Mateusz Morawiecki
Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego przejmuje kolejne ważne osoby z PiS. Fot. Shutterstock

Jarosław Kaczyński może mieć powody do niepokoju. Mateusz Morawiecki krok po kroku buduje własne zaplecze, a najnowszy ruch jego obozu uderza w PiS w miejsce, które przed wyborami może okazać się wyjątkowo wrażliwe. Nie chodzi o kolejnych posłów, ale o ludzi, którzy wiedzą, jak działa partyjna machina i jak prowadzić komunikację w kluczowych dla wizerunku organizacji kwestiach.

REKLAMA

Jak podaje "Wirtualna Polska", kolejne transfery z PiS do Rozwoju Plus są właściwie przesądzone. W tym wypadku chodzi jednak o pracowników partii, a nie jej posłów. Konkretniej – chodzi tu o osoby z biura prasowego ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego.

Choć takie osoby mogą wydawać się mniej istotne w politycznej hierarchii, ich przejście do konkurencyjnego obozu może mieć poważne konsekwencje dla PiS. Wygląda na to, że zgodnie z zapowiedziami Mateusz Morawiecki tworzy struktury partyjne, a proces rozpoczyna się od kluczowych z perspektywy nadchodzących wyborów stanowisk. Działania te wpisują się w obecny kurs Rozwoju Plus, a dodatkowa waga transferów może wynikać z tego, kto obecnie odpowiada za komunikację ugrupowania.

Rozwój Plus stawia na PR – strategiczne przejęcia w drodze

W tym miejscu warto zaznaczyć jedną rzecz. Kluczową postacią Rozwoju Plus jest Piotr Müller, były rzecznik prasowy rządu Mateusza Morawieckiego. Warto zwrócić uwagę, że niezależnie od oceny jego politycznego dorobku, jest to osoba operująca językiem mediów i budująca w przeszłości wizerunek głównie na spokoju i opanowaniu (choć zdarzały się wyjątki – np. kłótnia na antenie TVN24 ws. "lex Tusk"). Co zresztą często było powodem krytyki – rzecznik często odpowiadał wymijająco, zarzekał się, że podatki są niskie, bronił wysokich cen w PKP, zbywał pytania o tzw. aferę mailową, sugerował, że niektóre twierdzenia Mateusza Morawieckiego to "hiperbola", tonował wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego – stanowił bardzo lojalny wobec partii "bufor" wizerunkowy.

Müller był tym "buforem" zresztą w wyjątkowo trudnym okresie dla PiS (2019–2023), w tym w trakcie wprowadzania krytykowanych przede wszystkim przez konserwatywne środowiska zasad kwarantanny, wybuchu wojny w Ukrainie i ostatecznie wyborczej porażki w starciu z Koalicją 15 października.

Dalsza część artykułu poniżej.

Jest to więc polityk, który ma doświadczenie medialne i wie, jak działają struktury prasowe. Od samego początku działalności Rozwoju Plus to właśnie on był zaangażowany w jego promocję i budowanie wizerunku. Przejście pracowników z biura prasowego PiS może mieć więc szczególne znaczenie strategiczne – są to osoby, które wpisują się kompetencyjnie w obecny kurs i potrzeby nowopowstałego klubu. Jednocześnie niewykluczone, że są to osoby, które z byłym rzecznikiem współpracowały.

"Wirtualna Polska" podaje, że pracownikom nie odpowiadała sytuacja wewnętrzna w Prawie i Sprawiedliwości i stąd decyzja o wypowiedzeniach, a także – nieoficjalnie, na razie – zainteresowanie współpracą z formacją Mateusza Morawieckiego.

Kluczowe transfery z PiS do Rozwoju Plus

Do naszego klubu zgłasza się wielu kompetentnych ludzi, którzy chcą z nami współpracować. Mogę jedynie potwierdzić, że obecnie tworzymy nowy zespół prasowy i niebawem będziemy informować o jego składzie – tak do sprawy w rozmowie z "WP" odniósł się wcześniej wspomniany Piotr Müller.

Jeśli doniesienia się potwierdzą, oznacza to, że PiS utraci przedstawicieli kluczowego dla Rozwoju Plus zaplecza, a sama sytuacja może wpłynąć na pozycję wejściową obu ugrupowań przed zbliżającymi się wyborami, podczas których biura prasowe wszystkich partii będą miały wypełnione po brzegi kalendarze.