
Tatrzański Park Narodowy opublikował poruszający apel. Sprawa dotyczy psa znalezionego na szlaku między Halą Gąsienicową a Zawratem. Wiadomość napisana z perspektywy zagubionej suczki ma pomóc w odnalezieniu właściciela, ale przede wszystkim jest przypomnieniem o zakazie wprowadzania psów na teren wyższych partii Tatr.
Tatrzański Park Narodowy opublikował nietypowy apel w mediach społecznościowych. Służby poszukują właściciela suczki, która wędrowała samotnie po szlakach w rejonie Hali Gąsienicowej i Zawratu.
Pies zagubił się w górach. TPN apeluje
Wiadomość sformułowana z perspektywy samego zwierzęcia ma pomóc w odnalezieniu właściciela pupila. "Muszę przyznać, że na Hali Gąsienicowej i na Zawracie jest naprawdę pięknie... Poznałam wielu turystów, pracowników TPN i ratowników TOPR. Ale chyba jednak taka wycieczka nie była najlepszym pomysłem... Nie wiedziałam też, że pieski nie mogą wchodzić na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego. Teraz jestem pod opieką panów strażników. Właścicielu, odezwij się i zabierz mnie już do domu!" – czytamy we wpisie opublikowanym przez park. Zwierzę znajduje się obecnie pod opieką strażników. TPN prosi o kontakt każdego, kto rozpoznaje psa.
Zobacz także
Problem, który narasta na szlakach
Incydent z zagubioną suczką to tylko element szerszego zjawiska ignorowania przepisów. Jak pisaliśmy na łamach naTemat, jest to narastający problem w polskich górach. Przewodnik tatrzański Marcin Kijowski wskazuje, że przykłady nieodpowiedzialnych zachowań turystów, na przykład wchodzenie z czworonogami na Rysy – w tym z małymi pieskami wnoszonymi pod pachą – są niedopuszczalne. Na nagraniach w mediach społecznościowych psy wykazywały skrajne oznaki lęku i wyczerpania.
Władze parku przypominają, że przepisy w polskich Tatrach są jednoznaczne. W polskiej części Tatr z psem można wędrować wyłącznie po Drodze pod Reglami oraz szlakiem dnem Doliny Chochołowskiej (do schroniska). Zakaz obejmuje także noszenie zwierząt w nosidłach czy plecakach. Po stronie słowackiej psy są wpuszczane jedynie na wybrane, wyznaczone odcinki (np. Dolina Białej Wody). Podobne zasady obowiązują w innych polskich parkach – niedawno w Pieninach pokazali skalę problemu psów w parku narodowym
Skąd biorą się te ograniczenia? Pies to dla dzikich zwierząt drapieżnik – jego obecność i zapach płoszą faunę i zaburzają ekosystem. Dodatkowo panikujący pies na stromej ścieżce stwarza ryzyko upadku dla swojego opiekuna i innych pieszych. Wspinaczka po ostrej skale grozi urazami łapek i traumą w razie wypadku.
Osobom planującym urlop ze zwierzęciem behawioryści polecają mniej zatłoczone trasy – takie jak Beskid Niski czy trasy poza Pienińskim Parkiem Narodowym. Konieczne jest też wcześniejsze przygotowanie i spakowanie psiej apteczki (zapas wody, buty ochronne, bandaże i sól fizjologiczna).






