Bogusław Bagsik i afera Art-B
Bogusław Bagsik znów powraca w roli ściganego złoczyńcy. Fot. Interpol; Art-B; "Jediot Achronot"

Bogusław Bagsik, znany jako największy aferzysta III RP, od kilku dni... znów jest ścigany czerwoną notą Interpolu. W Polsce zaskoczenie. Wielu już o nim zapomniało, bo od afery Art-B minęły lata. Bagsik – kiedyś jeden z najbogatszych Polaków – odsiedział za nią wyrok. Ale okazuje się, że dalsze życie także napisało mu ciekawy scenariusz.

REKLAMA

Bogusław Bagsik, współzałożyciel firmy Art-B i bohater największego skandalu gospodarczego III RP, dziś ma 63 lata. Gdy wybuchła afera, którą w latach 90. żyła cała Polska, miał 28 lat. Od tamtej pory minęły wieki.

Bogusław Bagsik nie daje jednak o sobie zapomnieć. Od początku XXI wieku ciągną się za nim kolejne zarzuty dotyczące oszustw i prania brudnych pieniędzy, a także wyrok sądu skazujący go na więzienia i list gończy. Teraz zaś doszła czerwona nota Interpolu, przez którą Bagsik ponownie trafił na czołówki mediów.

Wielu Polakom coś to przypomina. Jakbyśmy mieli wrażenie deja vu. O co chodzi? Przypomnijmy historię człowieka, który kiedyś już raz zapadł się pod ziemię i również był ścigany przez Interpol. A nawet odsiedział już jeden wyrok.

Afera Art-B z 1991 roku. Polska żyła nią przez lata

Sprawa Art-B wstrząsnęła Polską w 1991 roku. Firma powstała zaledwie dwa lata wcześniej. Bogusław Bagsik – nikomu nieznany stroiciel fortepianów, organista i absolwent studium nauczycielskiego ze smykałką do biznesu – założył ją w Cieszynie, razem z laryngologiem Andrzejem Gąsiorowskim.

Jej kapitał zakładowy wynosił 100 tys. zł, a rok później już... 300 mld zł. Firma handlowała wszystkim – od produktów spożywczych po samochody. Rozrastała się w tak błyskawicznym tempie, że wkrótce zatrudniała blisko 140 tys. osób i przekształciła się w potężny holding.

Patrzono na nią jak na fenomen. Media rozpisywały się o niej latami. "Art-B, już jako duet, działa z rozmachem. Wykupuje państwowe zakłady, stojące na krawędzi bankructwa – drobiarskie, mleczarskie, olejarskie. Zakłada dom pogrzebowy" – opisywało TOK FM. Jako pierwsza prywatna spółka w kraju Art-B otrzymała nawet koncesję na handel bronią.

Media wyliczały też – pisał o tym "Business Insider" – że jej obroty porównywalne były z ówczesnym budżetem państwa, "a ściany dworku Art-B w Pęcicach były ozdobione obrazami Renoira, Picassa i Malczewskiego".

Informacje o pierwszych nieprawidłowościach pojawiły się w 1990 roku, gdy firmie zaczął się przyglądać Główny Inspektor Nadzoru Bankowego. W 1991 roku Bagsik zdążył jeszcze zostać lauratem Nagrody Kisiela w kategorii biznes. A także trafić na 8. miejsce listy najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost".

A potem wszystko się posypało.

Bagsik i Gąsiorowski uciekli przez Niemcy do Izraela

Polska dowiedziała się, że twórcy Art-B wykorzystywali tzw. oscylator bankowy, czyli system szybkiego przelewania tych samych pieniędzy między różnymi bankami. To zaś przez krótki czas pozwalało im wielokrotnie wykorzystywać te same środki i uzyskiwać ogromne odsetki. W szybkim tempie dorobili się fortuny.

Bagsik i Gąsiorowski uciekli z Polski dosłownie chwilę przed planowanym aresztowaniem. W ostatnich dniach lipca wyjechali do Izraela. Tam osiedlili się i tam prowadzili swoje biznesy. Otrzymali izraelskie obywatelstwo. I obaj już w 1991 roku byli poszukiwani listami gończymi i przez Interpol.

Bagsik wpadł trzy lata potem – w 1994 roku na lotnisku w Zurychu. Jego ekstradycja do Polski odbyła się dopiero po dwóch latach – w 1996 roku. Proces ruszył po kolejnych dwóch – w 1998 roku. Wyrok zaś zapadł po następnych dwóch – w 2000 roku.

Bogusław Bagsik został skazany na 9 lat pozbawienia wolności. Po kolejnych dwóch latach, w 2002 roku, trafił do aresztu w Warszawie.

W poczet kary zaliczono mu ponad 4 lata spędzone w aresztach. Ostatecznie na wolność wyszedł w 2004 roku – został przedterminowo zwolniony.

Co się stało z Gąsiorowskim? Został w Izraelu. W 2014 roku warszawska prokuratura uchyliła wobec niego nakaz aresztowania i odwołała list gończy. Po latach mógł przyjechać do Polski.

