryanaira właśnie z powodu niewydolności lotniskowej infrastruktury.

Gdzie już teraz tworzą się zatory?

Ryanair wskazuje, że poważne utrudnienia występują już na wielu lotniskach. Dotyczy to m.in. następujących portów:

  • Kraków Balice,
  • Palma,
  • Alicante,
  • Malaga,
  • Teneryfa Południowa,
  • Mediolan Bergamo,
  • Paryż Beauvais.
  • Wraz z nadejściem kolejnych tygodni wakacyjnych, kiedy loty czarterowe i rejsowe osiągają największą częstotliwość, sytuacja w tych lokalizacjach może ulec pogorszeniu. Taki scenariusz przewiduje przewoźnik. Jeszcze mniej optymistyczna wersja mówi, że EES będzie problemem przez najbliższe dwa lata.

    W związku z zagrożeniem jeszcze większym chaosem, Ryanair kieruje apel szczególnie do polskiego ministra Marcina Kierwińskiego. W komunikacie przewoźnik wzywa resort do rozpoczęcia działań chroniących konsumentów, powołując się na prawo UE, które przewiduje możliwość przesunięcia terminów wdrożenia systemu EES w sytuacjach nadzwyczajnych. Z takiego rozwiązania skorzystała już m.in. Grecja, która zdecydowała się odłożyć start systemu na wrzesień.