
Nie od dziś wiadomo, że dzieła kultury mają dużą moc oddziaływania. Szczególnie jeżeli są tak znane jak "Harry Potter". Przekonali się o tym inwestorzy, którzy planowali zbudować podmorskie połączenie energetyczne na plaży Freshwater West. Nikt nie mógł się wtedy spodziewać, że ich plany pokrzyżują fani epickiej serii o czarodziejskim świecie.
Projekt Greenlink to podmorskie połączenie energetyczne o długości ok. 200 km, które łączy Wielką Brytanię i Irlandię między hrabstwem Wexford a walijskim Pembrokeshire. Inwestycja jest wyceniania na niemałe pieniądze, bo około 430 mln funtów (ok. 2,16 mld zł). Kabel miał wychodzić na ląd w rejonie plaży Freshwater West. Tak się składa, że jest to dokładne miejsce, w którym nakręcono scenę pochówku uwielbianego bohatera filmowej serii "Harry Potter" – Zgredka. Nie spodobało się to fanom serii o "chłopcu, który przeżył". Nacisk był tym większy, że już w 2027 roku świat ożyje na nowo za sprawą serialu "Harry Potter".
Fani masowo zaprotestowali przed zniszczeniem grobu Zgredka
Po emisji materiału BBC, w którym ukazano planowaną trasę inwestycji, do firmy spłynęły setki telefonów od zaniepokojonych miłośników Harry'ego Pottera. Może ma to jakiś związek z badaniami, które sugerują, że fani Harry'ego Pottera są lepszymi ludźmi. Miłośnicy serii nie mogli znieść, że pierwotna trasa miała przebiegać przez miejsce uzawane za symboliczny grób skrzata Zgredka.
Chociaż jego śmierć w "Harrym Potterze i Insygniach Śmierci" to fikcyjne wydarzenie, na plaży Freshwater West rzeczywiście znajduje się symboliczny grób, powstały po demontażu dekoracji filmowych. Fani zaczęli wówczas spontanicznie zostawiać na wydmach pamiątki, malowane kamienie oraz skarpetki (symbol wolności Zgredka). Stworzone przez fanów miejsce miało zostać zniszczone podczas budowy inwestycji.
Siła fanowskiego oporu doprowadziła do przełomowych zmian. Mimo początkowego zaskoczenia kierownictwo projektu zdecydowało na korekcję przebiegu kabla. Nowa trasa ominęła grób Zgredka, a kabel poprowadzono pod plażą i wydmami, nie pozostawiając widocznej infrastruktury na powierzchni.
Nie był to pierwszy raz, kiedy fani dostali to, czego chcieli. Kilka lat temu w debacie publicznej pojawiły się krytyczne głosy, według których elementy "grobu" na plaży (takie jak skarpetki i malowane farbami kamienie) zanieczyszczają ekosystem i zagrażają środowisku. W 2022 roku organizacja National Trust zezwoliła jednak na pozostawienie symbolicznego grobu tam, gdzie się znajdował, apelując do fanów czarodziejskiej serii o nieprzynoszenie kolejnych rekwizytów na plażę.
Zobacz także
Set-jetting to nowy trend podróżniczy
Historia z Freshwater West to doskonały przykład set-jettingu, czyli trendu, który od dawna zyskuje na popularności. Polega on na odwiedzaniu miejsc znanych z popularnych produkcji. Fani filmów i seriali często podążają śladami swoich ulubionych opowieści. Chodzi o światowe hity takie jak Harry Potter, ale i bliższe nam produkcje.
Wielu fanów odwiedza miejsca jednego z najsłynniejszych polskich seriali, którym jest "Ranczo" (wkrótce doczeka się ono nowych odcinków). Każdego roku do Jeruzala, czyli serialowych Wilkowyj, ściągają turyści z całej Polski, a sieć obiegają zdjęcia na słynnej ławeczce pod sklepem "U Krysi".