Tak zakończyła się najsłynniejsza afera III RP. Jednak niedługo potem Bagsik ponownie dał o sobie znać. I właśnie tego dotyczy obecna nota Interpolu.

Sędzia: "To nie była prawdziwa działalność gospodarcza, chodziło tylko o wyłudzenie pieniędzy"

Po wyjściu z więzienia wrócił do biznesu. Związał się ze spółką Digit Serve Ltd. i zajął działalnością inwestycyjną – w praktyce system działał jak piramida finansowa. Około 170 inwestorów straciło w ten sposób łącznie ponad 30 mln zł.

I znów sprawa trafia przed sąd. Bagsik zostaje zatrzymany w 2014 roku. W 2015 roku sąd skazuje go na 5 lat pozbawienia wolności, ale wyrok zostaje uchylony przez sąd odwoławczy. Kolejny wyrok zapada w 2019 roku – tym razem 6 lat więzienia.

"Spędzi w więzieniu 6 lat za kierowanie piramidą finansową" – grzmią media. Sędzia Izabela Ledzion uzasadnia wyrok: – To nie była prawdziwa działalność gospodarcza, chodziło tylko o wyłudzenie pieniędzy.

– Bogusław Bagsik został skazany za oszustwo i stworzenie piramidy finansowej, w której pokrzywdzonych jest 106 osób, na kwotę ponad 31 mln zł, z obowiązkiem naprawienia szkody – przekazała teraz w rozmowie z "Faktem" rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie.

W międzyczasie Bagsik chętnie udziela różnych wywiadów.

Ale kary nie odbywa. "Od ponad roku nie stawia się w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie, gdzie trwają dwa procesy z jego udziałem" – informuje w 2021 roku TVN24. Według jej ustaleń w kwietniu 2020 roku sędzia wydał "postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec Bogusława B". W innej sprawie podobne postanowienie zostało zaś wydane w lipcu 2021 roku. 

TVN24 ustala też, że Bagsika szukają funkcjonariusze z komendy w podwarszawskim Piasecznie.

25 stycznia 2022 roku sąd wydaje polecenie doprowadzenia go do zakładu karnego. W czerwcu zostaje wydany za nim list gończy. Sprawa nabiera tempa, gdy w maju 2026 roku sąd kieruje dokumenty do Interpolu. 3 września 2026 roku Interpol wydaje czerwoną notę.

I sprawa zatacza nowe koło. A właściwie – jak się teraz okazuje – dwie.

"Został skazany za oszustwo i stworzenie piramidy finansowej, w której pokrzywdzonych jest 106 osób"

Druga sprawa dotyczy zarzutów związanych z praniem pieniędzy pochodzących z oszustwa na szkodę szwajcarskiej spółki. Chodziło o ok. 2,7–2,8 mln euro. W tej sprawie w 2019 roku również zapadł wyrok 6 lat więzienia.

W najbliższych dniach – jak podaje "Fakt" i "Rzeczpospolita" – również w tym przypadku ma być wydana czerwona nota Interpolu.

List gończy, który wydano za Bagsikiem w 2022 roku obejmował oba wyroki.

"Mężczyzna jest poszukiwany Listem gończym wydanym przez Sąd Okręgowy w Warszawie oraz Nakazu doprowadzenia wydanym przez Sąd Okręgowy w Warszawie celem odbycia kary w wymiarze łącznie ponad 12 lat aresztu" – widnieje do dziś w bazie Komendy Stołecznej Policji.

Gdzie może ukrywać się Bogusław Bagsik?

Bogusław Bagsik pochodzi z Bytomia. Był dzieckiem adoptowanym. Ukończył szkołę muzyczną i studium nauczycielskie. Jego pasją była muzyka.

"Bagsik i Gąsiorowski na przełomie lat 80. i 90. byli cudownymi dziećmi rodzącego się w Polsce kapitalizmu. W czasie zaledwie półtora roku jako Art-B zarobili więcej, niż w 2015 roku zarobił Orlen. Bajkowe życie rodem z "Dynastii" zakończył jeden niefortunny interes" – opisywał TOK FM.

Wiadomo, że Bagsik ma trzy obywatelstwa – polskie, izraelskie i niemieckie. Czy znowu może być w Izraelu? Jak wynika z ustaleń "Faktu" miał przebywać tam od kilku lat. Czy odwiedzał Gąsiorowskiego w Izraelu?

– Nie ujawniam takich informacji – odpowiedział na pytanie "Faktu" Gąsiorowski. Jak stwierdził, starą sprawę "odkurzono przy okazji afery Zondacrypto.

– Nikomu nie zależało, żeby zrealizować postanowienie sądu. Znamy się z Bagsikiem od 15. roku życia, nasze drogi biznesowe rozeszły się. Po Art-B każdy z nas walczył o to, by jakoś przetrwać. Powiem krótko: pieniądze szczęścia nie dają – dodał jeszcze.