
Pakowanie walizki na wakacyjne wyjazdy to prawdziwa sztuka. Tygodniowy urlop i ograniczenie do 20 kg dla niejednej osoby bywają nie lada wyzwaniem. Jeżeli właśnie szykujecie się do podróży, zwróćcie uwagę, czy w waszej walizce nie znalazł się jeden z przedmiotów, przez które mogą was czekać nieprzyjemności na lotnisku lub chwilę po przylocie.
Latając na city breaki, pakujemy się głównie do bagażu podręcznego. Plecaki do Ryanaira czy Wizz Aira wypychamy do granic możliwości, co czasami kończy się np. naliczeniem dodatkowej opłaty za niewymiarowy bagaż. Jednak długie wakacyjne urlopy, np. all inclusive z biurem podróży, to zupełnie inny temat w kwestii pakowania. W przypadku dużej walizki trzeba uważać na kilka błędów, które potrafią słono kosztować.
Tego nie pakuj do walizki. Te 3 rzeczy zawsze lepiej mieć przy sobie
Dwie pierwsze pozycje to klasyki, o których jednak często zapominamy. Po pierwsze, do waszej walizki nigdy nie powinny trafiać leki na receptę, które musicie regularnie przyjmować. Niestety bagaże rejestrowane dość często nie dolatują na miejsce razem z pasażerami. Skarg na reklamacje bagażu jest przy tym tyle, że przed rokiem głośno zrobiło się o sprawie LOT i kontroli UOKiK. Ewentualny brak leków stanowi wówczas bardzo duże ryzyko dla zdrowia, a nawet życia. A tak chyba nikt nie chciałby zaczynać urlopu.
Nigdy do bagażu rejestrowanego nie wkładajcie także baterii i elektroniki. Wszystkie urządzenia miejcie przy sobie w bagażu podręcznym. Chodzi tu o laptopy, tablety, golarki itp. Akumulatory mają to do siebie, że w samolotach podczas zmiany ciśnienia potrafią się niebezpiecznie przegrzewać i doprowadzić do wybuchu pożaru. Z tego właśnie powodu coraz więcej przewoźników zakazuje korzystania z powerbanków podczas lotu. Na pokładzie szybka reakcja załogi może jeszcze uchronić przed pojawieniem się ognia. Ewentualny pożar w luku bagażowym będzie miał natomiast fatalne skutki.
Trzecią rzeczą, która nie powinna lądować w waszej walizce, jest strój kąpielowy. I tutaj zasada jest podobna jak w przypadku leków. Jeżeli wasza walizka nie doleci na miejsce, nagle musicie udać się na zakupy albo zapominacie o plażowaniu, co np. podczas wakacji all inclusive jest dość dużą stratą. Warto wtedy pamiętać także o tym, jakie czyhają na turystów największe pułapki biur podróży. Właśnie dlatego przynajmniej jeden strój kąpielowy warto mieć w plecaku. Osobiście polecam pakować tam także przynajmniej jeden komplet bielizny na zmianę. Wtedy szybkie wieczorne pranie może uratować was z opresji.
Zobacz także
Ładowarka, biżuteria i pieniądze zawsze w bagażu podręcznym, a nie w rejestrowanym
Do plecaka wkładamy także wszelkie ładowarki i adaptery. Te bywają przydatne na lotnisku, a także podczas lotu, kiedy bateria w telefonie nagle zaczyna błagać o pomoc. Coraz więcej regularnych linii lotniczych posiada na swoich pokładach gniazdka, co bywa wybawieniem zwłaszcza podczas długich podróży, kiedy wolimy oglądać filmy i seriale ze swojego urządzenia, zamiast korzystać z rozrywki pokładowej. Piątą rzeczą, której nie warto wkładać do walizki, są biżuteria i pieniądze. Niestety wśród obsługi lotniska zdarzają się złodzieje, którzy potrafią długopisem rozbroić zamek walizki. Wiele o tym problemie wie zwłaszcza jedno z lotnisk na Teneryfie.
Stosowanie się do tych zasad pozwoli wam uniknąć wielu stresowych sytuacji. Z czasem być może przy okazji uda się też wyeliminować największe błędy Polaków na lotnisku. W materiale na kanale kierunek:PODRÓŻE na YouTube dokładnie wyjaśniam, co i dlaczego należy spakować do rejestrowanej walizki, a co powinno zawsze być w plecaku na pokładzie z wami. To praktyczny poradnik o tym, czego nie pakować do bagażu rejestrowanego, który warto obejrzeć przed wylotem na wakacje.






