
Grzegorz Miętus nie żyje. Były polski skoczek narciarski, a następnie także trener, odszedł w wieku zaledwie 33 lat.
Niezwykle smutna nowina dla całej społeczności skoków narciarskich w Polsce. W sobotę, 4 lipca, "Gazeta Krakowska" przekazała informację o śmierci Grzegorza Miętusa. Jak zaznacza dziennik, dokładne okoliczności jego odejścia nie są na ten moment znane. Były uczestnik zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w ostatnim czasie pracował jako trener bazowy w kadrze juniorów. Miał zaledwie 33 lata.
Grzegorz Miętus odszedł w wieku 33 lat
Do informacji o śmierci byłego skoczka narciarskiego odniósł się już Polski Związek Narciarski w oficjalnym komunikacie za pośrednictwem Facebooka.
"Z wielką przykrością odebraliśmy informację o śmierci Grzegorza Miętusa, który był trenerem bazowym w kadrze juniorów. Były skoczek narciarski z Dzianisza miał 33 lata. To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich." – zaznaczył PZN.
W dalszej części komunikatu przypomniano najważniejsze osiągnięcia sportowe, a także zawodowe zmarłego skoczka: "Grzegorz Miętus był uczestnikiem Mistrzostw Świata Juniorów i Zimowego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy. Na koncie miał brązowy medal zdobyty w drużynie wraz z: Maciejem Kotem, Jakubem Kotem i Andrzejem Zapotocznym w MŚ juniorów. Był również medalistą Mistrzostw Polski. Od lat był trenerem w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego, a także AZS Zakopane".
Na zakończenie Polski Związek Narciarski złożył kondolencje wszystkim bliskim Grzegorza Miętusa: "Rodzinie, najbliższym, kolegom i przyjaciołom składamy najszczersze wyrazy współczucia i otuchy".
Grzegorz Miętus pozostawił w żałobie między innymi swojego starszego brata, również skoczka, Krzysztofa Miętusa, żonę oraz osierocił dwójkę dzieci.
Zobacz także
Osiągnięcia zawodowe Grzegorza Miętusa
Sportowe życie Grzegorza Miętusa (ur. w lutym 1993 r. w Zakopanem) od zawsze było związane z nartami. W trakcie kariery zawodniczej rywalizował m.in. w Zimowym Olimpijskim Festiwalu Młodzieży Europy, a w 2009 roku przywiózł brązowy medal z drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów (startując obok Macieja Kota, Jakuba Kota i Andrzeja Zapotocznego). Na koncie miał też medale krajowych mistrzostw. W sezonie 2009/10 startował także w Pucharze Świata, gdzie zdobył kolejno 20. i 22. miejsce w Willingen oraz Klingenthal.
Gdy zakończył własne starty, w pełni poświęcił się trenowaniu innych. Jako szkoleniowiec PZN i AZS Zakopane wychowywał kolejne pokolenia skoczków na Podhalu, wspierając również jako asystent główną kadrę juniorską. Swoją działalność miał kontynuować również w nowym sezonie 2026/2027.






