Airbus w 24 godziny przeleciał z Australii do Francji
Pobili rekord w najdłuższym locie bez międzylądowania. Ich podróż była drugą najpopularniejszą w historii Fot. Airbus/YouTube

Loty samolotami na zawsze zmieniły sposób, w jaki zwiedzamy świat. Dostępność i powszechność połączeń lotniczych sprawiają, że podróże w zasadzie nie mają dziś granic. Jednak przewoźnicy cały czas szukają nowych rozwiązań, a jednym z przełomów może być zakończony właśnie 24-godzinny lot testowy.

REKLAMA

23 tys. kilometrów pokonane w 24 godziny i 24 minuty w ramach lotu testowego z Australii. Airbus A350-1000ULR po specjalnych modyfikacjach ma już niebawem zabrać pasażerów w bezpośrednią podróż z Australii do Europy. Tak, bez żadnych przesiadek.

Airbus dokonał rzeczy przełomowej. Lot śledziło 3,6 mln osób

Dalekie podróże zyskują na popularności, bo jako turyści chcemy odkrywać coraz więcej. Jednak wiele takich wypadów wymaga skomplikowanej logistyki. Idealnym przykładem jest tutaj podróż z Europy do Australii, która wiąże się z koniecznością przynajmniej jednej przesiadki, a czasami jest ich znacznie więcej. A to tylko wydłuża czas spędzony w drodze i często podnosi również jej koszty, kiedy np. trzeba zarezerwować dodatkowy nocleg. Dlatego tak dużym zainteresowaniem cieszy się dziś każdy ulubiony kierunek Polaków bez międzylądowań.

Australijska linia lotnicza Qantas chce jednak na zawsze zmienić sposób podróżowania między Starym Kontynentem a Australią. Ich zmodyfikowany Airbus A350-1000ULR właśnie pokonał w 24 godziny i 24 minuty trasę mierzącą 23 075 kilometrów. Jednak taka podróż może być znacznie szybsza. Wstępne szacunki dla lotów pasażerskich to 19-21 godzin w powietrzu. O tym, czy jest to możliwe, możemy przekonać się już za rok.

Jak informuje Reuters: "Specjalnie zmodyfikowany samolot pasażerski A350-1000ULR ma zadebiutować na bezpośredniej trasie Sydney-Londyn obsługiwanej przez australijskiego przewoźnika od 2027 roku". Na pokład samolotu wejdzie 238 pasażerów. Ale czy ktoś w ogóle zdecyduje się na taki lot? Cóż, biorąc pod uwagę, że jego podróż z Melbourne do Tuluzy śledziło 3,6 mln osób, można się domyślić, że amatorów takiego latania będzie wielu.

Drugi najpopularniejszy lot w historii. Mnie jednak zastanawia co innego

Serwis Flightradar24.com poinformował, że samolot Airbus A350-1000ULR linii Qantas ustanowił nowy rekord świata w najdłuższym locie bez międzylądowań. A wynik 3,6 mln obserwatorów jest drugim najlepszym w historii serwisu. Więcej osób śledziło jedynie ostatnią, już pośmiertną, podróż królowej Elżbiety II. Jej lot oglądało ponad 5 mln osób, co doprowadziło do przeciążenia serwerów.

Mnie jednak fascynuje sama podróż, bo przetrwanie prawie doby w samolocie wydaje się nie lada wyzwaniem, a przecież już to, jak przetrwać 12 godzin w samolocie, potrafi spędzać sen z powiek. Jednak linia Qantas mogła znaleźć na to dobre rozwiązanie. Pierwsza klasa otrzyma oczywiście wygodne kabiny, w których wyregulować będzie można nawet oświetlenie, wybierając jedną z 12 scen. 6 kabin będzie stanowiło coś w rodzaju oddzielnego pokoju na pokładzie z 2-metrowym łóżkiem i oddzielnym fotelem. Na to jednak stać tylko bogaczy. Co dostaną zwykli śmiertelnicy?

Linia lotnicza zapewni im wygodne fotele z odstępem między siedzeniami wynoszącym 83,8 cm. W Ryanairze średnio jest to ok. 74 cm, a w PLL LOT ok. 78-79 cm. Do dyspozycji podróżnych będzie także rozrywka pokładowa. Jednak najciekawszym rozwiązaniem jest Strefa Wellbeing, w której będzie można się nawodnić, ale przede wszystkim rozprostować nogi, a także rozciągnąć.

Strefę zaprojektowano tak, aby znajdowały się w niej specjalne uchwyty i rzeźbienia, które ułatwią wykonywanie podstawowych ćwiczeń podczas lotu. Na ekranach będzie nawet wyświetlany program instruktażowy pokazujący, jak wykonywać poszczególne ćwiczenia. I to właśnie to miejsce może odegrać bardzo ważną rolę w trakcie całej podróży, bo zapewni podróżnym możliwość swobodnego ruchu, tym samym zmniejszając np. ryzyko wystąpienia zakrzepów. To istotne, bo zakrzepica potrafi zaatakować nawet po krótkim locie. Dostęp do tej strefy będą mieli wszyscy pasażerowie.

Historyczna trasa Sydney-Londyn dostępna od października 2027 roku

Pierwszy bezpośredni lot z Sydney do Londynu zaplanowano na październik 2027 roku. Sprzedaż biletów powinna ruszyć w lutym. Jednak linie Qantas nie planują na tym poprzestać. W sumie zamówiły aż 12 zmodyfikowanych samolotów Airbus A350-1000ULR, którymi zamierzają zabierać pasażerów także do USA, co wyznaczy zupełnie nowy etap w temacie, jakim są najdłuższe loty bez przesiadek. A w tle branża pracuje już nad koncepcjami, w których godzina lotu przez ocean przestaje być fantazją.