
Hiszpania to niezmiennie jeden z najpopularniejszych kierunków wyjazdowych wśród Polaków. Smaczna kuchnia, idealna pogoda, piękne wybrzeże, a do tego kultura, zabytki i masa atrakcji. Ten kraj ma wszystko, czego turysta może potrzebować. Niestety ma też oszustów, którzy z każdym rokiem są coraz bardziej kreatywni.
Polska miłość do Hiszpanii rośnie z każdym rokiem. Aktualnie najchętniej odwiedzamy Malagę czy Alicante, ale Polaków coraz częściej można spotkać także w innych miejscach tego kraju. Kiedy jesienią ruszą zapowiedziane przez Wizz Aira loty do Bilbao, naszych turystów wszędzie będzie tylko więcej. Niestety jeśli spędzacie tam wakacje już teraz, uważajcie na nowe oszustwo. Nieuczciwe osoby zaczęły wykorzystywać selfie do okradania podróżnych.
Nowe oszustwo w Hiszpanii. Zaczyna się niewinnie, a kończysz bez biżuterii, portfela i telefonu
Przed nowym sposobem oszukiwania i okradania turystów na łamach swojego profilu "Benidormforever" na Facebooku ostrzegła Brytyjka Michelle Baker, która od 42 lat mieszka w bardzo popularnym turystycznie Benidormie, położonym na północny wschód od Alicante. Jak zaznaczyła, cały proces zaczyna się bardzo standardowo i niewinnie, a jego ofiarami padają głównie kobiety.
Podczas spaceru po mieście zaczepia cię para, która prosi o zrobienie zdjęcia. Jeden z wielu wakacyjnych klasyków, który nie budzi żadnych wątpliwości. Są mili i uśmiechnięci, więc bez problemu się zgadzasz. Później przechodzą jednak do kolejnego kroku.
Kiedy zrobisz im zdjęcie, nagle proszą cię o wspólne selfie. Może to i trochę dziwne, ale w podróży różne rzeczy się zdarzają. A ponieważ są mili, pewnie się zgadzasz. I wtedy następuje moment kradzieży. Kiedy ty szczerzysz się do ekranu, z twojej kieszeni znika telefon, z rąk spada biżuteria, a i niezapięta torebka może zostać opróżniona z portfela. A ty zupełnie niczego nie czujesz. Zanim się zorientujesz, że miła para właśnie cię okradła, nie ma już po nich nawet śladu. W takich sytuacjach warto znać sprytny sposób na kieszonkowców.
Zobacz także
Pilnuj telefonu w Hiszpanii. Nowy sposób okradania jest na "Mapy Google"
Choć kradzieże na selfie są nowym sposobem, najpopularniejsze oszustwa turystyczne złodzieje w Hiszpanii dopracowali z biegiem lat, tworząc cały szereg metod na pozbawianie turystów ich cennych przedmiotów. Ich najpopularniejszym łupem są aktualnie telefony. A jak je wykradają? Najczęściej w restauracji. Kiedy twój telefon leży na stoliku obok menu, napoju lub talerza, złodzieje nagle odwracają twoją uwagę, na przykład kładąc gazetę na stole albo jakiś sprzedawany produkt. W momencie kiedy powiesz, że nie jesteś zainteresowany, podnosząc rzucony przedmiot, zabiorą także telefon. Metod na odwrócenie uwagi jest znacznie więcej.
Ostatecznie jednak bardziej wartościowy jest niezablokowany telefon, bo taki można później sprzedać w całości, a nie tylko na części. Jednak jak poznać wasz kod? Okazuje się, że wcale nie trzeba tego robić. Oszuści podchodzą teraz do turystów i mówią, że zgubili drogę, a ich telefon np. się rozładował. Proszą, żebyś pożyczył im telefon albo pozwolił znaleźć konkretne miejsce w Mapach Google.
Jeżeli dacie wtedy swój telefon do rąk oszustowi, już go raczej nie odzyskacie. Złodziej szybko się oddali, przekaże smartfon komuś w samochodzie, a tam już odpowiednio zaznajomione z technikaliami osoby wyczyszczą ci konto, zmienią hasło do telefonu i sprzedadzą go później jako używany.
Ponieważ sposobów na oszustwa turystyczne jest bardzo wiele, warto zapoznawać się z tymi nowymi, zabezpieczać, nie tracić czujności, ale i sprawdzać wszystko po powrocie do kraju. Warto więc wiedzieć np., jak sprawdzić, czy ktoś nie wziął na ciebie kredytu. W końcu nasze dowody osobiste i paszporty są regularnie skanowane i kopiowane, a o wyciek danych naprawdę nie jest trudno.






