po lewej: Marszałek Włodzimierz Czarzasty. Po prawej: Zbigniew Bogucki
Prawica utrzymała weto prezydenta w mocy. Fot. Sejm RP

Weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów utrzymane w mocy. Podczas piątkowego głosowania na 64. posiedzeniu Sejmu koalicji rządzącej zabrakło wymaganej większości trzech piątych głosów, aby odrzucić sprzeciw głowy państwa.

REKLAMA

W trakcie 64. posiedzenia Sejmu RP 4 września posłowie głosowali nad ponownych uchwaleniem ustawy ws. kryptoaktywów.

241 posłów głosowało za, 198 głosowało przeciwko, a trzech parlamentarzystów się wstrzymało. Sejm tym samym nie odrzucił prezydenckiego weta. Do przyjęcia wniosku wymagana była większość 3/5, w tym przypadku 266 głosów.

Za wnioskiem opowiedzieli się posłowie klubów KO, PSL-TD, Lewicy, Centrum, Polski 2050 i Razem. Przeciwni byli posłowie PiS, Rozwoju Plus, Konfederacji i Demokracji. Wstrzymali się posłowie Konfederacji Korony Polskiej i poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk.

Karol Nawrocki odrzucił propozycję rządu ws. kryptoaktywów

11 czerwca 2026 roku prezydent odmówił podpisania ustawy z dnia 15 maja 2026 roku o rynku kryptowalut. W uzasadnieniu swojej decyzji Karol Nawrocki zwrócił uwagę na trzy kwestie, które uznał za wadliwe "z perspektywy konstytucyjnej, systemowej i gospodarczej":

  1. Blokowanie rachunków kryptoaktywów – "zwiększenie gwarancji konstytucyjnych praw jednostki, praw majątkowych oraz prawa do rzetelnej i efektywnej kontroli sądowej".
  2. Blokowanie domen internetowych wykorzystywanych do prowadzenia działalności w zakresie kryptoaktywów – prezydent proponował, aby tylko w przypadku działalności bez zezwolenia następowało blokowanie domeny, a w innych sytuacjach korzystano z mniej inwazyjnego rozwiązania, np. podania informacji o naruszeniu do przestrzeni publicznej i umieszczenia jej w domenie podmiotu prowadzącego działalność.
  3. Zbyt wysokie koszty nadzoru – prezydent proponował, by zostały one obniżone do wysokości 0,1 proc.

Decyzja Karola Nawrockiego spotkała się z silnym sprzeciwem ze strony środowisk politycznych, zwłaszcza tych związanych z koalicją 15 października.

Dalsza część artykułu poniżej.

Sprawa kryptoaktywów stała się jednym z najważniejszych tematów politycznych w Polsce

Głosowanie nad wetem prezydenta odbywało się w tle największej afery kryptowalutowej w Polsce. Sprawa dotyczy giełdy Zondacrypto. – Nie mam żadnych wątpliwości, że głosowanie przeciwko tej ustawie, głosowanie, w którym wy uczestniczyliście dwa razy przeciwko tej ustawie, jest de facto samobójstwem politycznym, bo cała Polska wie, kogo chronicie – tak o skandalu wypowiadał się w Sejmie Donald Tusk, tuż przed trzecim głosowaniem.

Według informacji ujawnionych przez premiera, w "dziwną więź" pomiędzy Zondacrypto a prawicowymi środowiskami miał być zaangażowany Zbigniew Ziobro. Donald Tusk ujawnił rzekomy cytat z protokołu sprawy Zondacrypto. – Człowiek pośredniczący pomiędzy Zbigniewem Ziobrą a osobą, która szefowała w tamtym czasie Zondą, twierdzi: "Zbyszek zapoznał się z aktami, to jest skandal, mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił".

– Niedługo Polska i wy także dowiecie się, ile materiałów w tej kwestii obciąża także was – deklarował premier.