Zondacrypto, giełda
Roman Ż. usłyszał od prokuratury dwa zarzuty ws. upadłej giełdy Zondacrypto Fot. Canva Elements; Zondacrypto

W poniedziałek podczas konferencji prasowej prokuratura przekazała kolejne informacje ws. aktualnego śledztwa wokół afery Zondacrypto. Zatrzymany w sobotę Roman Ż. usłyszał dwa zarzuty, które przedstawiła prok. Anna Adamiak. Do sądu został również skierowany wniosek o tymczasowy areszt dla mężczyzny.

REKLAMA

Roman Ż. w sprawie afery Zondacrypto usłyszał od prokuratury dwa zarzuty. Jak wskazała podczas briefingu w poniedziałek rzeczniczka Prokuratury Krajowej Anna Adamiak, pierwszy z nich dotyczy "udziału w zorganizowanej grupie mającej na celu popełnianie przestępstw oszustwa komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i w celu wyrządzenia szkody użytkownikom giełdy kryptowalutowej na kwotę nie mniejszą niż 7,8 mln zł".

Natomiast drugi zarzut dotyczy przestępstwa "przywłaszczenia powierzonego mienia w postaci środków zainwestowanych przez użytkowników giełdy kryptowalutowej, działając w ramach zorganizowanej grupy przestępczej z ustalonymi przez prokuraturę osobami, poprzez dokonywanie bez upoważnienia i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej zmian usuwania oraz wprowadzenia nowych danych zapisów informatycznych, a także poprzez wpływanie na automatyczne przetwarzanie, gromadzenie i przekazywanie tych danych w ramach giełdy kryptowalutowej".

Jest wniosek o areszt tymczasowy dla Romana Ż.

Rzeczniczka prokuratury przekazała, że Roman Ż. nie przyznał się do zarzucanych mu przestępstw, ale złożył wyjaśnienia. Śledczy podjęli także decyzję, aby skierować do Sądu Rejonowego Katowice-Wschód wniosek o areszt tymczasowy dla Romana Ż. – Przede wszystkim prokurator wskazał na dowody, które wskazują na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia tych dwóch czynów przez pana Romana Ż. – uzasadniała prok. Anna Adamiak.

Wkrótce o postanowieniach prokuratury poinformował także za pośrednictwem serwisu X minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Jak zaznaczył we wpisie, Romanowi Ż. grozi aktualnie do 10 lat pozbawienia wolności.

Niedawno w śledztwie zatrzymano trzy osobyAnnę P., Jaromirę W. oraz Rafała Z. Dwie z tych osób oskarżone są o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było przejęcie części majątku zaginionego Sylwestra Suszka. Annie P. i Jaromirze W. zarzuca się również wyrządzenie Zondacrypto szkody majątkowej w wielkich rozmiarach. Rafał Z. ma zarzut przywłaszczenia sobie powierzonych mu pieniędzy z giełdy, których wartość to 1,7 miliona złotych.

Roman Ż. w rękach śledczych. Mężczyzna złożył obszerne zeznania

Roman Ż. został zatrzymany 5 września przez Policję i CBZC. W niedzielę rano był przesłuchiwany przez śledczych. Ze względu na to, że mężczyzna postanowił złożyć obszerne zeznania (jak wskazuje Waldemar Żurek), czynności z jego udziałem trwały aż do poniedziałku, 7 września.

Jak podał Onet, Błażej Gazda, obrońca Romana Ż., przekazał, że zarzuty stawiane jego klientowi nie są "jakieś strasznie poważne". Wskazał on również na to, że okoliczności zatrzymania mężczyzny były spowodowane pewnym zbiegiem okoliczności – Roman Ż. rzeczywiście miał udać się w najbliższym czasie do Chin (zgodnie z doniesieniami Waldemara Żurka), ale miał wykupione bilety powrotne, a jego wyjazd miał być "stricte biznesowy".

Kim jest Roman Ż.? Kolejna osoba zatrzymana w sprawie Zondacrypto

Roman Ż. to były wspólnik zaginionego (lub – jak otwarcie sugerują Waldemar Żurek i Donald Tusk – zabitego) Sylwestra Suszka, biznesmena odpowiedzialnego za giełdę BitBay. Na kanwie BitBaya powstała Zondacrypto.

Według TVN24 dziennikarze zainteresowali się nim już siedem lat temu (na długo przed tajemniczym zniknięciem Sylwestra Suszka). Według dziennikarza śledczego Michała Fuja, Roman Ż. miał być osobą, która stała za giełdą kryptowalut BitBay. Jednocześnie mężczyzna nie mógł figurować w dokumentach spółki ani w oficjalnych rejestrach, gdyż "miał osiem prawomocnych wyroków sądów w różnych częściach Polski".

Dalsza część artykułu poniżej.

Według obrońcy Romana Ż. łączenie go z giełdą Zondacrypto jest nieuzasadnione. Jednocześnie prokuratura dokonała przeszukania miejsca, w którym został zatrzymany, a także miejsca jego zameldowania. "W toku tych czynności zabezpieczono wartościowe przedmioty oraz dokumentację dotyczącą działalności Zondacrypto" – czytamy w oświadczeniu rzeczniczki prasowej Prokuratora Generalnego, prok. Anny Adamiak.

W sierpniu śledztwo ws. zaginięcia byłego wspólnika Romana Ż. zostało przyłączone do sprawy oszustw na niekorzyść klientów spółki Zondacrypto. Sprawą zajmuje się Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach.