polskie bloki z wielkiej płyty
Mieszkanie na wynajem to ryzykowny interes. Fot. SHOX ART / Pexels.com

Wynajmujesz mieszkanie, więc możesz mieć problem z tym, by odzyskać własne mieszkanie. Zdaniem osób wysyłających pisma do Rzecznika Praw Obywatelskich obecne przepisy potrafią właśnie do takiej sytuacji doprowadzić. Właściciele skarżą się na długie postępowania, niepłacących lokatorów i niemożność swobodnego dysponowania własnością. Jest też druga strona tego problemu, która uderza w tysiące osób szukających mieszkania – obawy właścicieli sprawiają, że część lokali w ogóle nie trafia na rynek.

REKLAMA

RPO od kilku miesięcy zajmuje się problemami związanymi z wynajmem mieszkań na prywatnym rynku najmu. Osoby zwracające się do organu wskazują na źle ukształtowane przepisy, które powodują trudności z odzyskaniem lokalu zajmowanego przez najemcę. Mowa tu przede wszystkim o tych sytuacjach, w których dochodziło do niepłacenia czynszu i innych opłat.

Tacy najemcy często nie chcą wyprowadzić się z prywatnego lokalu. Dochodzi również do niszczenia mieszkań. Jednocześnie egzekucja należności i usunięcie z lokalu są możliwe, ale postępowania są bardzo długie, a właściciele lokali w ich trakcie są pozbawieni swobody dysponowania własnością.

Lokatorzy chronieni, wynajmujący na lodzie

Jak wynika z wystąpienia zastępcy RPO do ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, "najczęściej wynajmowane mieszkanie obciążone jest kredytem hipotecznym, który miał być spłacony za środki pochodzące z czynszu najmu". Prowadzi to do sytuacji, w której właściciel chce (lub musi) opuścić wynajmowane lokum, by przeprowadzić się do nabytego mieszkania. Nie jest to jednak możliwe w sytuacji, gdy nieuczciwy lokator je okupuje. Mamy więc do czynienia z paradoksalną sytuacją: koniecznością wynajmu kolejnego mieszkania przez wynajmującego.

"Wydaje się, że ustawodawca nie dostrzega odmiennej sytuacji osób, które dysponując jednym wolnym lokalem, zainteresowane są jego czasowym wynajmem" – tak sytuację diagnozują osoby składające skargi do RPO.

Najmowa paranoja – te osoby nie mogą liczyć na mieszkanie

Z drugiej strony skargi do RPO wpływają również od osób, które spotykają się z odmową, która wynika z tego, że chętni do najmu są osobami podlegającymi szczególnej ochronie ustawowej, np. rodziny, samotni rodzice.

W takiej sytuacji odzyskanie lokalu może zająć jeszcze dłużej. W efekcie wynajmujący unikają podpisywania umów z takimi osobami, bo nie mogą mieć pewności co do ich uczciwych zamiarów. Prowadzi to do paranoi pokroju "castingów na mieszkanie".

Zdarza się też, że posiadacze mieszkań z powyższych powodów w ogóle nie rozpatrują udostępnienia do najmu, bo obawiają się zbyt szerokiej ochrony prawnej najemców. W efekcie pewna pula mieszkań, które mogłyby w innej sytuacji zaspokoić potrzeby mieszkaniowe (a te w dużych miastach systematycznie rosną), w ogóle nie trafia do rynkowego obiegu.

Najem to rollercoaster. Władze zastanawiają się, co z tym zrobić

Zastępca RPO nie kwestionuje samej potrzeby ochrony praw lokatorów, ale wykorzystanie "prolokatorskich regulacji w sposób świadomy i instrumentalny oraz godzący w prawo własności mieszkania". Na poprawie przepisów skorzystałyby osoby poszukujące mieszkań i takie, które chcą prowadzić najem bez gigantycznego ryzyka związanego z konstrukcją obecnych przepisów.

Dalsza część artykułu poniżej.

Władze postanowiły pochylić się nad tym problemem. Na swój sposób. Ministerstwo Rozwoju i Technologii sugeruje, że "Rozwiązania wprowadzone w formule najmu okazjonalnego i instytucjonalnego wyważają interesy stron stosunku najmu oraz zapewniają stabilność najmu i mogą skutecznie chronić właścicieli lokali przed nierzetelnymi najemcami". Resort zasłania się funkcjonowaniem programu BSK (wsparcia budownictwa społecznego i komunalnego), programem SBC (społecznym budownictwem czynszowym), a także Społecznymi Agencjami Najmu (SAN), a także tym, że "monitoruje sytuację".

Bardziej skora do współpracy jest Krajowa Rada Komornicza, która "pozostaje gotowa do współpracy przy analizie problemów oraz wypracowaniu rozwiązań legislacyjnych". KRK wskazuje nawet kilka obszarów, gdzie "zasadna wydaje się analiza", np. jednoznaczne uregulowanie skutków utraty przez najemcę możliwości zamieszkania w lokalu, uproszczenie procedur związanych z wykonywaniem obowiązku opróżnienia lokalu, czy zmiany w kosztach i opłatach egzekucyjnych, tak, aby "odpowiadały one rzeczywistemu nakładowi pracy i kosztom ponoszonym przez organ egzekucyjny podczas wykonywania czynności eksmisyjnych".