
Wydaje się, że wylanie wrzątku do zlewu to zupełnie niegroźna czynność. Tymczasem temperatura bliska 100°C może zaszkodzić nie tylko rurom, ale również uszczelkom i powierzchniom sanitarnym. Taki nawyk może skończyć się awarią, której usunięcie będzie znacznie droższe niż kilka sekund ostrożności.
Wylewanie wrzątku do zlewu, wanny lub brodzika prysznicowego to bardzo zły pomysł. Choć nowoczesne instalacje kanalizacyjne są odporne na wysokie temperatury, w przypadku dużej ilości wrzątku ryzykujemy mięknięciem i deformacją rur. Problemem są również gumowe uszczelki, które w przypadku bezpośredniej ekspozycji na wodę o temperaturze zbliżonej do 100°C mogą się po prostu zniszczyć. Co więcej, instalacje w starszych budynkach i instalacje tymczasowe mogą zupełnie nie być przystosowane do takich warunków.
Problem dotyczy również szoku termicznego na powierzchni zlewu lub wanny: gwałtowna zmiana temperatury ma zły wpływ na szkło, ceramikę, akryl i inne materiały, z których wykonuje się wyposażenie naszych kuchni i łazienek. Wrzątku również nie należy wylewać do toalety (tam ryzyko szoku termicznego jest szczególnie duże).
Wylewasz wrzątek do zlewu? Tak zrobisz to bezpieczniej
Zastanówmy się, do czego wykorzystujemy wrzątek w kuchni i jak praktycznie podejść do problemu:
Gotowanie jajek – wrzątek zlewany do zlewu warto rozcieńczyć wodą. Ewentualnie można przenieść jajka do naczynia z lodem (prosty lifehack na łatwo odchodzące skorupki) i chwilę odczekać, aż woda w garnku osiągnie niższą temperaturę.
Odcedzanie wody z makaronu lub ziemniaków – tu warto włączyć zimny strumień wody na dość wysokiej mocy, równolegle do przelewania.
Dezynfekcja deski do krojenia – wrzątek bardzo często stosowany jest do usuwania bakterii po krojeniu mięsa. W takiej sytuacji warto nalać do zlewu zimnej wody, zanim podejmiemy się takiej dezynfekcji.
Odkamienianie czajnika – po odkamienianiu sokiem cytrynowym lub octem warto po prostu odczekać, aż woda w czajniku osiągnie bezpieczną do wylania temperaturę.
Część osób wykorzystuje wrzątek również do dezynfekcji zlewu, wanny lub kabiny prysznicowej. Jest to jednak bardzo ryzykowne. Dobra wiadomość jest taka, że specyfiki do czyszczenia tego typu powierzchni są zupełnie wystarczające – jeśli stosujemy je zgodnie z zasadami producenta, takie czyszczenie w zupełności wystarczy. Stosowanie wrzątku zdecydowanie lepiej sobie odpuścić.
Wrzątek a udrażnianie rur. Tego na 100 proc. nie rób
Jednym z pomysłów na udrażnianie rur jest zalewanie preparatów (żelu lub granulatu) wrzątkiem. Pomysłem, który może poważnie uszkodzić instalację i raczej warto nie tyle wsadzić go między bajki, ile wyrzucić do kosza.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Na niektórych produktach tego typu zawarta jest informacja o tym, by łączyć je z gorącą wodą. Słowo klucz – gorącą. W praktyce mówimy tu więc o temperaturze, która nie przekracza zazwyczaj 60°C. Jest to temperatura wody lecącej z kranu przy najgorętszym ustawieniu.
Wrzątek jest znacznie gorętszy, a jego reakcja z preparatami do udrażniania rur może być bardzo problematyczna. W takiej sytuacji może dojść do reakcji, która nie tylko będzie niebezpieczna dla rur i instalacji, ale również dla osoby, która taką mieszankę stosuje.
Tu na szczęście wkracza inny patent na zatkany zlew, który jest znacznie bardziej bezpieczny. Zanim zastosujemy preparaty do udrażniania rur, przy lekkim zatorze warto sięgnąć najpierw po standardowy płyn do naczyń. Należy wlać go do odpływu i odczekać przynajmniej kwadrans. I tu jeszcze jedna uwaga – nie mieszamy udrażniacza z płynem do mycia naczyń (ani żadnym innym specyfikiem).






