Kobieta siedzi na tarasie nowoczesnej stodoły. Drewniany, odosobniony dom w modnym stylu
Nowoczesna stodoła 63 m2 to dziś domyślny pomysł na mały dom. Zgłoszeń takich budów przybywa Fot. voloshin311 / Shutterstock

Nowoczesna stodoła stała się w Polsce domyślnym pomysłem na mały dom. Prosta bryła, dwuspadowy dach bez okapu, drewno albo blacha na elewacji i metraż, przy którym urząd w ogóle nie wydaje pozwolenia na budowę. Za tą modą stoi konkretny przepis, nie tylko Instagram.

REKLAMA

Od 3 stycznia 2022 r. Prawo budowlane pozwala postawić na samo zgłoszenie wolno stojący dom jednorodzinny o powierzchni zabudowy do 70 m2, najwyżej dwukondygnacyjny i budowany na własne potrzeby mieszkaniowe. W katalogach królują dziś parterówki i nowoczesne stodoły (ang. modern barn) o wnętrzu rzędu 63 m2.

Tu jednak czai się pułapka, bo te 70 m2 to powierzchnia zabudowy, czyli obrys budynku po zewnętrznej krawędzi ścian, a nie to, co zmieści się w środku. W naTemat pisaliśmy już, przy okazji tekstu o domu 63 m2 bez schodów i korytarzy, że w limicie mieszczą się realnie domy o powierzchni użytkowej rzędu 47–53 m2.

Dom do 70 m2 bez pozwolenia. Ile ich powstaje w Polsce?

Z raportu "Ruch budowlany w 2025 r." Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego wynika, że w ubiegłym roku inwestorzy zgłosili budowę 2 085 takich budynków. Najwięcej na Mazowszu (451), potem w Wielkopolsce (179) i na Śląsku (177).

Tempo rośnie. W pierwszej połowie 2026 r. zgłoszeń domów do 70 m2 było już 957 i przebiły liczbę zgłoszeń zwykłych domów jednorodzinnych (845). To wciąż nisza: w 2025 r. pozwolenia wydano dla ponad 105 tys. domów jednorodzinnych.

Dach, bryła i elewacja. Po czym poznać nowoczesną stodołę?

Czym stodoła (oczywiście w kontekście domów mieszkalnych) różni się od typowej podmiejskiej murowanki:

  • Dach – dwuspadowy i bezokapowy, czyli połać kończy się równo ze ścianą, bez wystającego daszku.
  • Bryła – wydłużony prostokąt bez wykuszy, lukarn, kolumn i balkonów. Zostaje sam taras.
  • Ściana szczytowa – często przeszklona na całą wysokość zamiast rzędu małych okien.
  • Wnętrze – otwarta przestrzeń z sufitem sięgającym kalenicy i antresolą zamiast piętra.
  • Elewacja – drewno, blacha na rąbek stojący albo surowa cegła zamiast tynku.
  • Nowoczesna stodoła do 70 m2. Zalety i wady, o których mówią architekci?

    Na plus:

  • Mniej formalności – nie trzeba kierownika budowy ani dziennika budowy, a prace ruszają zaraz po zgłoszeniu.
  • Zwarta bryła – mniej mostków termicznych, czyli miejsc, którymi ucieka ciepło.
  • Okna od południa – zimą wpuszczają darmowe ciepło ze słońca.
  • Efekt przestronności – otwarty strop sprawia, że 50 metrów wygląda na dwa razy więcej, i jest to jeden z 5 sposobów na legalne oszustwo metrażowe.
  • Krótsza budowa – prosty dach ogranicza ryzyko błędów wykonawczych.
  • Na minus:

  • Przegrzewanie latem – bez rolet, markiz czy żaluzji przeszklony szczyt zamienia salon w szklarnię, a ratunkiem bywa grecki sposób na upały.
  • Wyższe rachunki – ciepłe powietrze ucieka pod kalenicę, więc wysokie wnętrze bywa droższe w ogrzewaniu.
  • Droższa stolarka – okna o nietypowych wymiarach kosztują znacznie więcej od typowych, a koszty budowy domu wzrastają z każdym takim odstępstwem od standardu.
  • Woda na elewacji – brak okapu wymusza dopracowane odwodnienie, inaczej deszcz spływa po ścianie.
  • Akustyka – w otwartym wnętrzu wszystko słychać, a wielkie przeszklenia sprawdzają się w polu, nie między sąsiadami.
  • Stodoła 63 m2 i mniejsza. Co architekci dokładają do projektu, a co bezlitośnie wycinają?

    Punktem wyjścia bywa darmowa dokumentacja. Po konkursie z jesieni 2021 r. GUNB udostępnił bezpłatnie 72 projekty domów do 70 m2 w różnych wariantach, z pompami ciepła włącznie.

    Wycina się to, co dokłada metrów i kosztów: korytarze, garderoby, osobną jadalnię, ozdobniki, okna od północy. Dokłada się antresolę, osłony przeciwsłoneczne i taras, który przedłuża salon na zewnątrz.

    Stodoła 63 m2 nad morzem i dom 26 m2 w Górach Bardzkich

    Efekt widać w domu, który Marzena i Bartosz Chmielewscy postawili nad morzem: stodoła 63 m2 w technologii szkieletowej, z niezabudowanym sufitem w salonie i na antresoli oraz dwiema sypialniami. "Dom nie miał być za duży, ale chcieliśmy zyskać poczucie przebywania w dużej przestrzeni" – tłumaczyli właściciele portalowi Blisko Poznania.

    Da się jeszcze ciaśniej. Marlena Kilian i Marek Piojda postawili w Janowcu w Górach Bardzkich dom Hyttee: bryła 8,5 na 4,1 metra, konstrukcja z drewna klejonego krzyżowo, opalane deski na elewacji. Na 26 m2 zmieścili salon z kominkiem i aneksem, łazienkę i sypialnię na antresoli.

    Architekci ostrzegają przed oknami od podłogi. Za dużo szkła

    Sami projektanci studzą przy tym zapał. "Dom z oknami 'od sufitu po dach' nazywałbym raczej szklarnią niż stodołą" – mówił w magazynie Prestiż architekt Marek Kruk. Jego rozmówca Adrian Mania dodawał, że najgorzej wypadają modne trójkątne okna w ścianach szczytowych.

    Zanim wybierze się projekt, trzeba też sprawdzić grunt. I nie chodzi tylko o szukanie taniej działki pod dom. Plan miejscowy albo warunki zabudowy potrafią narzucić kąt nachylenia dachu, obowiązkowy okap czy szerokość elewacji i wywrócić całą koncepcję. Od 1 września dochodzi kolejna przeszkoda: gmina, która nie uchwaliła planu ogólnego, nie wyda już nowej decyzji o warunkach zabudowy.