
Nie tak pasażerowie jadący z Warszawy do Tallinna wyobrażali sobie zakończenie wakacyjnej podróży. Ich przejazd został przerwany nagłym wypadkiem i parkowaniem w rowie. Wiadomo już, że pasażerów z obrażeniami przewieziono do szpitali.
Podróż z Warszawy do Tallinna autobusem to nie lada przeprawa. Taka podróż trwa ok. 16 godzin, a w przypadku grupy polskich podróżnych może zająć zdecydowanie dłużej. Po wypadku Flixbusa w miejscowości Mariampol na Litwie pasażerowie trafili do szpitali. Sprawę bada litewska policja.
Wypadek Flixbusa z Polakami. Autobus wjechał do rowu
O sprawie informują litewskie media, a szczegóły nocnego zdarzenia są nadal ustalane. Na ten moment wiadomo, że Flixbus wyruszył z Warszawy i zmierzał do Tallinna, czyli stolicy Estonii. Przewoźnik od lat rozbudowuje siatkę na północ Europy. To właśnie w ramach tego rozwoju FlixBus otworzył połączenie Polska–Norwegia. Tym razem maszyna przewoźnika podróż zakończyła w momencie, kiedy autobus wjechał do rowu ok. godziny 2:10 w nocy czasu litewskiego, czyli o 1:10 w Polsce. Autobusem miało wówczas podróżować 25 pasażerów i dwóch kierowców.
Dlaczego autobus zjechał do rowu na trasie Via Baltica? Tego na razie nie wiadomo. PAP potwierdziło natomiast, że wśród osób, które nim jechały, byli Polacy, Litwini, Łotysze, Finowie, Ukraińcy i Estończycy. Rannych przewieziono do szpitali w Mariampolu i Wyłkowyszkach.
"Uruchomiliśmy specjalną infolinię dostępną dla wszystkich pasażerów oraz ich rodzin, aby zapewnić im dostęp do informacji i niezbędnego wsparcia. Dodatkowe informacje można również uzyskać, kontaktując się z Biurem Obsługi Klienta. Będziemy przekazywać kolejne informacje, gdy tylko będą dostępne" – przekazało biuro prasowe FlixBusa w oświadczeniu przesłanym redakcji tvn24.pl.
Zobacz także
Wypadek FlixBusa z Warszawy. Trwa ustalanie przyczyn zdarzenia
Litewskie media na razie nie podały dokładnej liczby pasażerów z poszczególnych krajów. Nie wiadomo też, w jakim stanie są poszkodowani. Najważniejsza informacja jest jednak taka, że nikt nie zginął podczas tego nieszczęśliwego wypadku.
FlixBus poinformował, że przejazd był wykonywany przez współpracującą z nim firmę. Aktualnie najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku są złe warunki atmosferyczne, które mogły doprowadzić np. do wpadnięcia autobusu w poślizg lub znacząco ograniczyć widoczność. Śledczy nie wykluczają jednak, że do zdarzenia mogło dojść także z powodu złego stanu technicznego autobusu lub na skutek zwykłego błędu kierowcy.
Litewskie władze rozpoczęły już postępowanie na podstawie art. 281 ust. 1 tamtejszego kodeksu karnego. Przepis ten dotyczy naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, które doprowadziło do wypadku skutkującego obrażeniami ciała.
Taka informacja może zniechęcić część podróżnych do skorzystania np. z przejazdu kultowym autobusem 666 z Krakowa na Hel. Inni natomiast mogą zainteresować się znacznie szybszym połączeniem lotniczym. Od marca Polacy mogą latać między obiema stolicami bezpośrednimi połączeniami na pokładach Wizz Aira. Taka trasa od dawna jest dostępna także w siatce PLL LOT.






