Przemysław Czarnek
Czarnek zaproponował Konfederacji sojusz Fot. zrzut ekranu, TVP Info / youtube.com/@tvpinfo

Stało się. Prawo i Sprawiedliwość zaproponowało Konfederacji wystawienie wspólnego kandydata w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. Apel Przemysława Czarnka jest jednak apelem dosyć głuchym. "Sławek" i "Krzysztof" mają już swojego faworyta i niewiele wskazuje, by mieli z niego rezygnować.

REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość wpadło na dosyć nietypowy pomysł na to, jak rozegrać kwestię wyborów w Krakowie. Oficjalnie wyciągnięta została dłoń w kierunku Konfederacji. Dłoń nikogo innego jak Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera.

"Krzysztofie, Sławku, nie musimy zgadzać się we wszystkim. Wystarczy, że zgodzimy się w najważniejszym – Polska zasługuje na więcej niż rządy Donalda Tuska. Gdy prawica jest razem, Tusk przegrywa" – zaczął swój wpis na X.

"Razem odwołaliśmy krakowskiego Tuska, razem też możemy doprowadzić do tego, żeby kolejny jego nominat nie wygrał w stolicy Małopolski. Dlatego nasza propozycja jest prosta – wspólny kandydat na ponowne wybory w Krakowie!" – apelował polityk będący aktualnie najchętniej promowaną przez władze partii twarzą Prawa i Sprawiedliwości.

Konfederacja do propozycji Czarnka podchodzi z dystansem

Póki co brak oficjalnego stanowiska ze strony Konfederacji i jej liderów. Do sytuacji odniósł się jednak Marcin Łasiński, prezes okręgu toruńskiego Partii Nowa Nadzieja. Jego wypowiedź może sugerować, na ile Konfederacja jest skłonna do współpracy z PiS. "Wspaniały pomysł. PiS przespał całe referendum, ale teraz ma szanse na rewanż i poprzeć prawdziwie prawicowego kandydata, który ciężko pracował nad odwołaniem Miszalskiego" – zauważył.

Dalsza część artykułu poniżej.

Natomiast w kwestii tego, co do powiedzenia na ten temat mają "Sławek" i "Krzysztof", istnieje pewien trop. Panowie w piątek byli zajęci promowaniem swojego kandydata, Bartosza Bocheńczaka. Na kilka godzin przed propozycją Czarnka rozpoczął on oficjalnie swoją kampanię wyborczą w Krakowie, notabene w asyście wcześniej wspomnianych liderów.

Ze wspólnego prawicowego frontu chyba niewiele więc wyjdzie. Przemysław Czarnek w swoich propozycjach zapomniał także o Grzegorzu Braunie, który w sondażu SW Research dla "Wprost" dotyczącym prezydentury w Krakowie zajął wysokie drugie miejsce. A przecież on także jest reprezentantem prawicy. Dodajmy, że na giełdzie nazwisk pojawia się również... były prezydent Andrzej Duda.

To nie jedyny osobliwy mariaż, który obserwujemy wokół wyborów w Krakowie

Kontrowersje w sieci wzbudziło także przesłanie internetowego konta Patrioci Razem, który jest nieoficjalną, ale cieszącą się kilkutysięcznym gronem obserwujących inicjatywą sympatyków lewicowej partii Razem. Otóż wezwali oni Prawo i Sprawiedliwość do poparcia Aleksandry Owcy, której kandydatura na stanowisko prezydenta w Krakowie jest już potwierdzona.

We wpisie, który pojawił się na X, Patrioci Razem zasugerowali, że PiS powinien wesprzeć popieraną przez nich kandydatkę, bo "to polska i prospołeczna patriotka, od lat walczącą z platformowym koryciarstwem". "Niewykluczone, że pozwoli to wyrzucić kandydata PO poza drugą turę" – dodali.

Niezależnie od tych dosyć osobliwych pomysłów, kampania wyborcza kandydatki Razem faktycznie ruszyła. Podobnie jak kampania wyborcza Mariana Banasia, który w Rozmowie naTemat z Łukaszem Grzegorczykiem "rozjechał PiS i Kaczyńskiego". – Zrobiłby wielką korzyść dla całego społeczeństwa, gdyby rzeczywiście odsunął się z polityki. Myślę że absolutnie to byłoby największe szczęście dla wszystkich Polaków – mówił o liderze PiS.