Lotnisko w Katanii zamknięte dla przylotów. Część samolotów może wystartować
Kolejne odwołania lotów z i na Sycylię. Ryanair już się poddał, Wizz Air będzie próbował Fot. Antonello Marangi/Shutterstock

Mamy szczyt sezonu wakacyjnego, a jedno z największych lotnisk we Włoszech właśnie zostało po raz kolejny sparaliżowane i nie wiadomo, kiedy wróci do normy. Sytuacja jest bardzo trudna, a Ryanair musiał odwołać kolejne loty, w tym te do Polski. Nieco inaczej wygląda sytuacja u Wizz Aira.

REKLAMA

Jednym z najpopularniejszych miejsc na wakacje we Włoszech niezmiennie pozostaje Sycylia. Choć wyspa jest piękna i daje możliwość odpoczynku od tłumów, to ma jeden, ale bardzo duży problem. Jej największe lotnisko znajduje się niedaleko wulkanu Etna, który od kilku dni wyrzuca duże ilości popiołu. Sytuacja jest bardzo trudna, a zamieszanie z lotami potrwa jeszcze wiele godzin. Pojawiły się nowe aktualizacje i odwołania lotów.

Lotnisko w Katanii nadal z problemami. Etna rozdaje karty na Sycylii

Do pierwszej dużej fali odwołań lotów na Sycylii doszło w poniedziałek 10 sierpnia. Pierwotnie zakładano, że sytuacja poprawi się do godziny 17:00, kiedy to miało być możliwe wznowienie lotów. Tak się jednak nie stało. Część połączeń przekierowano na pozostałe sycylijskie lotniska – Palermo i Trapani, co doprowadziło do chaosu, bo część podróżnych nie zdążyła na swoje loty.

We wtorek 11 sierpnia pojawił się nowy komunikat lotniska. Ten również nie napawa optymizmem, bo informuje o kolejnych problemach dla podróżnych. "Ze względu na aktywność wulkaniczną Etny oraz aktualne warunki wiatrowe przedłużono zamknięcie sektora C1, a lądowania są zawieszone do godziny 19:00" – przekazał port w Katanii.

Jednak ci, którzy utknęli na wyspie, powinni uważnie sprawdzać rozkład lotów. Lotnisko przekazało bowiem, że starty z Sycylii będą możliwe z pasa startowego 08. Nie oznacza to jednak, że wszystkie loty odbędą się zgodnie z planem. Część już została odwołana. Na liście są też te do Polski.

Ryanair odwołuje loty z i na Sycylię. Wizz Air przywiezie turystów do Polski

Sytuacja na wyspie jak zawsze w takich przypadkach pozostaje napięta. A dodajmy, że to już kolejny raz w te wakacje, kiedy Etna zamyka lotnisko. Z jednej strony Sycylia nie jest najgorszym miejscem, żeby utknąć na wakacjach. Z drugiej jednak strony każdy miał zarezerwowaną konkretną liczbę dni wolnych oraz budżet na wyjazd, a obowiązki nie zaczekają. Dlatego taki przymusowo wydłużony pobyt we Włoszech bywa kłopotliwy.

Strona lotniska w Katanii ma problemy z bieżącym podawaniem statusów połączeń, ale już teraz widać, że niektóre przełożono z godziny 8:00 na 16:00, a nawet na północ. Sytuacja będzie zatem zmieniać się bardzo dynamicznie, stąd konieczność śledzenia informacji w aplikacjach przewoźników. Warto zaglądać także na stronę Flightradar24.com, gdzie na bieżąco pojawiają się nowe aktualizacje.

To właśnie ten ostatni serwis poinformował, że we wtorek 11 sierpnia doszło m.in. do odwołania lotu Ryanaira do Warszawy. Irlandzki przewoźnik nie poleci także do Krakowa. Więcej szczęścia mogą mieć pasażerowie lecący Wizz Airem. Lot do Katowic zaplanowany na 8:45 w obu systemach widniał jako zaplanowany i nieopóźniony. Jest zatem szansa, że jego pasażerowie dotrą do Polski. Na 17:15 zaplanowano natomiast lot z landrynką do Warszawy. On również ma odbyć się zgodnie z planem, a przynajmniej o godzinie 9:30 nie było żadnych informacji na temat ewentualnych zmian w jego rozkładzie.

Równocześnie anulowano już część przylotów na Sycylię. Ryanair odwołał lot z Krakowa, nie poleci tam także należący do nich Buzz ze stolicy Małopolski. Oznacza to, że przynajmniej część pasażerów nie zacznie swoich wakacji zgodnie z wcześniejszymi planami z powodu erupcji Etny i paraliżu lotniska w Katanii.