Waldemar Żurek
Waldemar Żurek jest dobrej myśli ws. ewentualnej współpracy Romana Ż. z służbami. Fot. Flickr.com / Klub Lewicy

Roman Ż. od kilku godzin jest przesłuchiwany przez prokuraturę, a według Waldemara Żurka rozmowy mogą potrwać jeszcze dłużej. Minister sprawiedliwości nie wyklucza, że były wspólnik Sylwestra Suszka zdecyduje się współpracować ze śledczymi. Ma to ogromne znaczenie z perspektywy śledztwa dotyczącego Zondacrypto.

REKLAMA

W sobotę, 5 września, prokurator generalny i minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o podjęciu działań wobec Romana Ż. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Służby przeszukały miejsce, gdzie Roman Ż. został zatrzymany, a także miejsce jego zameldowania. Jak podaje prokuratura: "W toku tych czynności zabezpieczono wartościowe przedmioty oraz dokumentację dotyczącą działalności Zondacrypto".

Mężczyzna został doprowadzony do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego PZ w Katowicach, gdzie jest przesłuchiwany w charakterze podejrzanego. Do przebiegu tych przesłuchań odniósł się Waldemar Żurek. Według ministra sprawiedliwości Roman Ż. może zacząć współpracować ze śledczymi.

Roman Ż. sypie w sprawie Zondy? Waldemar Żurek uchyla rąbka tajemnicy

W rozmowie z TVP Info minister podzielił się kilkoma kluczowymi informacjami na temat zeznań zatrzymanego. Mają być one "bardzo obszerne". Przesłuchanie może wydłużyć się nawet o jeden dzień – do poniedziałku 7 września. – To jest sygnał dla nas wszystkich, że ta osoba chce mówić, że chce współpracować z prokuraturą – sugeruje Waldemar Żurek.

Minister zapewnia, że prokuratura stara się "dawać szansę tym, którzy mają jak najwięcej informacji i wnoszą do śledztwa nowe dowody". Jednocześnie zatrzymanie Romana Ż. miało mieć miejsce na krótko przed jego ucieczką z kraju. – Mieliśmy mocne informacje, że Roman Ż. chce opuścić Polskę, że chce się udać do Chin i to by spowodowało utrudnienie w działaniu śledczych – tłumaczył działania prokuratury minister.

Dalsza część artykułu poniżej.

Kluczowa postać w aferze Zondacrypto zatrzymana

Warto zaznaczyć, że Roman Ż. był wieloletnim wspólnikiem zaginionego (a jak się spekuluje – zabitego) Sylwestra Suszka, założyciela giełdy BitBay (przemianowanej później na Zondacrypto). Mężczyzna od lat jest pod lupą prokuratury. Miał stać na czele spółki odpowiedzialnej za budowę siedziby giełdy w Katowicach.

Według Donalda Tuska w aferę Zondacrypto mają być zaangażowani politycy Prawa i Sprawiedliwości. Premier wymienił bezpośrednio Zbigniewa Ziobrę w trakcie wystąpienia w Sejmie 4 września, tuż przed głosowaniem nad odrzuceniem weta prezydenckiego ws. ustawy regulującej kwestię kryptoaktywów.

– Człowiek pośredniczący pomiędzy Zbigniewem Ziobrą a osobą, która szefowała w tamtym czasie Zondą, twierdzi: "Zbyszek zapoznał się z aktami, to jest skandal, mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił" – cytował akt zeznań szef rządu.