Wojna o leżaki nad basenem. Poranny wyścig wczasowiczów na urlopie
Leżakowa policja na urlopie. Nowy sposób na bezczelnych turystów Fot. laowaika/shutterstock

Kto kiedykolwiek był w hotelu na wakacjach all inclusive, ten z pewnością kojarzy walkę o leżaki. Wszystko przez turystów, którzy specjalnie wstają rano, by, pozostawiając ręcznik na leżakach przy basenie, rezerwować sobie miejsca na cały dzień. Jest to praktyka na tyle uciążliwa, że niektóre hotele znajdują sposoby na jej ukrócenie.

REKLAMA

Czy walka o leżaki odchodzi w zapomnienie? Prawdopodobnie jeszcze przez długi czas nie. W mediach coraz częściej słyszy się jednak o przypadkach przeciwdziałania praktykom "rezerowania" leżaków ręcznikami, a turyści coraz odważniej mówią o absurdalności tej sytuacji. Głośną sprawą była na przykład informacja o niemieckim turyście, który otrzymał ponad 4000 zł odszkodowania za ciągły brak wolnych leżaków w hotelu, w którym spędzał wakacje na greckiej wyspie Kos. Wszystko po tym, gdy sfrustrowany poszedł z tą sprawą do sądu.

Jednak choć hotele i sądy wytaczają najcięższe działa przeciwko turystom rezerwującym miejsca bladym świtem, wczasowicze wykazują się kreatywnością. Wszystko byleby tylko zdobyć upragniony leżak przy basenie.

Teneryfa powołuje "leżakową policję"

Na fali walki z ręcznikowym szaleństwem, radykalne kroki podjął jeden z hoteli na Teneryfie. Administracja obiektu, zmęczona widokiem pustych leżaków "zaklepanych" rano albo już w środku nocy, wprowadziła systemowe restrykcje. Strefa basenowa została ogrodzona bramkami, a możliwość wejścia nad wodę została całkowicie wstrzymana do godziny 8 rano. Nad przestrzeganiem zakazu czuwa specjalny ochroniarz.

Czy to rozwiązało problem? Tylko częściowo. Zamiast nocnego rozkładania ręczników, wczasowicze przenieśli rywalizację pod zamknięte bramki. Jak relacjonują świadkowie w mediach społecznościowych, turyści ustawiają się przed wejściem na basen już od godziny 7:40.

W momencie, gdy zegar wybija ósmą, a ochroniarz otwiera przejście, kilkudziesięcioosobowa grupa rusza biegiem, byle tylko zająć najlepsze miejsca. Wszystko wskazuje na to, że wojna ręcznikowa wcale się nie skończyła, lecz po prostu weszła na nowy poziom. Z nocnej partyzantki zmieniła się w poranny bieg z przeszkodami.

Nowe trendy podróżnicze. Polacy jeżdżą nie tylko na all inclusive

Leżakowe cwaniactwo jest jednym z powodów, dla których podróżni coraz częściej rezygnują z wakacji w formule all inclusive. Na popularności zyskują nowe trendy podróżnicze, które z leżeniem nad basenem nie wiele mają wspólnego.

Ciekawym nowym trendem, zauważalnym szczególnie w 2026 roku, jest tzw. playcation, czyli wakacje skupione na zabawie i aktywnościach z dzieciństwa. Mogą one oznaczać zarówno kemping, jak i letnie obozy, i przyciągają szczególnie dorosłych spragnionych powrotu do dzieciństwa.

Z kolei podróżując śladami znanych produkcji filmowych czy serialowych, coraz więcej turystów wybiera aktywny wypoczynek i odkrywa nieznane strony popularnych kurortów. Wakacje w duchu glowcation to natomiast nowy sposób na relaks, który pozwala dostrzec, że "upiększanie" nie musi oznaczać wyłącznie wizyty w hotelowym spa.