
Piątkowe obrady Sejmu były wyjątkowo burzliwe. Emocje dodatkowo rozpalił Donald Tusk, który z mównicy zaczął cytować zeznania z akt ws. afery Zondacrypto. Padło tam nazwisko Karola Nawrockiego, który już odpowiedział premierowi w sieci.
Po wakacyjnej przerwie posłowie weszli do Sejmu z przytupem. Podczas obrad w piątek 4 września m.in. Maciej Berek oficjalnie został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a weto Karola Nawrockiego ws. kryptowalut zostało utrzymane, bo obozowi rządzącemu zabrakło głosów, by je odrzucić. Nie mogło w tym wszystkim zabraknąć oczywiście nawiązań do afery z upadłą giełdą Zondacrypto. Zadbał o to chociażby premier Donald Tusk.
Donald Tusk cytuje w Sejmie akta ws. Zondacrypto. W tle ułaskawienie od Nawrockiego
W trakcie piątkowych obrad premier Donald Tusk, nawiązując do głosowania w sprawie odrzucenia weta prezydenta do ustawy o kryptowalutach, postanowił szeroko odnieść się do afery Zondacrypto. Najmocniejszym fragmentem jego wystąpienia było zacytowanie protokołu zeznań głównego świadka w tej sprawie. Szef rządu zwrócił się do sali słowami "państwo wiecie o kim mówię", określając tę osobę jako "znajomego waszych posłów i polityków, kolegę z Monako i Ibizy". Wypowiadając te słowa, premier spoglądał bezpośrednio w kierunku posłów PiS.
Według cytowanych przez szefa rządu zeznań publicznie znana osoba – którą Donald Tusk ze względu na dobro śledztwa i zgodnie z sugestią prokuratora nazwał mianem pana "X" – miała składać zeznającemu konkretne obietnice. Z relacji wynikało, że gdyby świadek został skazany w sprawie, pan "X" załatwi mu ułaskawienie u prezydenta.
– "Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie" – cytował w Sejmie Donald Tusk.
Na słowa premiera bardzo szybko zareagował wywołany do tablicy Karol Nawrocki. Prezydent odniósł się do całej sytuacji za pośrednictwem mediów społecznościowych.
"Panie Premierze, myślałem, że tę lekcję mamy już za sobą. Ale powtórzę: jeżeli Pan X albo nawet Pan Y – postacie znane – zaproponują Panu lub komuś z Pana otoczenia ułaskawienie, to proszę nie wierzyć i od razu zgłosić takich oszustów do prokuratury" – napisał Nawrocki w serwisie X. A na koniec dodał: "To tak nie działa – przynajmniej u mnie ;)".
Zobacz także
Wątek Zbigniewa Ziobry. Premier ujawnia szczegóły z protokołu
W cytowanym fragmencie protokołu Donald Tusk przytoczył również kwestię Zbigniewa Ziobry, który wcześniej przerwał już milczenie ws. Zondacrypto.
– Człowiek pośredniczący pomiędzy Zbigniewem Ziobrą a osobą, która szefowała w tamtym czasie Zondą, twierdzi: "Zbyszek zapoznał się z aktami, to jest skandal, mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił" – mówił premier z sejmowej mównicy.
– Ta osoba zeznała także, że rekompensata za tę usługę będzie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał brat pana Ziobry, a była to fundacja Suwerennej Polski – dodał szef rządu.
Według informacji przytaczanych przez Donalda Tuska "główna postać w aferze Zondacrypto" miała wypłacić 500 tys. złotych ze swojego rachunku bankowego na rachunek fundacji. – Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby – kontynuował premier.
– Niedługo Polska i wy także dowiecie się, ile materiałów w tej kwestii obciąża także was – tak polityk zwrócił się na koniec bezpośrednio do polityków PiS. Po wypowiedzi Donalda Tuska w Sejmie została zarządzona przerwa w obradach.






