Radosław Piesiewicz
Radosław Piesiewicz został zatrzymany Fot. Shutterstock.com

Jak donoszą nieoficjalnie TVN24 oraz Wirtualna Polska, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został zatrzymany w związku z aferą Zondacrypto. Informację tę wkrótce potem potwierdził Prokurator Generalny Waldemar Żurek.

REKLAMA

"Dziś w ramach śledztwa w sprawie ZondaCrypto zatrzymany został Radosław P. Prokuratura będzie przekazywała dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem, prowadzonych w Śląskim Wydziale PZ PK" – przekazał w czwartek 27 sierpnia Waldemar Żurek za pośrednictwem serwisu X.

Radosław Piesiewicz został zatrzymany ws. Zondacrypto

O zatrzymaniu prezesa PKOl jako pierwsze poinformowały w czwartek 27 sierpnia TVN24 oraz Wirtualna Polska. Jak wynika z ustaleń, funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali Radosława Piesiewicza w jego domu w Warszawie. Działania te zrealizowano na polecenie katowickiego wydziału Prokuratury Krajowej.

Z nieoficjalnych doniesień serwisu tvn24.pl wynika ponadto, że podczas przeszukiwań domu prezesa PKOl, prowadzonych przez policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, znaleziony został zegarek.

Przypomnijmy, że wcześniej Wirtualna Polska i TVN24 przeprowadziły śledztwo, z którego wynika, że Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz miał dostać od Przemysława Krala zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro oraz inne prezenty.

"Szef PKOl obiecał prezesowi giełdy kryptowalut wstawiennictwo u byłego premiera i u prezesa UOKiK" – donieśli dziennikarze, powołując się na swoje źródła zaznajomione ze sprawą. Ostatecznie Piesiewicz potwierdził, że Kral przekazał mu zegarek, ale tłumaczy się tym, że on miał do niego dostęp, a Piesiewicz nie i później ponoć zapłacił mu gotówką. W tej wersji wydarzeń pozostaje jednak wiele pytań bez odpowiedzi. Przemysław Kral oraz prokuratura nie komentują tego wątku.

Śledztwo prokuratury ws. Zondacrypto. "Nastąpił istotny przełom"

We wtorek 25 sierpnia Prokuratura Krajowa opublikowała oświadczenie Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka. Przekazano w nim, że "w ostatnich miesiącach nastąpił istotny przełom w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalutowej ZondaCrypto".

"Postępowanie w sprawie ZondaCrypto ma charakter dynamiczny – pozyskiwane są nowe dowody, przeprowadzane kolejne czynności procesowe, a w ich wyniku dokonywane są nowe ustalenia, istotne dla pełnego wyjaśnienia okoliczności sprawy" – dodano w komunikacie.

Prokurator przekazał, że z uwagi na dobro toczącego się postępowania oraz tajemnicę śledztwa, organy ścigania nie mogą w tej chwili ujawniać szczegółów swoich działań, podawać nazwisk podejrzanych ani informować o treści stawianych im zarzutów. W komunikacie udostępniono jednak konkretną listę wątków, które śledczy obecnie weryfikują "w oparciu o zabezpieczony w sprawie materiał dowodowy". Chodzi o możliwość popełnienia przestępstw w związku z podmiotami finansowanymi przez Zondacrypto, a w tym m.in. właśnie "ewentualną korzyść majątkową przekazaną Radosławowi Piesiewiczowi, prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego".

Przypomnijmy, że sprawa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto powróciła na pierwsze strony gazet w poniedziałek 24 sierpnia. Wówczas pojawiły się głośne doniesienia Onetu o tym, że Przemysław Kral, szef Zondacrypto, miał usłyszeć zarzut udziału w oszustwie ogromnych rozmiarów. Według portalu to dowód na to, że Kral podjął współpracę z prokuraturą i że będzie zeznawać w zamian za złagodzenie kary.

Z kolei we wtorek 25 sierpnia mec. Roman Giertych potwierdził, że jest obrońcą szefa Zondacrypto. W mediach na nowo urosła więc burza wokół upadłej giełdy, a kolejni politycy zamieszani w sprawę starają się budować swoją linię obrony przed dalszymi ustaleniami w śledztwie. W naTemat informowaliśmy już chociażby o tym, że Zbigniew Ziobro przerwał milczenie ws. Zondacrypto.