
Zamiast koszyka owoców zbieracz przyniósł ze sobą fragment historycznego znaleziska. W lesie pod Świnoujściem odnotowano wyjątkowe odkrycie z okresu II wojny światowej. Eksperci nie wykluczają, że w ziemi wciąż tkwi znacznie więcej pamiątek minionych wydarzeń. Niekoniecznie przyjemnych.
Wędrówka po lesie w poszukiwaniu jagód nieopodal Fortu Gerharda w Świnoujściu zakończyła się dość niespodziewanym odkryciem. Mężczyzna zbierający jagody natrafił tam na aluminiową konstrukcję, która szybko okazała się czymś znacznie więcej niż tylko złomem.
Ślady II wojny światowej. Znaczące odkrycie nad Bałtykiem
Odnalezione nad morzem fragmenty metalowej konstrukcji trafiły w ręce muzealników. Wśród nich zabezpieczono m.in. blachy z nitami, ślady po spalonej amunicji i rurki z miedzianymi złączami i numerami identyfikacyjnymi. Te ostatnie wskazują na instalacje stosowane w silnikach Rolls-Royce Merlin.
Specjaliści z Muzeum Obrony Wybrzeża w Świnoujściu przypuszczają, że są to szczątki brytyjskiej maszyny, prawdopodobnie bombowca Lancaster lub myśliwca Mosquito, z czasów II wojny światowej. Jak informują przedstawiciele Muzeum Obrony Wybrzeża, takiego odkrycia nie powinno się rozkopywać amatorsko ani rozbierać na pamiątki. Warto zresztą pamiętać, że las rządzi się swoimi prawami – poza odpowiedzialnością za niszczenie zabytków grozi w nim także mandat za zbieranie grzybów i jagód. Wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z miejscem poważnego zdarzenia z czasów wojny.
Zobacz także
Miejsce w Świnoujściu otoczone tajemnicą. W ziemi mogą być szczątki załogi
Teren, na którym dokonano odkrycia, był nienaturalnie pofałdowany, a z ziemi wystawała większa część konstrukcji. Aby zapobiec przybyciu turystów, dokładna lokalizacja znaleziska nie została podana do publicznej wiadomości. O sprawie powiadomiono m.in. Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Nadleśnictwo Międzyzdroje i instytucje odpowiedzialne za groby wojenne. Według dyrektora muzeum nie można wykluczyć, że w ziemi znajdują się szczątki członków załogi, a teren ten musi zostać przebadany.
Co ciekawe, w zbiorach świnoujskiego muzeum od 2009 roku znajduje się już pięciometrowy fragment skrzydła Lancastera, wydobyty z dna Bałtyku kilometr od miejsca obecnego odkrycia. Historycy podejrzewają, że to właśnie w podświnoujskim lesie mogła rozbić się główna część historycznej maszyny. Sam region od lat przyciąga uwagę. Wystarczy przypomnieć, że kilka lat temu otworzono tunel pod Świną, a radość zakłóciły dwa wydarzenia, w tym spór o strefę wokół Fortu Gerharda.
Nie jest to pierwsze odkrycie, którego dokonano w tym roku w naszym kraju. Jak pisaliśmy na łamach naTemat, polscy archeolodzy natrafili ostatnio w województwie zachodniopomorskim na ślady zaginionego, trzynastowiecznego miasta. Stolzenberg – bo tak brzmi jego nazwa – przez stulecia pozostawał legendą, a teraz rozpisują się o nim nawet zagraniczne media.
To jednak nie koniec. W maju 2026 roku media społecznościowe obiegła kolejna informacja o nietypowym znalezisku na polskim wybrzeżu. Na facebookowym profilu "Hello Mierzeja" opublikowano zdjęcia zardzewiałej konstrukcji, która wyłoniła się z fal Bałtyku. Wszystko wskazuje na to, że tajemniczy wrak to wojskowa barka pochodząca z okresu II wojny światowej. W Bałtyku znaleziono także coś na miarę Złotego Pociągu.






