samochody na drodze szybkiego ruchu
Kierowcy w Polsce robią to nagminnie nie tylko na autostradach i drogach ekspresowych Fot. shutterstock / Miroslaw Durma

Kierowcy w Polsce robią to nagminnie nie tylko na autostradach i drogach ekspresowych. Brak ostrożności może zakończyć się kolizją lub poważnym wypadkiem, bo tzw. jazda na zderzaku jest po prostu niebezpieczna. Policja może za to karać i wystawiać mandaty.

REKLAMA

Jazda na zderzaku to prawdziwa plaga. Wielu kierowców może nawet nie wiedzieć, że przepisy określają minimalny odstęp pomiędzy pojazdami na autostradzie lub drodze ekspresowej. Zasady w teorii działają prosto, a policjanci regularnie o nich przypominają. Przepisy, które wymagają większego pilnowania odległości przez kierowców, działają od czerwca 2021 r.

Minimalny odstęp na autostradzie i drodze ekspresowej – ile metrów przy 100, 120 i 140 km/h

Mundurowi tłumaczą to na łatwym przykładzie. Kierujący, jadąc z prędkością 100 km/h, powinien utrzymywać odległość minimum 50 m od poprzedzającego go samochodu. Jadąc 120 km/h, musi zachować dystans 60 m, w przypadku poruszania się z prędkością 140 km/h – 70 m. Pomocna w obliczeniu odległości od poprzedzającego pojazdu jest "reguła 2 sekund". Wytłumaczmy, o co w niej chodzi.

Kiedy pojazd przed nami mija punkt orientacyjny, słupek, wiadukt, tablicę informacyjną, wtedy zaczynamy odznaczenie 2 sekund. Jeżeli dojeżdżamy do tego punktu dłużej niż 2 sekundy, mamy prawidłową odległość. Dodajmy, że jadąc z prędkością 140 km/h w ciągu 2 sekund przejeżdżamy ok. 76 m.

Mandat za jazdę na zderzaku

A co z kierowcami, którzy łamią zasady? Niestosowanie się do tych przepisów zagrożone jest mandatem w wysokości 300-500 zł oraz 6 punktami karnymi. Policja ma specjalne laserowe mierniki odległości i drony, dzięki którym może "zdejmować" kierowców ze zderzaków i karać ich mandatami.

"Kierujący pojazdem podczas przejazdu autostradą i drogą ekspresową jest obowiązany zachować minimalny odstęp między pojazdem, którym kieruje, a pojazdem jadącym przed nim na tym samym pasie ruchu. Odstęp ten wyrażony w metrach określa się jako nie mniejszy niż połowa liczby określającej prędkość pojazdu, którym porusza się kierujący, wyrażonej w kilometrach na godzinę. Przepisu tego nie stosuje się podczas manewru wyprzedzania".

Prawo o ruchu drogowym

I jeszcze ważna uwaga, która wymaga od kierowców przede wszystkim zdrowego rozsądku. Na drodze wiele zależy też od warunków atmosferycznych, szczególnie w tych jesienno-zimowych zalecane jest zachowanie większej odległości pomiędzy pojazdami. "Widoczność innych uczestników ruchu drogowego, przyczepność opon do podłoża, może być zmniejszona. Dzieje się tak z uwagi na występujące i często zmieniające się warunki pogodowe i temperaturowe" – przypomina policja.

Odstęp między pojazdami w tunelach dłuższych niż 500 m

Warto zaznaczyć, że jazdy na zderzaku trzeba unikać również w tunelach. Poza obszarem zabudowanym w tunelach o długości przekraczającej 500 m kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp od poprzedzającego pojazdu nie mniejszy niż:

  • 50 m – jeżeli kieruje pojazdem o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t lub autobusem,
  • 80 m – jeżeli kieruje zespołem pojazdów lub pojazdem niewymienionym w pkt 1.
  • Jazda na zderzaku to tylko jeden z "grzechów głównych". Kierowcy na polskich drogach często zapominają o podstawowych zasadach. Na przykład, że mamy ruch prawostronny. Nadużywanie jazdy lewym pasem na ekspresówkach czy autostradach to prawdziwa plaga. I lepiej na to uważać, bo policja za to też może wystawić wysoki mandat, o czym pisaliśmy w naTemat.