
Policjanci zatrzymali 52-letniego mężczyznę z Oławy, który groził Donaldowi Tuskowi pozbawieniem życia. Wpisy zamieszczał na Facebooku, a podczas przesłuchania nie potrafił wyjaśnić swojego zachowania. Teraz grozi mu do 3 lat więzienia.
O szczegółach całej sprawy poinformował nadkom. Wojciech Jabłoński z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu. Wszystko zaczęło się w sierpniu, kiedy to funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa (SOP) natrafili na Facebooku na treści z groźbami kierowanymi do premiera Donalda Tuska. Ze względu na charakter wpisów informacja o sprawie została od razu przekazana funkcjonariuszom Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, którzy przejęli dalsze prowadzenie czynności.
Groził śmiercią premierowi, namierzył go SOP. Tusk podpisał się pod wnioskiem
Policjanci od razu rozpoczęli poszukiwania autora wpisów. Szybko ustalili, że groźby zostały opublikowane z prywatnego profilu należącego do 52-letniego mieszkańca Oławy. Do działań policji przyłożył rękę nawet sam premier. Jak przekazano w komunikacie, śledczy "uzyskali od osoby pokrzywdzonej zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa oraz wniosek o ściganie sprawcy".
Mundurowi skrupulatnie gromadzili dowody, pozwalające na dokładne wyjaśnienie sprawy. Zaznaczają, że nie było to działanie przypadkowe ani reakcja tylko na jeden internetowy wpis. Policjanci przeprowadzili szereg ustaleń, które ostatecznie pozwoliły im na bezbłędną identyfikację osoby podejrzewanej o zamieszczanie tych gróźb. A to niejedyna taka sprawa w ostatnim czasie – wcześniej zarzuty usłyszał też 61-letni Maciej C., który wypisywał okropne rzeczy o prezydencie i premierze.
Zobacz także
Po zebraniu potrzebnych informacji śledczy skonsultowali się z Prokuraturą Rejonową w Oławie. W poniedziałek 7 września, funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Oławie zatrzymali 52-latka w jego miejscu zamieszkania. Mężczyznę przewieziono na komendę, gdzie wykonano z nim kolejne czynności. Jak przekazała policja: "Podczas przesłuchania nie potrafił w sposób racjonalny wyjaśnić powodów swojego zachowania i zamieszczenia treści o tak poważnym charakterze".
Podejrzany usłyszał zarzut kierowania gróźb, za co grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. Zebrany materiał dowodowy jest teraz analizowany przez śledczych. Cała sprawa toczy się natomiast pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Oławie, a czynności prowadzi Wydział Kryminalny Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.
Policja przypomina o karach. W internecie nikt nie jest anonimowy
Na samym końcu komunikatu funkcjonariusze zamieścili ostrzeżenie. Jak zaznaczają, "internet nie jest miejscem, w którym można bezkarnie publikować treści zawierające groźby pozbawienia życia czy zdrowia. Każda taka informacja jest traktowana poważnie i może skutkować podjęciem przez policję czynności zmierzających do ustalenia jej autora". Niedawno funkcjonariusze CBZC zatrzymali 23-latka, który planował zamach na czołowych polskich polityków i wpadł właśnie przez wpis w sieci.
Zgodnie z art. 190 § 1 Kodeksu karnego, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę (lub szkodę osoby dla niej najbliższej), podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat. Warunkiem jest to, że groźba musi wzbudzać w zagrożonym uzasadnioną obawę, że zostanie spełniona.






