
W czwartek 6 sierpnia zwołano konferencję programową PiS, podczas której Jarosław Kaczyński krytykował obecny obóz rządzący i nawiązywał do "niemieckiej agendy". Głos zabrał również Przemysław Czarnek, który otwarcie mówił o potrzebie tworzenia nowej rzeczywistości w Polsce. Wyjaśnił, na czym dokładnie miałoby to polegać.
6 sierpnia mija rok od zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na urząd prezydenta. Z tą rocznicą zbiegła się konferencja programowa PiS, podczas której przedstawiciele partii nie ukrywali radości z aktualnego układu sił w Pałacu Prezydenckim. Wydarzenie było jednak nie tylko okazją do podsumowań, ale również miejscem otwartej krytyki działań rządu.
Podczas spotkania głos zabrał między innymi kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Snując plany partii, były minister edukacji zapowiedział konieczność powołania całkowicie nowej struktury w państwie o roboczej, intrygującej nazwie "Straż Praw".
Przemysław Czarnek chce stworzyć nową rzeczywistość w Polsce
Czarnek zwrócił uwagę na priorytetowe sprawy do załatwienia, jeżeli PiS zdołałoby sformować rząd i ponownie przejąć władzę po kolejnych wyborach. Wyjaśnił, że absolutną podstawą dla funkcjonowania państwa będzie przywrócenie konkretnego porządku prawnego. – Nie da się ruszyć z miejsca szybko, jeśli nie wrócimy do praworządności sprzed 13 grudnia 2023 roku. Jeśli natychmiast nie postawimy na nogi państwa polskiego właśnie pod tym względem. To jest konieczne i to zrobimy – zapowiedział polityk.
Zaznaczył również, że w planach ugrupowania leży wyciągnięcie konsekwencji wobec osób, które "napisały na siebie już akty oskarżenia swoimi kompletnie niezgodnymi z Konstytucją i z ustawami decyzjami". Czarnek podkreślił przy tym, że ewentualne rozliczenia nie będą wynikały z politycznej "zemsty", lecz z potrzeby przywrócenia w kraju ładu i porządku.
A realizacji tego celu ma służyć ukształtowanie nowego systemu instytucjonalnego. Kandydat na premiera zapowiedział, że PiS musi stworzyć nową rzeczywistość, w której powołana zostanie potężna, wyspecjalizowana jednostka stojąca na straży przestrzegania procedur państwowych.
– My musimy stworzyć taką rzeczywistość, w której będzie jednostka, będzie służba, która będzie stała na straży praworządności bez względu na to, kto zarządza innymi służbami – przekonywał. Następnie sprecyzował swój pomysł: – Musimy powołać do życia swego rodzaju, dziś roboczo nazwaną, straż praw. Straż praw, która będzie broniła polskiej praworządności, polskiej demokracji, porządku w Polsce.
Zobacz także
Rocznica prezydentury i krytyka rządu Donalda Tuska
Z racji przypadającej rocznicy objęcia urzędu przez Nawrockiego na konferencji nie zabrakło odwołań do zeszłorocznej kampanii. Kaczyński na początku wystąpienia przypomniał, że zwycięstwo ich kandydata jest wciąż ważnym punktem odniesienia dla całej partii. Przypomnijmy, że z tej okazji opublikowano również sondaż na rocznicę prezydentury Nawrockiego.
– Dziś mamy rzeczywiście bardzo radosny, dobry dzień. Rok temu zostały przełamane wszelkiego rodzaju przeszkody, a było ich wiele, także po wyborze, i prezydent Nawrocki został zaprzysiężony, został prezydentem – podsumował prezes PiS.
Kaczyński dodał, że obsadzenie stanowiska głowy państwa to w głównej mierze polityczny triumf PiS, który odpowiadał za proces decyzyjny i organizacyjny. – Ważne jest to, że nasza formacja po pierwsze w skomplikowanym procesie (...) wyłoniła tego kandydata, po drugie przeprowadziła kampanię wyborczą, po trzecie w ramach tej kampanii (...) zorganizowała komitet społeczny, bo przecież to komitet bezpartyjny – mówił.
Czwartkowe wydarzenie to także kolejny etap prac nad programem wyborczym – już wcześniej Kaczyński zapowiadał operację programową, która miała przygotować partię do powrotu do władzy. Z kolei po podsumowaniu kwestii prezydenckich lider PiS przeszedł do recenzowania bieżących działań rządu Donalda Tuska. Nie mogło zabraknąć tam oczywiście nawiązania do naszych zachodnich sąsiadów.
– Główną wadą tego rządu, który mamy dzisiaj, to jest to, że to rząd, który realizuje obcą, a w gruncie rzeczy przede wszystkim niemiecką agendę w Polsce. I realizuje ją, o czym mówimy od właściwie początku tego rządu, w różnych sprawach, konkretnych, odnoszących się do niemieckich interesów – stwierdził Kaczyński.






