Loty na Zanzibar bez przesiadek
Zanzibar uznawany jest za raj Polaków Fot. Olya Solod/Shutterstock

Każda nowina dotycząca lotów ekscytuje miłośników podróży. Tym razem chodzi o atrakcyjną ofertę dotyczącą lotów do Afryki. Od teraz polecimy tam większym samolotem i bez przystanków na tankowanie.

REKLAMA

Szykuje się duża zmiana dla polskich miłośników egzotycznych podróży. W nadchodzącym sezonie turyści udający się na Zanzibar będą mogli zapomnieć o kilkunastogodzinnych lotach z międzylądowaniami, które do tej pory bardzo często były koniecznością w przypadku lotów międzykontynentalnych.

Koniec z tankowaniem w Egipcie. Na Zanzibar polecimy wygodniej

Zanzibar, tanzańska wyspa na Oceanie Indyjskim, od lat cieszy się dużą popularnością wśród Polaków. Zwłaszcza od czasu pandemii, gdy kraj kusił brakiem restrykcji sanitarnych.

Do tej pory jednak największym problemem dla turystów była sama podróż. Wiele lotów czarterowych było do tej pory realizowanych wąskokadłubowymi samolotami (takimi jak Boeing 737 MAX 8). Trwały one nawet 13 godzin i wymagały lądowania na dotankowanie paliwa. Zazwyczaj było to w egipskiej Hurghadzie lub Marsa Alam.

QUIZ: Spędzasz tam każde wakacje, ale co naprawdę wiesz o Chorwacji?

logo
Quiz

1 / 15 Kiedy Chorwacja weszła do strefy Schengen?

Eibner-Pressefoto/EXPA/Groder via www.imago-images.de/Imago Stoc

Teraz komfort podróży wejdzie na nowy poziom. Biuro podróży Itaka wprowadza do swojej oferty bezpośrednie połączenia realizowane szerokokadłubowym Boeingem 787, należącym do linii czarterowych Neos Air. Dzięki wykorzystaniu tego rodzaju samolotu pasażerowie polecą bez przesiadek i międzylądowań, co skróci czas podróży do nieco ponad 8 godzin.

Oferta bezpośrednich lotów pojawiła się już w Itace. Pierwszy bezpośredni rejs z lotniska Warszawa-Okęcie zaplanowano na 11 stycznia, a loty będą realizowane raz w tygodniu do 22 marca.

Zanzibar. Co zobaczyć na tanzańskiej wyspie?

Zanzibar, nazywany potocznie wyspą przypraw, najlepiej odkrywać bez pośpiechu, chłonąc tamtejszy klimat "pole pole" (powoli, powoli). Sercem wyspy jest zabytkowa dzielnica stolicy Stone Town, wpisana na listę UNESCO. Spacerując jej uliczkami, można podziwiać architekturę łączącą wpływy arabskie, indyjskie, afrykańskie i europejskie. Warto zwrócić też uwagę na wszechobecne rzeźbione drzwi, które dawniej były symbolem statusu właścicieli domów.

Podczas wizyty w Stone Town warto odwiedzić dawny targ niewolników, market Darajani, a także dom, w którym urodził się Freddie Mercury. Wieczorem z kolei obowiązkowym punktem są ogrody Forodhani, gdzie po zachodzie słońca otwiera się nocny targ, na którym można spróbować m.in. słynnej zanzibarskiej pizzy czy świeżo wyciskanych soków z trzciny cukrowej.

Z portu w Stone Town warto wybrać się na wycieczkę łodzią na wyspę Changuu, znaną jako Prison Island. Choć miała służyć jako więzienie, ostatecznie stała się miejscem kwarantanny dla podróżnych z zagranicy, a dziś jej największą atrakcją jest sanktuarium żółwi sprowadzonych z Seszeli. Zwierzęta te są przyjazne, a niektóre z nich mają ponad sto lat.

Jednym z miejsc must see jest też Jozani Forest, czyli jedyny park narodowy na Zanzibarze. To schronienie dla rzadkiego gatunku endemicznych małp, które charakteryzują się m.in. brakiem kciuków.