Karol Nawrocki
Czy Karol Nawrocki szykuje już kolejne weto? Fot. KPRP

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku, która ma uregulować sytuację prawną osób żyjących w nieformalnych relacjach, na przykład osób tej samej płci, czeka już tylko na podpis Karola Nawrockiego. Z najnowszych doniesień wynika, że prezydent waha się, ale ostatecznej decyzji o wecie jeszcze nie podjął.

REKLAMA

Pod koniec maja w Sejmie odbyło się historyczne głosowanie nad przepisami wprowadzającymi ustawę o statusie osoby najbliższej w związku oraz umowie o wspólnym pożyciu. Wówczas wydawało się, że "piekło zamarzło", ponieważ projekt, nad którym od lat toczyła się w kraju ogromna dyskusja, ostatecznie uzyskał większość głosów i został przyjęty.

Jego faktyczne wejście w życie zależy teraz jednak wyłącznie od decyzji Karola Nawrockiego. Prezydent z kolei już kilkakrotnie zapowiadał, że nie złoży swojego podpisu pod tego typu dokumentem. Argumentował to koniecznością ochrony zapisów konstytucji, które definiują małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny. Warto przypomnieć, że zapowiadał on weta wobec ustaw dotyczących związków partnerskich już wcześniej. Pod koniec 2025 roku Pałac Prezydencki zarzucał, że rządowe projekty nadają statusowi osoby najbliższej rangę quasimałżeństwa.

Spotkanie z Nawrockim ws. ustawy. "Ma wątpliwości"

W środę 1 lipca 2026 prezydent spotkał się z posłanką PSL Urszulą Pasławską, która jest jedną ze współautorek nowych przepisów. W rozmowie z Radiem Eska parlamentarzystka wspominała wcześniej, że otoczenie głowy państwa jest nastawione do ustawy jeszcze bardziej krytycznie niż on sam.

– Umówiliśmy się, że po zakończeniu całego procesu legislacyjnego dojdzie do spotkania – wskazywała Pasławska. Dodała również, że ma nadzieję, iż rozmowy będą "dobre i konstruktywne". Jednocześnie posłanka ma świadomość realiów, przyznając, że "mamy nad tym wszystkim jeszcze coś takiego jak politykę".

Z kolei już po zakończeniu spotkania Urszula Pasławska zrelacjonowała przebieg wizyty w mediach społecznościowych, informując, że Karol Nawrocki wciąż rozważa różne warianty w tej sprawie. "Pan prezydent ma wątpliwości, ale nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji co do dalszych losów ustawy" – zaznaczyła posłanka.

Co dokładnie zakłada ustawa, co do której Nawrocki ma wątpliwości?

Rządowy projekt ma na celu uporządkowanie i zachowanie spójności systemu prawnego w odniesieniu do nieformalnych związków. Kancelaria Sejmu informowała o konkretnych założeniach przyjętego dokumentu. Ustawa precyzyjnie określa status osoby najbliższej w związku, a także zasady zawierania i rozwiązywania umowy o wspólnym pożyciu. Reguluje również prawa, obowiązki oraz kwestie majątkowe między partnerami.

Status osoby najbliższej ma być odnotowywany w rejestrze stanu cywilnego. Takie rozwiązanie ułatwi organom administracji publicznej oraz innym instytucjom szybką weryfikację relacji łączącej dane osoby. Dokument przewiduje ponadto automatyczne pełnomocnictwa w ściśle określonych sprawach. Dotyczy to między innymi zwykłego zarządu majątkiem czy tak ważnego dostępu do dokumentacji medycznej. Wprowadzono też formalne uprawnienia do korzystania z mieszkania i domowego wyposażenia partnera.

Nowe przepisy ujednolicają zasady rozstań i rozliczeń finansowych, opierając się na ustawowym ustroju rozdzielności majątkowej. Status osoby najbliższej wygasałby automatycznie w przypadku zawarcia związku małżeńskiego. Co istotne, szczegółowa część umowy mogłaby zawierać załącznik z testamentami obu stron, określający zasady wzajemnego dziedziczenia.

Zapisy te obejmują oczywiście nie tylko pary jednopłciowe, ale też wszystkie nieformalne relacje heteroseksualne. Choć omawiane przepisy nie są klasyczną ustawą o związkach partnerskich, warto odnotować, że poparcie społeczne dla sformalizowania takich relacji jest w Polsce wysokie. Zgodnie z badaniami agencji SW Research z 2024 roku, popierało je blisko 60 proc. ankietowanych.