Zamknięcie lotniska w Brukseli
Lotnisko w Brukseli Fot. Markus Mainka/Shutterstock

Jeden z najważniejszych węzłów przesiadkowych tanich linii w Europie szykuje się do zamknięcia. Wpłynie to plany setek tysięcy podróżnych, także tych z Polski, dlatego warto już teraz przygotować się na zmiany w rozkładach.

REKLAMA

Rzadko zdarza się, by lotnisko zostało zamknięte na okres kilku miesięcy. A jednak niedawno zrobił to Wrocław, a teraz na podobny ruch zdecydował się jeden z najpopularniejszych portów w Europie. Lotnisko w Brukseli ogłosiło ostatnio plany wstrzymania operacji na niemal trzy miesiące. To problem dla Polaków, bo mowa o kierunku, do którego często latamy. Ostatecznie decyzja ta oznacza chaos dla przewoźników, a także konieczność szukania alternatywnych lotów przez setki tysięcy podróżnych.

Port lotniczy Bruksela-Charleroi. Totalny lockdown lotniska

Mowa tutaj o jednym z najbardziej znanych lotnisk w Brukseli, czyli porcie Bruksela-Charleroi. Obsługuje on ok. 9-10 milionów osób rocznie i jest drugim największym lotniskiem w kraju pod względem liczby obsługiwanych pasażerów (zaraz po porcie Bruksela-Zaventem). Dodatkowo port w Charleroi to jedna ze strategicznych baz Ryanaira w Europie Środkowo-Zachodniej.

Zamknięcie lotniska zaplanowano na drugą połowę 2028 roku, jednak już teraz informacja jest podawana do wiadomości publicznej. Zgodnie z wstępnym harmonogramem przerwę wyznaczono na okres od połowy sierpnia do początku listopada (czyli ok. 11 tygodni).

Dlaczego lotnisko zamyka się na tak długo? Wszystko przez planowaną modernizację. Brak możliwości podzielenia prac na mniejsze etapy, dzięki którym nie trzeba by wyłączać całego portu z użytku, wynika z konstrukcji lotniska. Charleroi posiada tylko jeden pas startowy, więc wyłączenie go z użytku na czas remontu uniemożliwia obsługę jakiegokolwiek ruchu lotniczego.

Rewolucja w siatkach połączeń. Modernizację odczują Ryanair i Wizz Air

Konieczność zamknięcia portu na czas renowacji wymusi zmiany w rozkładach lotów u wielu popularnych przewoźników. Chodzi o Ryanaira, który z tamtego lotniska obsługuje aż 110 tras, a także jego konkurenta, węgierską linię Wizz Air, i turecką Pegasus Airlines. Utrudnienia będą dotyczyć również pasażerów z Polski. A to duży problem bo ostatnie lata przyniosły dwucyfrowe wzrosty na polskich lotniskach, a brukselskie lotnisko pozostaje popularnym kierunkiem podróży.

Obecnie z Charleroi mamy stałe połączenia z kilkoma polskimi miastami. Ryanair lata tam z wielu naszych lotnisk (np. z Katowic, Krakowa, Łodzi, Poznania, Warszawy-Modlina i Wrocławia). Wizz Air realizuje trasy z Lotniska Chopina.

Jak widać, przebudowa portu w Brukseli wprowadzi dużo zamieszania w systemach rezerwacyjnych. Przedstawiciele lotniska argumentują jednak, że przeprowadzenie największego projektu modernizacyjnego w historii obiektu jest nieuniknione ze względów bezpieczeństwa.