Polcija zatrzymała fałszywego masażystę
Skandaliczny incydent w sanatorium Fot.Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze/Facebook

Chociaż zachowanie mężczyzny, który udawał masażystę, brzmi absurdalnie, konsekwencje jego czynów są jak najbardziej poważne. W jednym z obiektów uzdrowiskowych w Cieplicach doszło do skandalicznego incydentu. 56-letni mężczyzna wszedł do pokoju kuracjuszek i zaczął udawać pracownika placówki, który przyszedł wykonać "zabieg".

REKLAMA

Jak poinformowała Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze, do skandalicznego zdarzenia doszło w jednym z ośrodków uzdrowiskowych w Cieplicach w sierpniu. Niezauważony mężczyzna przemknął korytarzem, wykorzystując chwilę nieuwagi personelu. Pukając do drzwi jednej z kuracjuszek, przedstawił się jako pracownik uzdrowiska oferujący masaż. Jedna z dwóch przebywających w środku kobiet, nie wiedząc, że ma do czynienia z oszustem, zgodziła się na propozycję.

Masażysta w Cieplicach okazał się oszustem

Czar prysł dosyć szybko, bo podczas rzekomego "zabiegu" mężczyzna zaczął dotykać intymnych miejsc kobiety. Dopiero gdy poszkodowana zareagowała i stawiła mu opór, napastnik przestraszył się i rzucił się do ucieczki.

Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Jeleniej Góry, którzy ustalili tożsamość fałszywego masażysty przy pomocy monitoringu. Policjanci namierzyli i zatrzymali 56-letniego mieszkańca powiatu karkonoskiego. Mężczyzna usłyszał w prokuraturze zarzut dopuszczenia się "innej czynności seksualnej". W polskim prawie karnym jest to zachowanie o charakterze seksualnym, które nie jest obcowaniem płciowym, ale narusza wolność lub sferę intymną drugiego człowieka.

Śledczy objęli sprawcę dozorem policji. To jednak nie koniec kłopotów. Jeśli w trakcie śledztwa okaże się, że 56-latek wykorzystał w ten sposób inne kobiety, w więzieniu może spędzić nawet 8 lat.

Pora na weryfikację. Policja ostrzega kuracjuszy

Rzadko kiedy przypominamy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa na urlopie czy w sanatorium, ale ten przypadek pokazuje, że rutyna bywa gubiąca. Policjanci wydali apel do wszystkich przebywających w ośrodkach wypoczynkowych i uzdrowiskowych.

Co możemy zrobić, aby uchronić się od tego typu sytuacji? Przede wszystkim stosować zasadę ograniczonego zaufania. Żaden zabieg w sanatoriach czy innych obiektach wypoczynkowych nie odbywa się "z zaskoczenia". Usługi, takie jak masaż, są zawsze zamawiane, dlatego wizyta niezapowiedzianego specjalisty powinna wzbudzić podejrzenia.

Dodatkowo kuracjusze zawsze mają prawo żądać identyfikatora. Prawdziwy personel powinien nosić strój służbowy, dlatego w razie wątpliwości od razu zadzwoń na recepcję. Do swojego pokoju nigdy nie wpuszczaj obcych, a wszelkie niezapowiedziane wizyty zgłaszaj obsłudze.