
Mateusz Morawiecki po rozłamie w PiS złożył rezygnację z funkcji przewodniczącego Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim. Kto zajmie jego miejsce? Jarosław Kaczyński ma podobno rozważać dwie kandydatury.
"W związku z wykluczeniem z Prawa i Sprawiedliwości premier Mateusz Morawiecki złożył (zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią) rezygnację z funkcji przewodniczącego Europejskich Konserwatystów i Reformatorów" – poinformował jeszcze w lipcu Piotr Müller na platformie X.
Morawiecki ustępuje ze stanowiska. Kaczyński ma mieć na oku dwóch kandydatów
Morawiecki pełnił funkcję szefa ECR od zeszłego roku, gdzie zastąpił na tym stanowisku Giorgię Meloni, obecnie premierkę Włoch. Był na tym stanowisku, choć nie jest europosłem. Przypomnijmy, że w Parlamencie Europejskim ECR ma obecnie 68 członków, w głównej mierze z partii Bracia Włosi (24 członków) oraz PiS (20 członków).
Wiele osób zastanawia się dziś, kto zajmie miejsce Morawieckiego? Już te kilka tygodni temu, na konferencji prasowej po posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS, rzecznik partii Rafał Bochenek przekazał, że Jarosław Kaczyński "będzie rekomendował nowego kandydata na szefa EKR".
Tymczasem jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", prezes PiS ma widzieć na tym stanowisku Tobiasza Bocheńskiego lub Adama Bielana. Obaj są europosłami PiS i członkami frakcji Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy. Bocheński to były kandydat na prezydenta Warszawy, a w niedawnej Rozmowie naTemat przyznał, że "cierpi w Brukseli". Bielan z kolei pełni nadal rolę sekretarza ds. międzynarodowych w ECR (European Conservatives and Reformists).
Jeden z informatorów gazety jest zdania, że to właśnie Bielan ma największe szanse, by zostać nowym szefem EKR. – Ale ostateczna decyzja należy do Kaczyńskiego, a on dziś jest pod wpływem ziobrystów – zwrócił uwagę rozmówca "DGP".
Inna osoba z otoczenia prezesa wspomniała, że Bielan jest już szefem delegacji PiS w ECR. Gdyby został jeszcze mianowany na przewodniczącego prawicowej frakcji w Parlamencie Europejskim, "Kaczyński pokazałby, że wszystkie stanowiska w ECR oddaje jednej osobie", więc być może będzie chciał wciąć jednak kogoś innego. – Bocheński ma dobre notowania u prezesa, nie ciągnie się za nim żadna afera. Bielan to frakcja 'tłustych kotów' w PiS – ocenił informator. Zdania są więc podzielone w szeregach partii.
Zobacz także
Morawiecki idzie po swoje
Przypomnijmy, że rozłam w PiS stał się faktem, gdy pod koniec lipca Mateusz Morawiecki razem z członkami swojego stowarzyszenia Rozwój Plus nie ugięli się przed ultimatum Jarosława Kaczyńskiego i groźbami usunięcia z PiS. Minęło kilka dni i były premier stworzył nowy klub parlamentarny, w wyniku czego PiS stracił status hegemona w Sejmie po 11 latach.
O tym, że Mateusz Morawiecki nie planuje odwrotu w sprawie odejścia z PiS i ma zamiar stworzyć własne ugrupowanie, pisaliśmy już w naTemat – choć, jak wyliczał INNPoland, Morawiecki ma miliony, ale nie kupi sobie partii. Co więcej, były premier wyznaczył już termin wielkiej konwencji. W tej sytuacji coraz więcej sondażowni bierze pod uwagę formację byłego premiera. Badania pokazywały już, że PiS z ledwo 17,7 proc. i 6 partii w Sejmie to całkiem realny scenariusz.




